I OSK 1247/13
Wyrok
Naczelny Sąd Administracyjny
2013-11-21Nietezowane
Artykuły przypisane do orzeczenia
Do tego artykulu posiadamy jeszcze 13 orzeczeń.
Kup dostęp i zobacz, do jakich przepisów odnosi się orzeczenie. Znajdź inne potrzebne orzeczenia.
Skład sądu
Irena Kamińska
Jacek Hyla
Wiesław Morys /przewodniczący sprawozdawca/Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wiesław Morys (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Irena Kamińska Sędzia del. NSA Jacek Hyla Protokolant st. inspektor sądowy Tomasz Zieliński po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 marca 2013 r. sygn. akt II SAB/Wa 44/13 w sprawie ze skargi P. H. na bezczynność Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy w przedmiocie dostępu do informacji publicznej oddala skargę kasacyjną
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 13 marca 2013 r., sygn. akt II SAB/Wa 44/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zobowiązał Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy do rozpatrzenia wniosku skarżącego P. H. z dnia 14 grudnia 2012 r. o udostępnienie informacji publicznej, w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy i stwierdził, że bezczynność organu w zakresie rozpatrzenia tego wniosku nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa oraz zasądził na rzecz skarżącego P. H. zwrot kosztów postępowania.
W uzasadnieniu tegoż wyroku Sąd ten podał, że wnioskiem z dnia 14 grudnia 2012r. P. H., powołując się na art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 ze zm.), zwrócił się do Prezydenta m. st. Warszawy o udzielenie informacji o postępowaniu dotyczącym zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu Starego Mokotowa - kwartał [...], to jest o tym, czy i jakie wnioski (w trybie art. 17 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (tj.: Dz. U. z 2012 r., poz. 647) wpłynęły na etapie przed przygotowaniem projektu zmiany ww. miejscowego planu, z przytoczeniem treści stanowisk autorów tych wniosków i proponowanych przez nich zmian planu. Wnioskodawca wniósł o przekazanie mu żądanej informacji w odrębnym piśmie, bądź w formie kserokopii złożonych wniosków, po wcześniejszym usunięciu danych osobowych wnioskodawców (w przypadku osób fizycznych). Pismem z dnia 24 grudnia 2012 r. Prezydent m. st. Warszawy poinformował zainteresowanego, że wnioski składane do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie mają cech dokumentów publicznych, są, bowiem dokumentami prywatnymi i nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz ww. ustawy o dostępie do informacji publicznej. Charakter informacji publicznej posiada natomiast sposób rozpatrzenia przez organ wykonawczy wniosków zgłoszonych do planu miejscowego.
W skardze na bezczynność skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, P. H. podniósł, że jego wniosek z dnia 14 grudnia 2012 r. nie został rozpatrzony zgodnie z przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej, gdyż nie przekazano mu żądanych informacji ani też nie wydano decyzji o odmowie udzielenia informacji publicznej. Wniósł o zobowiązanie organu do rozpatrzenia jego wniosku oraz o stwierdzenie, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa.
Udzielając odpowiedzi na skargę, Prezydent m. st. Warszawy wniósł o jej oddalenie, wskazując, że żądana przez skarżącego informacja nie stanowi informacji publicznej, bowiem w świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego dokumenty, których kopii strona się domaga, mają charakter dokumentów prywatnych, o czym został on poinformowany w piśmie z dnia 24 grudnia 2012 r. To zaś wyklucza trafność zarzutu bezczynności i świadczy o bezzasadności wniesionej skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. W uzasadnieniu zaskarżonego obecnie wyroku przytoczył brzmienie stosownych przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, w których świetle nie ulega wątpliwości, że Prezydent m. st. Warszawy jest podmiotem zobowiązanym do udzielenia informacji, mającej walor informacji publicznej, będącej w jego posiadaniu (art. 4 ust. 1 pkt 1 i ust. 3). W ocenie Sądu, wbrew twierdzeniom Prezydenta m. st. Warszawy, żądane przez skarżącego informacje stanowią informację publiczną i - jak wynika z akt sprawy - nie zostały mu przekazane zgodnie z wnioskiem. W myśl art. 17 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, wójt, burmistrz albo prezydent miasta po podjęciu przez radę gminy uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego ogłasza w prasie miejscowej oraz przez obwieszczenie, a także w sposób zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości, o podjęciu uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu, określając formę, miejsce i termin składania wniosków do planu, nie krótszy niż 21 dni od dnia ogłoszenia. Z kolei wedle § 12 pkt 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. Nr 164, poz. 1587), wykonanie czynności, o których mowa w art. 17 ww. ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, dokumentuje się poprzez sporządzenie dokumentacji prac planistycznych, składającej się m.in. z wykazu wniosków złożonych do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, którego wzór określa załącznik nr 4 do rozporządzenia. Zarówno cytowany przepis ustawowy, jak i przytoczony przepis rozporządzenia wskazują, że wniosek nie dotyczy indywidualnej, jednostkowej sprawy obywatela, rozstrzyganej w trybie procedury administracyjnej, regulowanej przepisami ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm.), dalej k.p.a., lecz chodzi tu o realizację zamierzeń publicznoprawnych, które w efekcie końcowym mają doprowadzić do przyjęcia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ewentualnie wprowadzenia zmian w uchwalonym i przyjętym już planie. Z tego względu wszelka informacja o przebiegu tego postępowania, w tym także dotycząca treści składanych wniosków do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, musi korzystać z waloru publicznej dostępności, jako że proces stanowienia prawa, nawet gdy odbywa się z udziałem czynników innych, niż publiczne, ma charakter publiczny. Nie ma tu miejsca na korespondencję prywatną. W ocenie Sądu meriti, informacja określona przez skarżącego w jego wniosku z dnia 14 grudnia 2012 r. posiada walor informacji związanej z wykonywaniem zadania publicznego przez Prezydenta m. st. Warszawy, dotyczy bezpośrednio sfery działalności podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej, co w świetle jej przepisów oznacza, że informacja ta zawiera informację o sposobie realizacji zadań publicznych organu samorządowego. Zgodnie więc z brzmieniem art. 1 ust. 1 przywołanej ustawy, stanowi informację o sprawach publicznych, a stosownie do jej art. 6 ust. 1 pkt 1 lit. "b" i ust. 1 pkt 3 lit. "c", będąc rodzajem informacji o sposobie przyjmowania aktów normatywnych i stanowienia aktów publicznoprawnych, podlega udostępnieniu w trybie i na zasadach w niej określonych (co wypełnia dyspozycję art. 61 Konstytucji RP). Dalej Sąd I instancji wyjaśnił, że procedura prawodawcza zmierzająca do uchwalenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest sprawą publiczną, dotyczy bowiem przyszłej treści aktu prawa miejscowego. Dlatego też nie można przyjąć, że jej pewna część, a to wynikająca z art. 17 pkt 1 in fine ww. ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, sprawą publiczną nie jest. W stanowisku prezentowanym przez organ administracji pominięty został cel procedury uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a mianowicie zagwarantowanie transparentności działań tychże organów, które mają wpływ na treść stanowionego prawa. Zdaniem Sądu nietrafna jest argumentacja Prezydenta m. st. Warszawy zmierzająca do wykazania, że wnioski do planu miejscowego nie stanowią informacji publicznej, bo ich treść (w wersji skróconej) zostanie umieszczona w wykazie, sporządzonym według wzoru, który stanowi załącznik nr 4 do ww. rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, i wyłożona do publicznej wiadomości wraz z projektem planu. Wychodząc z reguł wykładni celowościowej i systemowej, jeżeli ustawodawca przewidział podanie treści wniosków do planu miejscowego do publicznej wiadomości na etapie wyłożenia projektu planu, to tym samym przesądził, że stanowią one informację publiczną. W przekonaniu Sądu niedopuszczalną byłaby taka wykładnia, wedle której wnioski do planu stają się informacją publiczną dopiero z momentem ich zamieszczenia w wykazie wniosków, a przed tym zdarzeniem stanowią tylko korespondencję prywatną. Nie można również przyjąć, że treść wniosków do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego stanowi informację publiczną tylko w takim zakresie, w jakim organ dokona ich streszczenia w wykazie. Spoczywający na organie obowiązek upublicznienia treści wniosków w wykazie nie zmienia charakteru tej informacji z informacji prywatnej na informację publiczną, wszak informacja zawarta we wniosku do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego od chwili jego złożenia jest informacją publiczną, jako że odnosi się do sprawy publicznej. Udostępnienie informacji o treści wniosków do planu dopiero po ich rozpoznaniu, a zatem po przygotowaniu projektu planu, nie wypełnia celu, w jakim skarżący zwrócił się o udzielenie informacji publicznej. Dlatego należy umożliwić zapoznanie się z wnioskami przed utworzeniem wykazu. Wnioski złożone na podstawie art. 17 pkt 1 ww. ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wywierają wpływ na kształt projektu planu w tym znaczeniu, że organ przygotowujący projekt planu bądź je uwzględnia, dostosowując odpowiednio projekt planu, bądź ich nie uwzględnia. Sąd meriti podkreślił, że to nie skutki prawne składanych wniosków przesądzają o tym, czy dana informacja stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej, lecz to, czy żądana informacja dotyczy sprawy publicznej. Prezentowana ocena prawna żądanej przez skarżącego informacji i kwalifikowanie jej jako informacji publicznej koresponduje z poglądem wyrażonym przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 3 stycznia 2013 r. o sygn. akt I OSK 2311/12, w którym Sąd ten zmienił swe stanowisko zawarte w wyroku z dnia 22 czerwca 2010 r., sygn. akt I OSK 385/10. Na koniec Wojewódzki Sąd Administracyjny podniósł, iż udostępnienie informacji publicznej jest czynnością materialno - techniczną. Żaden przepis prawa nie nakłada na dysponenta takiej informacji obowiązku nadawania tejże czynności szczególnej formy. Skarżący w swym wniosku określił, w jaki sposób żądana przez niego informacja winna być mu udostępniona, toteż Prezydent m. st. Warszawy nie powinien mieć wątpliwości co do formy i sposobu jego realizacji. Gdyby jednak nie mógł uczynić zadość wnioskowi w zakresie wskazanych przez wnioskodawcę form i sposobów jego realizacji, to winien odwołać się do treści art. 14 ust. 2 przedmiotowej ustawy, w świetle którego jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w sposób lub w formie określonych we wniosku, podmiot obowiązany do jej udostępnienia powiadamia pisemnie wnioskodawcę o przyczynach braku możliwości udostępnienia informacji zgodnie z wnioskiem i wskazuje, w jaki sposób lub, w jakiej formie informacja może być udostępniona niezwłocznie. Z kolei art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej stanowi, że prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Gdyby zatem organ uznał, że żądana przez skarżącego informacja ma charakter informacji publicznej przetworzonej, w takiej sytuacji powinien wezwać wnioskodawcę, by wskazał powody, dla których spełnienie jego żądania jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Jednak w tym przypadku konieczne jest wyjaśnienie zainteresowanemu w wezwaniu, że wniosek dotyczy informacji publicznej przetworzonej i wskazanie, na czym w rzeczy samej polega proces jej przetworzenia.
W świetle powyższych wywodów, w ocenie Sądu I instancji organ pozostawał bezczynny, toteż należało go zobowiązać do rozpatrzenia wniosku skarżącego z dnia 14 grudnia 2012 r. bądź poprzez udzielenie informacji publicznej, bądź odesłanie do publikatora (wykazu, jeśli ten funkcjonuje w obiegu publicznym i umożliwia weryfikację treści złożonych wniosków), bądź wydanie decyzji o odmowie udzielenia informacji, zgodnie z art. 16 ust. 1 ustawy, co umożliwi stronie wykorzystanie środków prawnych, łącznie z prawem wniesienia skargi do Sądu na decyzję ostateczną. Zdaniem Sądu bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, skoro organ ustosunkował się do żądania, a jego odpowiedź nie nosiła znamion lekceważenia strony, nie była nakierowana na wprowadzenie jej w błąd, a wynikała z nieznajomości zagadnienia. W podstawie prawnej orzeczenia przywołał Sąd przepis art. 149 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej P.p.s.a., oraz stosowne przepisy o kosztach postępowania.
W skardze kasacyjnej Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy zaskarżył powyżej opisany wyrok w całości. Zarzucono mu naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 1 ust. 1, art. 6 w związku z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej poprzez ich błędną wykładnię, domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenia reformacyjnego na podstawie art. 188 P.p.s.a., ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, oraz zasądzenia zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że przyjęte przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanowisko, iż wnioski do planu stanowią informację publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej jest błędne, sprzeczne z linią orzeczniczą sądów administracyjnych (p. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 czerwca 2010 r., sygn. akt I OSK 385/10). Zgodnie z prezentowanym tam poglądem prawnym wnioski do planu, pochodzące nie od organu władzy publicznej, lecz od osób prawnych bądź fizycznych, niepełniących funkcji publicznej, nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu w/w ustawy. Stosownie do przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "wykonanie czynności, o których mowa w art. 17 ustawy dokumentuje się poprzez sporządzenie dokumentacji prac planistycznych, składającej się z: 4) wykazu wniosków złożonych co do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, którego wzór określa załącznik nr 4 do rozporządzenia. Wykaz taki po jego sporządzeniu podlega udostępnieniu. Tym samym informacja o wnioskach do planu będzie mogła być przekazana zainteresowanym, w sposób przewidziany przepisami prawa. W konsekwencji czego autorka skargi kasacyjnej sformułowała pogląd o naruszeniu przywołanych przepisów poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, bo przedmiotowe wnioski nie stanowią informacji publicznej, skoro podlegają publikacji w inny sposób, nie jako informacja publiczna w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, lecz na mocy przepisów szczególnych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną P. H. wniósł o jej oddalenie w całości, podzielając zaprezentowaną przez Sąd I instancji wykładnię przepisów art. 1 ust. 1, art. 6 i art. 10 ust.1 ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna nie mogła odnieść skutku, albowiem podniesiona w niej podstawa kasacyjna jest nieusprawiedliwiona. Na wstępie godzi się wyjaśnić, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpatrywaniu sprawy na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w rozpoznawanej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd ten jest ściśle związany zarówno granicami zaskarżenia, jak i wskazanymi w ramach danej podstawy kasacyjnej zarzutami, dotyczącymi konkretnie wskazanych przepisów prawa. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym utrwalony jest pogląd, wedle którego Sąd ten nie jest uprawniony do badania intencji skarżących kasacyjnie, dociekania naruszonych przez sądy I instancji przepisów, czy uzasadnienia podniesionych w skargach kasacyjnych wadliwości wydanych przezeń orzeczeń. Te bowiem winny być precyzyjnie ujawnione i omówione. Skarga kasacyjna jest wszak specyficznym środkiem zaskarżenia, od którego wymaga się spełnienia wysokiego stopnia fachowości jej sporządzenia.
Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. W uproszczeniu są nimi naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna została oparta wyłącznie na podstawie naruszenia prawa materialnego, przy czym kasatorka nie sprecyzowała jednoznacznie formy naruszenia. Bowiem w petitum skargi kasacyjnej przywołała pełne brzmienie art. 174 pkt 1 P.p.s.a., lecz prezentując naruszone przepisy podała, iż do uchybienia im doszło poprzez błędną wykładnię. Natomiast w końcowym fragmencie uzasadnienia podniosła, iż naruszono je przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Zatem przede wszystkim godzi się zwrócić uwagę, że obie formy naruszenia przepisów prawa materialnego generalnie nie są kompatybilne, gdyż są rozłączne. Zarzut błędnej wykładni można w zasadzie postawić tylko przepisowi poprawnie zastosowanemu w sprawie. Bowiem nieprawidłowe zastosowanie przepisu wyłącza potrzebę oceny poprawności jego interpretacji. Trafność zarzutu niewłaściwego zastosowania jest zaś równoznaczna z zasadnością podstawy kasacyjnej. Co prawda w orzecznictwie pojawia się pogląd, wedle którego do niewłaściwego zastosowania przepisu może dojść także w wyniku błędnej wykładni, wszak taka konkluzja winna zostać nie tylko wyraźnie wskazana, ale przede wszystkim wyjaśniona i wykazana. Tymczasem w tej skardze kasacyjnej tego nie uczyniono. Co więcej, prezentując naruszone przepisy jej autorka wskazała m.in. na przepis art. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej, nie precyzując jego jednostki redakcyjnej. Tymczasem art. 6 tego aktu prawnego składa się z dwóch ustępów, z których pierwszy złożony jest z pięciu punktów, zaś te zbudowane są z kilku liter każdy. Jeżeli zatem nie określono dokładnie owego przepisu, zarzut w tym obrębie uchyla się spod kontroli instancyjnej, nie wymaga przeto dalszych rozważań. Gdyby jednak zarzut ten potraktować jako skierowany przeciwko całemu przepisowi, który w sprawie nie miał zastosowania, bo przedmiot wniosku nie obejmuje żadnej z kategorii w nim uregulowanych, to jego ocena zostanie przedstawiona poniżej w ramach rozważań dotyczących pojęcia informacji publicznej, bo przepis ten uszczegóławia definicję zawartą w art. 1 ust. 1 tej ustawy. Wspomniana wadliwość rozciąga się też częściowo na przepis wskazany jako związany z naruszonym rzekomo art. 6, czyli na przepis art. 10 ust. 1 omawianej ustawy. Co prawda sprecyzowano go pod względem jednostki redakcyjnej, lecz zarzutu jego naruszenia nie uzasadniono. Przepis art. 10 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej stanowi o uprawnieniu do żądania na wniosek udostępnienia informacji publicznej, która nie została udostępniona w Biuletynie Informacji Publicznej lub centralnym repozytorium. Tymczasem kasatorka nie podaje, aby przedmiotowe dane były udostępnione w tych publikatorach, a więc, aby wyłączona była możliwość skorzystania z tego uprawnienia. Zarzut ten nie mógł więc również odnieść skutku, nawet gdyby ująć go jak wytyk nieprawidłowego uwzględnienia skargi.
W konsekwencji czego należało rozważyć zarzut naruszenia art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Podważa on stanowisko Sądu I instancji zaliczające informacje o treści wniosków składanych w trybie art. 17 pkt 1 i 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym do kategorii informacji publicznej. Obecny skład Naczelnego Sądu Administracyjnego jednak to stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie podziela. Niezależnie od braku motywacji argumentacji przeciwnej zamieszczonej w skardze kasacyjnej, która ograniczyła się do przywołania wyroku z dnia 22 czerwca 2010 r., sygn. akt I OSK 385/10, nie bacząc przy tym na to, że Sąd orzekający w niniejszej sprawie wskazał na odmienny wyrok z dnia 3 stycznia 2013r., sygn. akt I OSK 2311/12, trzeba stwierdzić, że uzasadnienie tego poglądu przedstawione w zaskarżonym obecnie wyroku jest przekonujące i nie wymaga przytaczania dalszych okoliczności za nim przemawiających. Ogólnie i w uproszczeniu należy więc stwierdzić, że wnioski do projektów planów miejscowych należą do szeroko rozumianej materii spraw publicznych. Niepodobna ich traktować jako dokumenty prywatne, bo nie w takim charakterze zostają one złożone. Mają wszak za cel przyczynić się do określonej treści planu zagospodarowania przestrzennego, czyli aktu prawa miejscowego (art. 14 ust. 8 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym). Inną rzeczą jest natomiast zagadnienie ich udzielenia na żądanie, w tym w ogóle udostępnienia, a jeśli tak, to sposobu przekazania danych, czy to z uwagi na zawarte w nich informacje chronione, czy też ze względu na charakter – informacji przetworzonej, czy wreszcie możliwość odmiennego sposobu dostępu (na podstawie innych przepisów), choćby poprzez wykaz sporządzany na podstawie przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jednakowoż w tej materii skarga kasacyjna nie sformułowała zarzutu, przy czym co do ostatnio wskazanej kwestii mógłby on zostać oparty na naruszeniu przepisu art. 1 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, który w skardze kasacyjnej się nie pojawił.
W konsekwencji czego skoro przesłanki podmiotowe i przedmiotowe dostępu do informacji publicznej w trybie przepisów przywołanej ustawy zostały spełnione, a organ nie zachował się stosownie do jej uregulowań, zasadnie uznał Sąd meriti, że pozostawał w bezczynności. Rozpoznając żądanie jego rzeczą będzie więc dokładne ustalenie treści wniosku skarżącego z dnia 14 grudnia 2012 r., czyli zakresu i przedmiotu żądania, jak też daty złożenia podania (czy nastąpiło to przed czy po upublicznieniu wykazu wniosków, bo od niej, jak i od treści wykazu, może zależeć wynik postępowania), a dalej czy jest to informacja publiczna prosta czy przetworzona, czy zawiera dane chronione, czy nie, i w zależności od wyniku tych ustaleń postąpienie, zgodnie ze wskazaniami zamieszczonymi w motywach zaskarżonego wyroku.
Co mając na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na zasadzie art. 184 P.p.s.a. orzkeł jak w sentencji niniejszego orzeczenia.
Nietezowane
Artykuły przypisane do orzeczenia
Kup dostęp i zobacz, do jakich przepisów odnosi się orzeczenie. Znajdź inne potrzebne orzeczenia.
Skład sądu
Irena KamińskaJacek Hyla
Wiesław Morys /przewodniczący sprawozdawca/
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wiesław Morys (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Irena Kamińska Sędzia del. NSA Jacek Hyla Protokolant st. inspektor sądowy Tomasz Zieliński po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 marca 2013 r. sygn. akt II SAB/Wa 44/13 w sprawie ze skargi P. H. na bezczynność Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy w przedmiocie dostępu do informacji publicznej oddala skargę kasacyjną
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 13 marca 2013 r., sygn. akt II SAB/Wa 44/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zobowiązał Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy do rozpatrzenia wniosku skarżącego P. H. z dnia 14 grudnia 2012 r. o udostępnienie informacji publicznej, w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy i stwierdził, że bezczynność organu w zakresie rozpatrzenia tego wniosku nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa oraz zasądził na rzecz skarżącego P. H. zwrot kosztów postępowania.
W uzasadnieniu tegoż wyroku Sąd ten podał, że wnioskiem z dnia 14 grudnia 2012r. P. H., powołując się na art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 ze zm.), zwrócił się do Prezydenta m. st. Warszawy o udzielenie informacji o postępowaniu dotyczącym zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu Starego Mokotowa - kwartał [...], to jest o tym, czy i jakie wnioski (w trybie art. 17 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (tj.: Dz. U. z 2012 r., poz. 647) wpłynęły na etapie przed przygotowaniem projektu zmiany ww. miejscowego planu, z przytoczeniem treści stanowisk autorów tych wniosków i proponowanych przez nich zmian planu. Wnioskodawca wniósł o przekazanie mu żądanej informacji w odrębnym piśmie, bądź w formie kserokopii złożonych wniosków, po wcześniejszym usunięciu danych osobowych wnioskodawców (w przypadku osób fizycznych). Pismem z dnia 24 grudnia 2012 r. Prezydent m. st. Warszawy poinformował zainteresowanego, że wnioski składane do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie mają cech dokumentów publicznych, są, bowiem dokumentami prywatnymi i nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz ww. ustawy o dostępie do informacji publicznej. Charakter informacji publicznej posiada natomiast sposób rozpatrzenia przez organ wykonawczy wniosków zgłoszonych do planu miejscowego.
W skardze na bezczynność skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, P. H. podniósł, że jego wniosek z dnia 14 grudnia 2012 r. nie został rozpatrzony zgodnie z przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej, gdyż nie przekazano mu żądanych informacji ani też nie wydano decyzji o odmowie udzielenia informacji publicznej. Wniósł o zobowiązanie organu do rozpatrzenia jego wniosku oraz o stwierdzenie, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa.
Udzielając odpowiedzi na skargę, Prezydent m. st. Warszawy wniósł o jej oddalenie, wskazując, że żądana przez skarżącego informacja nie stanowi informacji publicznej, bowiem w świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego dokumenty, których kopii strona się domaga, mają charakter dokumentów prywatnych, o czym został on poinformowany w piśmie z dnia 24 grudnia 2012 r. To zaś wyklucza trafność zarzutu bezczynności i świadczy o bezzasadności wniesionej skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. W uzasadnieniu zaskarżonego obecnie wyroku przytoczył brzmienie stosownych przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, w których świetle nie ulega wątpliwości, że Prezydent m. st. Warszawy jest podmiotem zobowiązanym do udzielenia informacji, mającej walor informacji publicznej, będącej w jego posiadaniu (art. 4 ust. 1 pkt 1 i ust. 3). W ocenie Sądu, wbrew twierdzeniom Prezydenta m. st. Warszawy, żądane przez skarżącego informacje stanowią informację publiczną i - jak wynika z akt sprawy - nie zostały mu przekazane zgodnie z wnioskiem. W myśl art. 17 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, wójt, burmistrz albo prezydent miasta po podjęciu przez radę gminy uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego ogłasza w prasie miejscowej oraz przez obwieszczenie, a także w sposób zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości, o podjęciu uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu, określając formę, miejsce i termin składania wniosków do planu, nie krótszy niż 21 dni od dnia ogłoszenia. Z kolei wedle § 12 pkt 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. Nr 164, poz. 1587), wykonanie czynności, o których mowa w art. 17 ww. ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, dokumentuje się poprzez sporządzenie dokumentacji prac planistycznych, składającej się m.in. z wykazu wniosków złożonych do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, którego wzór określa załącznik nr 4 do rozporządzenia. Zarówno cytowany przepis ustawowy, jak i przytoczony przepis rozporządzenia wskazują, że wniosek nie dotyczy indywidualnej, jednostkowej sprawy obywatela, rozstrzyganej w trybie procedury administracyjnej, regulowanej przepisami ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm.), dalej k.p.a., lecz chodzi tu o realizację zamierzeń publicznoprawnych, które w efekcie końcowym mają doprowadzić do przyjęcia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ewentualnie wprowadzenia zmian w uchwalonym i przyjętym już planie. Z tego względu wszelka informacja o przebiegu tego postępowania, w tym także dotycząca treści składanych wniosków do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, musi korzystać z waloru publicznej dostępności, jako że proces stanowienia prawa, nawet gdy odbywa się z udziałem czynników innych, niż publiczne, ma charakter publiczny. Nie ma tu miejsca na korespondencję prywatną. W ocenie Sądu meriti, informacja określona przez skarżącego w jego wniosku z dnia 14 grudnia 2012 r. posiada walor informacji związanej z wykonywaniem zadania publicznego przez Prezydenta m. st. Warszawy, dotyczy bezpośrednio sfery działalności podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej, co w świetle jej przepisów oznacza, że informacja ta zawiera informację o sposobie realizacji zadań publicznych organu samorządowego. Zgodnie więc z brzmieniem art. 1 ust. 1 przywołanej ustawy, stanowi informację o sprawach publicznych, a stosownie do jej art. 6 ust. 1 pkt 1 lit. "b" i ust. 1 pkt 3 lit. "c", będąc rodzajem informacji o sposobie przyjmowania aktów normatywnych i stanowienia aktów publicznoprawnych, podlega udostępnieniu w trybie i na zasadach w niej określonych (co wypełnia dyspozycję art. 61 Konstytucji RP). Dalej Sąd I instancji wyjaśnił, że procedura prawodawcza zmierzająca do uchwalenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest sprawą publiczną, dotyczy bowiem przyszłej treści aktu prawa miejscowego. Dlatego też nie można przyjąć, że jej pewna część, a to wynikająca z art. 17 pkt 1 in fine ww. ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, sprawą publiczną nie jest. W stanowisku prezentowanym przez organ administracji pominięty został cel procedury uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a mianowicie zagwarantowanie transparentności działań tychże organów, które mają wpływ na treść stanowionego prawa. Zdaniem Sądu nietrafna jest argumentacja Prezydenta m. st. Warszawy zmierzająca do wykazania, że wnioski do planu miejscowego nie stanowią informacji publicznej, bo ich treść (w wersji skróconej) zostanie umieszczona w wykazie, sporządzonym według wzoru, który stanowi załącznik nr 4 do ww. rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, i wyłożona do publicznej wiadomości wraz z projektem planu. Wychodząc z reguł wykładni celowościowej i systemowej, jeżeli ustawodawca przewidział podanie treści wniosków do planu miejscowego do publicznej wiadomości na etapie wyłożenia projektu planu, to tym samym przesądził, że stanowią one informację publiczną. W przekonaniu Sądu niedopuszczalną byłaby taka wykładnia, wedle której wnioski do planu stają się informacją publiczną dopiero z momentem ich zamieszczenia w wykazie wniosków, a przed tym zdarzeniem stanowią tylko korespondencję prywatną. Nie można również przyjąć, że treść wniosków do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego stanowi informację publiczną tylko w takim zakresie, w jakim organ dokona ich streszczenia w wykazie. Spoczywający na organie obowiązek upublicznienia treści wniosków w wykazie nie zmienia charakteru tej informacji z informacji prywatnej na informację publiczną, wszak informacja zawarta we wniosku do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego od chwili jego złożenia jest informacją publiczną, jako że odnosi się do sprawy publicznej. Udostępnienie informacji o treści wniosków do planu dopiero po ich rozpoznaniu, a zatem po przygotowaniu projektu planu, nie wypełnia celu, w jakim skarżący zwrócił się o udzielenie informacji publicznej. Dlatego należy umożliwić zapoznanie się z wnioskami przed utworzeniem wykazu. Wnioski złożone na podstawie art. 17 pkt 1 ww. ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wywierają wpływ na kształt projektu planu w tym znaczeniu, że organ przygotowujący projekt planu bądź je uwzględnia, dostosowując odpowiednio projekt planu, bądź ich nie uwzględnia. Sąd meriti podkreślił, że to nie skutki prawne składanych wniosków przesądzają o tym, czy dana informacja stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej, lecz to, czy żądana informacja dotyczy sprawy publicznej. Prezentowana ocena prawna żądanej przez skarżącego informacji i kwalifikowanie jej jako informacji publicznej koresponduje z poglądem wyrażonym przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 3 stycznia 2013 r. o sygn. akt I OSK 2311/12, w którym Sąd ten zmienił swe stanowisko zawarte w wyroku z dnia 22 czerwca 2010 r., sygn. akt I OSK 385/10. Na koniec Wojewódzki Sąd Administracyjny podniósł, iż udostępnienie informacji publicznej jest czynnością materialno - techniczną. Żaden przepis prawa nie nakłada na dysponenta takiej informacji obowiązku nadawania tejże czynności szczególnej formy. Skarżący w swym wniosku określił, w jaki sposób żądana przez niego informacja winna być mu udostępniona, toteż Prezydent m. st. Warszawy nie powinien mieć wątpliwości co do formy i sposobu jego realizacji. Gdyby jednak nie mógł uczynić zadość wnioskowi w zakresie wskazanych przez wnioskodawcę form i sposobów jego realizacji, to winien odwołać się do treści art. 14 ust. 2 przedmiotowej ustawy, w świetle którego jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w sposób lub w formie określonych we wniosku, podmiot obowiązany do jej udostępnienia powiadamia pisemnie wnioskodawcę o przyczynach braku możliwości udostępnienia informacji zgodnie z wnioskiem i wskazuje, w jaki sposób lub, w jakiej formie informacja może być udostępniona niezwłocznie. Z kolei art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej stanowi, że prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Gdyby zatem organ uznał, że żądana przez skarżącego informacja ma charakter informacji publicznej przetworzonej, w takiej sytuacji powinien wezwać wnioskodawcę, by wskazał powody, dla których spełnienie jego żądania jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Jednak w tym przypadku konieczne jest wyjaśnienie zainteresowanemu w wezwaniu, że wniosek dotyczy informacji publicznej przetworzonej i wskazanie, na czym w rzeczy samej polega proces jej przetworzenia.
W świetle powyższych wywodów, w ocenie Sądu I instancji organ pozostawał bezczynny, toteż należało go zobowiązać do rozpatrzenia wniosku skarżącego z dnia 14 grudnia 2012 r. bądź poprzez udzielenie informacji publicznej, bądź odesłanie do publikatora (wykazu, jeśli ten funkcjonuje w obiegu publicznym i umożliwia weryfikację treści złożonych wniosków), bądź wydanie decyzji o odmowie udzielenia informacji, zgodnie z art. 16 ust. 1 ustawy, co umożliwi stronie wykorzystanie środków prawnych, łącznie z prawem wniesienia skargi do Sądu na decyzję ostateczną. Zdaniem Sądu bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, skoro organ ustosunkował się do żądania, a jego odpowiedź nie nosiła znamion lekceważenia strony, nie była nakierowana na wprowadzenie jej w błąd, a wynikała z nieznajomości zagadnienia. W podstawie prawnej orzeczenia przywołał Sąd przepis art. 149 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej P.p.s.a., oraz stosowne przepisy o kosztach postępowania.
W skardze kasacyjnej Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy zaskarżył powyżej opisany wyrok w całości. Zarzucono mu naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 1 ust. 1, art. 6 w związku z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej poprzez ich błędną wykładnię, domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenia reformacyjnego na podstawie art. 188 P.p.s.a., ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, oraz zasądzenia zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że przyjęte przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanowisko, iż wnioski do planu stanowią informację publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej jest błędne, sprzeczne z linią orzeczniczą sądów administracyjnych (p. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 czerwca 2010 r., sygn. akt I OSK 385/10). Zgodnie z prezentowanym tam poglądem prawnym wnioski do planu, pochodzące nie od organu władzy publicznej, lecz od osób prawnych bądź fizycznych, niepełniących funkcji publicznej, nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu w/w ustawy. Stosownie do przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "wykonanie czynności, o których mowa w art. 17 ustawy dokumentuje się poprzez sporządzenie dokumentacji prac planistycznych, składającej się z: 4) wykazu wniosków złożonych co do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, którego wzór określa załącznik nr 4 do rozporządzenia. Wykaz taki po jego sporządzeniu podlega udostępnieniu. Tym samym informacja o wnioskach do planu będzie mogła być przekazana zainteresowanym, w sposób przewidziany przepisami prawa. W konsekwencji czego autorka skargi kasacyjnej sformułowała pogląd o naruszeniu przywołanych przepisów poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, bo przedmiotowe wnioski nie stanowią informacji publicznej, skoro podlegają publikacji w inny sposób, nie jako informacja publiczna w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, lecz na mocy przepisów szczególnych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną P. H. wniósł o jej oddalenie w całości, podzielając zaprezentowaną przez Sąd I instancji wykładnię przepisów art. 1 ust. 1, art. 6 i art. 10 ust.1 ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna nie mogła odnieść skutku, albowiem podniesiona w niej podstawa kasacyjna jest nieusprawiedliwiona. Na wstępie godzi się wyjaśnić, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpatrywaniu sprawy na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w rozpoznawanej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd ten jest ściśle związany zarówno granicami zaskarżenia, jak i wskazanymi w ramach danej podstawy kasacyjnej zarzutami, dotyczącymi konkretnie wskazanych przepisów prawa. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym utrwalony jest pogląd, wedle którego Sąd ten nie jest uprawniony do badania intencji skarżących kasacyjnie, dociekania naruszonych przez sądy I instancji przepisów, czy uzasadnienia podniesionych w skargach kasacyjnych wadliwości wydanych przezeń orzeczeń. Te bowiem winny być precyzyjnie ujawnione i omówione. Skarga kasacyjna jest wszak specyficznym środkiem zaskarżenia, od którego wymaga się spełnienia wysokiego stopnia fachowości jej sporządzenia.
Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. W uproszczeniu są nimi naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna została oparta wyłącznie na podstawie naruszenia prawa materialnego, przy czym kasatorka nie sprecyzowała jednoznacznie formy naruszenia. Bowiem w petitum skargi kasacyjnej przywołała pełne brzmienie art. 174 pkt 1 P.p.s.a., lecz prezentując naruszone przepisy podała, iż do uchybienia im doszło poprzez błędną wykładnię. Natomiast w końcowym fragmencie uzasadnienia podniosła, iż naruszono je przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Zatem przede wszystkim godzi się zwrócić uwagę, że obie formy naruszenia przepisów prawa materialnego generalnie nie są kompatybilne, gdyż są rozłączne. Zarzut błędnej wykładni można w zasadzie postawić tylko przepisowi poprawnie zastosowanemu w sprawie. Bowiem nieprawidłowe zastosowanie przepisu wyłącza potrzebę oceny poprawności jego interpretacji. Trafność zarzutu niewłaściwego zastosowania jest zaś równoznaczna z zasadnością podstawy kasacyjnej. Co prawda w orzecznictwie pojawia się pogląd, wedle którego do niewłaściwego zastosowania przepisu może dojść także w wyniku błędnej wykładni, wszak taka konkluzja winna zostać nie tylko wyraźnie wskazana, ale przede wszystkim wyjaśniona i wykazana. Tymczasem w tej skardze kasacyjnej tego nie uczyniono. Co więcej, prezentując naruszone przepisy jej autorka wskazała m.in. na przepis art. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej, nie precyzując jego jednostki redakcyjnej. Tymczasem art. 6 tego aktu prawnego składa się z dwóch ustępów, z których pierwszy złożony jest z pięciu punktów, zaś te zbudowane są z kilku liter każdy. Jeżeli zatem nie określono dokładnie owego przepisu, zarzut w tym obrębie uchyla się spod kontroli instancyjnej, nie wymaga przeto dalszych rozważań. Gdyby jednak zarzut ten potraktować jako skierowany przeciwko całemu przepisowi, który w sprawie nie miał zastosowania, bo przedmiot wniosku nie obejmuje żadnej z kategorii w nim uregulowanych, to jego ocena zostanie przedstawiona poniżej w ramach rozważań dotyczących pojęcia informacji publicznej, bo przepis ten uszczegóławia definicję zawartą w art. 1 ust. 1 tej ustawy. Wspomniana wadliwość rozciąga się też częściowo na przepis wskazany jako związany z naruszonym rzekomo art. 6, czyli na przepis art. 10 ust. 1 omawianej ustawy. Co prawda sprecyzowano go pod względem jednostki redakcyjnej, lecz zarzutu jego naruszenia nie uzasadniono. Przepis art. 10 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej stanowi o uprawnieniu do żądania na wniosek udostępnienia informacji publicznej, która nie została udostępniona w Biuletynie Informacji Publicznej lub centralnym repozytorium. Tymczasem kasatorka nie podaje, aby przedmiotowe dane były udostępnione w tych publikatorach, a więc, aby wyłączona była możliwość skorzystania z tego uprawnienia. Zarzut ten nie mógł więc również odnieść skutku, nawet gdyby ująć go jak wytyk nieprawidłowego uwzględnienia skargi.
W konsekwencji czego należało rozważyć zarzut naruszenia art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Podważa on stanowisko Sądu I instancji zaliczające informacje o treści wniosków składanych w trybie art. 17 pkt 1 i 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym do kategorii informacji publicznej. Obecny skład Naczelnego Sądu Administracyjnego jednak to stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie podziela. Niezależnie od braku motywacji argumentacji przeciwnej zamieszczonej w skardze kasacyjnej, która ograniczyła się do przywołania wyroku z dnia 22 czerwca 2010 r., sygn. akt I OSK 385/10, nie bacząc przy tym na to, że Sąd orzekający w niniejszej sprawie wskazał na odmienny wyrok z dnia 3 stycznia 2013r., sygn. akt I OSK 2311/12, trzeba stwierdzić, że uzasadnienie tego poglądu przedstawione w zaskarżonym obecnie wyroku jest przekonujące i nie wymaga przytaczania dalszych okoliczności za nim przemawiających. Ogólnie i w uproszczeniu należy więc stwierdzić, że wnioski do projektów planów miejscowych należą do szeroko rozumianej materii spraw publicznych. Niepodobna ich traktować jako dokumenty prywatne, bo nie w takim charakterze zostają one złożone. Mają wszak za cel przyczynić się do określonej treści planu zagospodarowania przestrzennego, czyli aktu prawa miejscowego (art. 14 ust. 8 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym). Inną rzeczą jest natomiast zagadnienie ich udzielenia na żądanie, w tym w ogóle udostępnienia, a jeśli tak, to sposobu przekazania danych, czy to z uwagi na zawarte w nich informacje chronione, czy też ze względu na charakter – informacji przetworzonej, czy wreszcie możliwość odmiennego sposobu dostępu (na podstawie innych przepisów), choćby poprzez wykaz sporządzany na podstawie przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jednakowoż w tej materii skarga kasacyjna nie sformułowała zarzutu, przy czym co do ostatnio wskazanej kwestii mógłby on zostać oparty na naruszeniu przepisu art. 1 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, który w skardze kasacyjnej się nie pojawił.
W konsekwencji czego skoro przesłanki podmiotowe i przedmiotowe dostępu do informacji publicznej w trybie przepisów przywołanej ustawy zostały spełnione, a organ nie zachował się stosownie do jej uregulowań, zasadnie uznał Sąd meriti, że pozostawał w bezczynności. Rozpoznając żądanie jego rzeczą będzie więc dokładne ustalenie treści wniosku skarżącego z dnia 14 grudnia 2012 r., czyli zakresu i przedmiotu żądania, jak też daty złożenia podania (czy nastąpiło to przed czy po upublicznieniu wykazu wniosków, bo od niej, jak i od treści wykazu, może zależeć wynik postępowania), a dalej czy jest to informacja publiczna prosta czy przetworzona, czy zawiera dane chronione, czy nie, i w zależności od wyniku tych ustaleń postąpienie, zgodnie ze wskazaniami zamieszczonymi w motywach zaskarżonego wyroku.
Co mając na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na zasadzie art. 184 P.p.s.a. orzkeł jak w sentencji niniejszego orzeczenia.