• III SA/Łd 681/13 - Wyrok ...
  07.06.2026

III SA/Łd 681/13

Wyrok
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi
2013-09-03

Nietezowane

Artykuły przypisane do orzeczenia

Do tego artykulu posiadamy jeszcze 13 orzeczeń.
Kup dostęp i zobacz, do jakich przepisów odnosi się orzeczenie. Znajdź inne potrzebne orzeczenia.

Skład sądu

Arkadiusz Blewązka /sprawozdawca/
Monika Krzyżaniak
Teresa Rutkowska /przewodniczący/

Sentencja

Dnia 3 września 2013 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział III w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Teresa Rutkowska Sędziowie Sędzia WSA Monika Krzyżaniak Sędzia WSA Arkadiusz Blewązka (spr.) Protokolant sekr. sąd. Dominika Ratajczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 września 2013 roku sprawy ze skargi M. G. na postanowienie Dyrektora [...] Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę.

Uzasadnienie

Postanowieniem nr [...], z dnia [...] Nr [...] Dyrektor [...] Oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na podstawie art. 58 § 1 i 2, art. 59 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013r., poz. 267, w dalszej części uzasadnienia, jako K.p.a.), po rozpatrzeniu wniosku M. G., odmówił przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji Kierownika [...] Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z siedzibą w A. z dnia [...], Nr [...].

Jak wynika z akt administracyjnych sprawy, po rozpatrzeniu wniosku M. G. o przyznanie pomocy finansowej z tytułu wspierania gospodarowania na obszarach górskich i innych obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania, decyzją z dnia [...] Kierownik [...] Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przyznał powyższą płatność w pomniejszonej wysokości.

Powyższą decyzję doręczno pełnomocnikowi wnioskodawcy w dniu 9 stycznia 2013r., natomiast w dniu 20 marca 2013r.. strona działając osobiście złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu I Instancji. Uzasadniając wniosek wyjaśniła, iż w okresie od 15 lutego 2013r. do 15 marca 2013r. przebywała w sanatorium. Po powrocie z sanatorium w dniu 19 marca 2013r. udała się do organu I instancji celem wyjaśnienia powodów braku korespondencji, która przesyłana była na adres pełnomocnika, nie zaś na adres domowy strony, gdy jednocześnie korespondencja kierowana na adres pełnomocnika była odbierana przez osobę nieuprawnioną – teściową pełnomocnika, który w tym czasie przebywał na urlopie. Strona podkreśliła, iż udzielając pełnomocnictwa nie wyrażała zgody na przesyłanie korespondencji na adres pełnomocnika. Jednocześnie wnioskodawca wniósł o przesyłanie korespondencji na swój adres prywatny, a nadto dodał, iż w dniu 27 lutego 2013r. pełnomocnik doręczył jego żonie decyzję z dnia [...], ale już wówczas termin do wniesienia odwołania upłynął.

Analizując zasadność wniosku o przywrócenie terminu organ ustalił, iż pełnomocnictwo udzielone przez wnioskodawcę J. P. datowane jest na dzień 7 maja 2010r. i z akt sprawy nie wynika by zostało odwołane. Dokonując analizy dokumentu pełnomocnictwa organ stwierdził, iż brak jest wątpliwości, iż umocowanie uprawniało pełnomocnika do odbioru wszelkich wezwań, przesyłek, przekazów pocztowych, tak zwykłych jak i poleconych, oraz do składania wszelkich oświadczeń wiedzy i woli.

Dalej organ stwierdził – wskazując na treść art. 58 K.p.a. – iż strona wystąpiła o przywrócenie terminu zachowując termin 7 dni do złożenia stosownego wniosku, liczony od dnia ustania przyczyny uchybienia oraz dopełniła czynności, której uchybiła. W ocenie organu strona nie uprawdopodobniła jednak, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, bowiem nie przedłożyła żadnych dokumentów potwierdzających okoliczności, na które powoływała się we wniosku o przywrócenie terminu. Organ nadto wskazał, iż ustalenie to pozostaje bez wpływu na ocenę samego wniosku, gdyż wskazane we wniosku argumenty nie stanowią przesłanki przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.

Organ nadto wyjaśnił, iż od momentu udzielenia przez stronę pełnomocnictwa, tj. od dnia 7 maja 2010r., to pełnomocnik jest upoważniony do składania w imieniu mocodawcy oświadczeń woli, dokonywania czynności procesowych i odbioru korespondencji, co oznacza, iż to pełnomocnik winien wystąpić z odwołaniem. Fakt, iż pełnomocnik nie dokonał tej czynności, a uczynił to dopiero skarżący w dniu 20 marca 2013r., z uchybieniem terminu, powołując się na okoliczność, że udzielając pełnomocnictwa nigdy nie wyraził zgody na przesyłanie korespondencji na adres pełnomocnika, pozostaje bez wpływu na rozstrzygnięcie wniosku. Organ podkreślił, że zarówno wobec treści dokumentu pełnomocnictwa, z którego jasno wynika umocowanie od odbioru korespondencji, jak i wobec brzmienia przepisu art. 40 § 2 K.p.a., stanowiącego, że jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się temu pełnomocnikowi, argumenty strony nie mają wpływu na podjęte rozstrzygnięcie.

Zdaniem organu również fakt przebywania pełnomocnika na urlopie i odebranie kierowanej do niego korespondencji przez jego teściową, nie może stanowić usprawiedliwienia dla niezłożenia odwołania w terminie. Pełnomocnik w przypadku niemożności osobistego reprezentowania strony mógł bowiem to uczynić przez ustanowionego przez siebie pełnomocnika lub skorzystać z operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012r. – Prawo pocztowe. Reasumując organ stwierdził, iż strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, stąd orzekł o odmowie przywrócenia uchybionego terminu.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi M. G. wniósł o uchylenie postanowienia z dnia [...]. Argumentując jak we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania skarżący podkreślił, iż spełnił wszystkie przesłanki, o których mowa w art. 58 K.p.a.. W ocenie skarżącego organ skoncentrował się na zawinieniu pełnomocnika, gdy powinien był ocenić winę samej strony, która ostatecznie jej nie ponosi, gdyż z przyczyn niezależnych od woli skarżący nie mógł zachować terminu do złożenia odwołania. Podkreślił, iż nie wyraził zgody na odbiór przez pełnomocnika jakiejkolwiek korespondencji oraz do składania w jego imieniu oświadczeń woli, a co za tym idzie, jako nieprawidłowe winno zostać ocenione samo doręczenie decyzji organu I instancji.

W odpowiedzi na skargę Dyrektor Łódzkiego Oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wniósł o oddalenie skargi podkreślając, iż w przypadku gdy strona ustanowiła pełnomocnika, przy ocenie jej winy bądź jej braku należy mieć na uwadze działania pełnomocnika.

Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd administracyjny bada zatem, czy zaskarżony akt administracyjny (decyzja, postanowienie) pozostaje zgodny z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz normami proceduralnymi, normującymi podstawowe zasady postępowania przed organami administracji publicznej.

W toku kontroli sądowoadministracyjnej, stosownie do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012r., poz. 270 ze zm.; dalej w uzasadnieniu przywoływana jako: P.p.s.a.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Nadto, mając na względzie regulację art. 135 P.p.s.a. sąd administracyjny stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia.

Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla je w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a.). Natomiast w razie nieuwzględnienia skargi Sąd skargę oddala (art. 151 P.p.s.a.).

Materialnoprawną podstawą rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie są przepisy ustawy z dnia 14. czerwca 1960r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013r., poz. 267). Przepis art. 58 K.p.a. stanowi, iż w razie uchybienia terminu należy go przywrócić na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin..

W tak opisanym stanie prawnym jako usprawiedliwioną należy ocenić konkluzję organu odwoławczego, iż brak jest podstaw do tego aby przywrócić skarżącemu termin do złożenia odwołania od decyzji organu I instancji. Dla oceny legalności zaskarżonego postanowienia kluczowe znaczenie mają dwie okoliczności; pierwszą jest udzielenie przez skarżącego pełnomocnictwa do występowania w jego imieniu w postępowaniu przed organami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, drugą doręczenie decyzji wydanej przez organ I instancji pełnomocnikowi wnioskodawcy. Ponieważ obie te okoliczności skarżący stara się podważyć wypada odnieść się do nich odrębnie.

W kwestionowaniu pierwszej z wymienionych okoliczności skarżący jest dość niekonsekwentny i jak się wydaje ostatecznie podważa jedynie zakres udzielonego pełnomocnikowi umocowania. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż w aktach postępowania administracyjnego znajduje się pełnomocnictwo udzielone przez skarżącego J. P. a przed sądem skarżący potwierdził fakt udzielenia pełnomocnictwa oraz wskazał datę jego wypowiedzenia – "po powrocie z sanatorium". Analiza treści dokumentu pełnomocnictwa wskazuje jednoznacznie na poprawność wniosku organu, iż dla wykonywania powierzonych pełnomocnikowi czynności został on wyposażony w uprawnienie do odbierania korespondencji oraz do "składania wszelkich oświadczeń wiedzy i woli". Przyznane w dokumencie pełnomocnictwa uprawnienie do odbioru korespondencji przez pełnomocnika odpowiada treści art. 40 § 2 K.p.a. stanowiącego, iż w razie ustanowienia przez stronę pełnomocnika pisma doręcza się pełnomocnikowi. W takiej sytuacji zasadnie organ odwoławczy uznał, iż sprzeczne z rzeczywistym stanem rzeczy jest twierdzenie skarżącego o braku uprawnienia pełnomocnika do odbioru korespondencji kierowanej w jego sprawie przez organ I instancji.

W tym zresztą zakresie przepis art. 40 § 2 K.p.a. nie dopuszcza żadnych wyjątków i zgodnie z zasadą oficjalności doręczeń obarcza organy administracyjne prowadzące postępowanie obowiązkiem doręczania wszystkich pism procesowych pełnomocnikowi ustanowionemu w sprawie, bowiem wyłącznie z tym doręczeniem ustawa wiąże określone skutki procesowe, a doręczenie pisma stronie – w razie ustanowienia pełnomocnika procesowego – nie rodzi żadnych skutków prawnych (vide: W. Siedlecki, Glosa do orzeczenia SN z dnia 21 maja 1961r., w sprawie sygn. akt III CR 953/60; NP 1963, nr 1, s. 123). Natomiast według poglądów wyrażanych w orzecznictwie sądów administracyjnych, jednoczesne doręczenie pisma stronie i pełnomocnikowi wywołuje jedynie ten skutek, że strona jest poinformowana o treści pisma, natomiast bieg terminu do wniesienia środka odwoławczego rozpoczyna się z datą skutecznego doręczenia pisma pełnomocnikowi (vide chociażby: postanowienie NSA z dnia 11 marca 1997r., w sprawie sygn. akt I SA/Po 1333/96).

Odnosząc się do drugiej z wymienionych okoliczności należy jasno wskazać, iż prawidłowa jest konkluzja organu o skutecznym doręczeniu pełnomocnikowi decyzji organu I instancji. Stosownie do treści przywołanego powyżej art. 40 § 2 K.p.a., jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi. Nie oznacza to jednak, iż pismo – w sytuacji ustanowienia pełnomocnika – aby było skutecznie doręczone musi zostać doręczone osobiście pełnomocnikowi. Przepis powyższy mówiąc o doręczeniu pisma pełnomocnikowi ma na celu jedynie zróżnicowanie owej sytuacji od tej, w której pismo doręcza się stronie. Podkreśla w ten sposób, iż po ustanowieniu pełnomocnika pisma nie doręcza się stronie, która go ustanowiła. Pełnomocnik będąc bowiem adresatem przesyłki podlega tym samym regulacjom prawnym w zakresie doręczeń (m.in. art. 43 i art. 44 K.p.a.) co strona postępowania i brak jest dostatecznych argumentów aby pozycję pełnomocnika w powyższym zakresie wzmacniać, w szczególności poprzez wyłączanie możliwości doręczeń zastępczych. Tym samym Sąd nie podzielił odmiennego poglądu w tym zakresie wyrażonego m.in. w wyroku NSA z dnia 15 maja 2001r., w sprawie sygn. akt I SA 2605/99, Lex 54139; wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 28 marca 2007r., w sprawie sygn. akt IV SA/Wr 744/06; wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 4 maja 2011r., w sprawie sygn. akt II SA/Wr 36/11; http://orzeczenia.nsa.gov.pl/.

Konkludując należy zatem wskazać, iż doręczenie pisma pełnomocnikowi odbywa się na tych samych zasadach co doręczenie stronie postępowania, a więc w sytuacji gdy adresat przesyłki będący pełnomocnikiem jest osobą fizyczną, to pod jego nieobecność przesyłka będzie skutecznie doręczona, jeżeli zostanie za pokwitowaniem wręczona między innymi jego dorosłemu domownikowi, który podjął się oddania pisma adresatowi (art. 43 K.p.a.). Jeśli zatem w realiach niniejszej sprawy przesyłka zawierająca decyzję organu I instancji została nadana na adres ustanowionego przez skarżącego pełnomocnika, a następnie została odebrana przez teściową pełnomocnika, będącą jego dorosłym domownikiem, to zasadnie organ odwoławczy konkludował, iż doręczenie decyzji organu I instancji nastąpiło w sposób skuteczny w dniu odebrania owej przesyłki przez teściową pełnomocnika. Taki bowiem sposób doręczenia przesyłki odpowiada treści art. 43 K.p.a., a tym samym prawidłowo organ odwoławczy wskazał, iż w ocenianym postępowaniu doręczenie decyzji organu I instancji miało miejsce w dniu 9 stycznia 2013r..

Powyższa konstatacja ma dla oceny działań organu odwoławczego kapitalne znaczenie, bowiem tego dnia rozpoczął bieg termin do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji. Termin ten wynosił 14 dni i upłynął w dniu 23 stycznia 2013r.. (art. 129 § 2 K.p.a.). Skoro zatem strona wniosła odwołanie od decyzji organu I instancji w dniu 20 marca 2013r., to nie ulega wątpliwości, iż uczyniła to z uchybieniem terminu.

Jak już była o tym mowa, w razie uchybienia terminu należy go przywrócić na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (art. 58 § 1 K.p.a.). W realiach niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, iż skarżący w okresie od 15 lutego do 15 marca 2013r. przebywał w sanatorium poza miejscem zamieszkania i w powyższych okolicznościach upatruje braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Zasadnie wskazuje jednak organ odwoławczy, iż powyższe okoliczności nie mogą stanowić o braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, bowiem w postępowaniu administracyjnym skarżący reprezentowany był przez pełnomocnika, a okoliczność ta ma doniosłe znaczenie dla oceny braku winy w uchybieniu terminu.

Analizując wzajemne relacje pomiędzy stroną postępowania a jej pełnomocnikiem należy wskazać, iż z momentem ustanowienia pełnomocnika staje się on podmiotem wszystkich praw i obowiązków procesowych strony pozostających w zakresie udzielonego pełnomocnictwa, oczywiście poza tymi, których charakter powoduje konieczność osobistego udziału strony w postępowaniu. Pełnomocnictwo procesowe, o którym mowa w art. 32 K.p.a. obejmuje z mocy prawa umocowanie zarówno do dokonywania wszelkich czynności procesowych w imieniu i na rzecz strony, która udzieliła pełnomocnictwa, jak i do "przyjmowania" w imieniu i na rzecz tej strony wszelkich czynności procesowych innych podmiotów postępowania, zgodnie z zasadą pełnej, czynnej i biernej reprezentacji strony przez pełnomocnika procesowego (vide: W. Broniewicz, Glosa do postanowienia SN – Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 4 maja 1972r., w sprawie sygn. akt I PZ 26/72, OSPiKA 1973, z. 4, s. 79).

Z powyższym zagadnieniem wiąże się pojęcie zakresu udzielonego pełnomocnictwa, które na gruncie przepisów postępowania administracyjnego jest uzależnione od woli strony, a w szczególności od woli mocodawcy. Tym samym przyjmuje się, iż pełnomocnictwo sięga tak daleko, jak opiewa jego treść. Zakres pełnomocnictwa może obejmować upoważnienie do prowadzenia wszelkich spraw w imieniu strony w postępowaniu administracyjnym lub do prowadzenia poszczególnych spraw albo też ich części bądź tylko do niektórych czynności procesowych (vide: G. Łaszczyca, C. Martysz, A. Matan; Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Tom I; Lex 2010r., Wydanie 3, uwagi do art. 32). Przy czym istotne jest to, że jeśli akt pełnomocnictwa nie wymienia czynności procesowych domniemywa się, że udzielone zostało pełnomocnictwo procesowe (vide: T. Ereciński, J. Gudowski, M. Jędrzejewska; Komentarz do kodeksu postępowania cywilnego. Część I Postępowanie rozpoznawcze. Tom I; Lexis – Nexis 2002, s. 174).

W literaturze przyjmuje się, iż ustawowy zakres umocowania pełnomocnika w postępowaniu cywilnym (art. 91 Kodeksu postępowania cywilnego) stanowi punkt odniesienia do ustalenia zakresu umocowania pełnomocnictwa ogólnego w postępowaniu administracyjnym, przy uwzględnieniu jego specyfiki. W związku z tym obejmuje ono umocowanie do podejmowania w imieniu mocodawcy "wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych". (vide: G. Łaszczyca, C. Martysz, A. Matan; Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Tom I; Lex 2010r., Wydanie 3, uwagi do art. 32). W szczególności pełnomocnik ma prawo do składania w imieniu strony zwyczajnych środków prawnych w postaci odwołania lub zażalenia (vide: wyrok NSA z dnia 16 listopada 1998r., w sprawie sygn. akt III SA 253/97).

Powyższe stanowisko w realiach niniejszej sprawy pozwala na sformułowanie wniosku o procesowym charakterze pełnomocnictwa udzielonego J. P. obejmującego wszystkie postępowania administracyjne "w sprawach związanych z zarządem stanowiącym majątek gospodarstwa rolnego" należącego do mocodawcy. W takiej sytuacji prawidłowe jest stanowisko organu odwoławczego, iż wniesienie odwołania od decyzji organu I instancji należało do zakresu udzielonego pełnomocnictwa, podobnie jak i odbiór pism kierowanych przez organ do strony postępowania.

Powyższe uwagi prowadzą do wniosku, iż w sytuacji reprezentowania strony postępowania przez pełnomocnika skutki podejmowanych przez niego działań, ale i skutki jego zaniechań obciążają reprezentowanego (vide: wyrok NSA z dnia 19 grudnia 1997r., w sprawie ygn.. akt I SA/Gd 1144/97, POP 1998, nr 6). Powyższe rozciąga się na kwestię braku winy w uchybieniu terminu do dokonania określonej czynności procesowej, którą należy oceniać poprzez pryzmat okoliczności dotyczących pełnomocnika (vide: wyrok WSA w Łodzi z dnia 9 września 2008r., w sprawie ygn.. akt II SA/Łd 297/08, http://orzeczenia.nsa.gov.pl.

Jeśli zatem w realiach niniejszej sprawy skarżący reprezentowany był przez pełnomocnika, którego umocowanie do działania obejmowało wnoszenie środków odwoławczych, to zaniechanie wniesienia odwołania w zakreślonym przez prawo terminie skutkuje potrzebą ustalenia przyczyn, które uniemożliwiły pełnomocnikowi terminowe działanie. Pominięcie owych przyczyn i odwołanie się wyłącznie do okoliczności tyczących bezpośrednio strony postępowania stanowiłoby przejaw niedopuszczalnego ograniczenia skuteczności działań lub zaniechań pełnomocnika wobec reprezentowanego, a nadto powodowałoby nieuzasadnione prawnie uprzywilejowywanie stron reprezentowanych przez pełnomocników, w porównaniu do stron, które osobiści biorą udział w postępowaniu, bowiem ci pierwsi mogliby nieporównanie łatwiej odwrócić od siebie niekorzystne skutki wywołane nieterminowością bądź wręcz zaniechaniami pełnomocnika. Tak więc udzielenie pełnomocnictwa procesowego, poprzez zastępowanie reprezentowanego w toczącej się sprawie, prowadzi do swoistego wyłączenia strony od udziału w czynnościach postępowania. W takiej sytuacji okoliczności świadczące o braku winy w nieterminowym dokonaniu określonej czynności procesowej powinny odnosić się nie do strony postępowania lecz wyłącznie do ustanowionego przez nią pełnomocnika procesowego, jeśli tylko możliwość dokonanie owej czynności mieściła się w zakresie udzielonego pełnomocnictwa.

Zastępowanie strony przez ustanowionego pełnomocnika oczywiście nie oznacza, iż strona pozbawiona jest możliwości osobistego uczestniczenia w postępowaniu, w szczególności uprawniona jest do składania oświadczeń woli i wiedzy, a więc także do wnoszenia środków odwoławczych. Jednakże przy badaniu okoliczności świadczących o braku winy w nieterminowym dokonaniu określonej czynności procesowej, te tyczące samej strony mogłyby decydować o przywróceniu uchybionego terminu jedynie wówczas gdy jednocześnie występować będą w sprawie okoliczności świadczące o braku winy pełnomocnika w nieterminowym działaniu. Rozważanie powyższej sytuacji stanowi jednak osobliwe superfluum, bowiem na gruncie art. 58 K.p.a. dla przywrócenia uchybionego terminu wystarczające będzie wykazanie okoliczności świadczących o braku winy samego pełnomocnika.

W realiach niniejszej sprawy skarżący składając podanie o przywróceniu uchybionego terminu nie wskazał jakichkolwiek okoliczności, która odnosiłaby się do braku winy pełnomocnika w nieterminowym wniesieniu odwołania. Zasadnie organ odwoławczy sytuację tę dostrzegł i na niej oparł odmowę przywrócenia uchybionego terminu. Skarżącego obarczał ciężar uprawdopodobnienia okoliczności mających usprawiedliwiać brak winy w nieterminowym złożeniu odwołania. Przytaczając okoliczności odnoszące się do pełnomocnika, które mogłyby o tym świadczyć, skarżący ograniczył do wskazania, iż pełnomocnik przebywał na urlopie w czasie kiedy została mu doręczona decyzja organu I instancji. Skarżący zaniechał przywołania dalszych faktów mogących wskazywać, iż to urlop pełnomocnika był przyczyną niezachowania terminu, w szczególności brak jest wskazania kiedy ów urlop dobiegł końca i czy miał związek z niezachowaniem terminu. Ponadto pojawia się informacja, iż w dniu 27 lutego 2013r. pełnomocnik przekazał decyzję organu I instancji żonie skarżącego. Analiza tych okoliczności prowadzi do wniosku, iż nie wskazują one na istnienie jakiejkolwiek przeszkody w terminowym zaskarżeniu decyzji organu I instancji. Skoro zaś skarżący nie wskazał odnoszącej się do pełnomocnika przeszkody w jego terminowym działaniu, to niepodobna nawet wypowiadać się w kwestii zawinienia w przekroczeniu terminu. W takiej sytuacji faktycznej i prawnej zasadnie organ odwoławczy doszedł do wniosku, iż skarżący nie uprawdopodobnił okoliczności, że uchybienie terminu nastąpiło w sposób niezawiniony.

Ponadto podnieść należy, iż skarżący nie formułował w toku postępowania zarzutów wskazujących na możliwość świadomego działania pełnomocnika na jego szkodę. Zatem również z tego punktu widzenia, przy analizie okoliczności wskazujących na brak winy w przekroczeniu terminu do wniesienia odwołania – brak jest powodów przemawiających za potrzebą pomijania skutków zaniechań ustanowionego pełnomocnika i odwoływania się bezpośrednio do sytuacji faktycznej samego skarżącego.

Wobec powyższego skargę jako bezzasadną należało oddalić (art. 151 P.p.s.a..

b.a.

Szukaj: Filtry
Ładowanie ...