I SA/Gl 316/13
Postanowienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach
2013-04-22Nietezowane
Artykuły przypisane do orzeczenia
Do tego artykulu posiadamy jeszcze 13 orzeczeń.
Kup dostęp i zobacz, do jakich przepisów odnosi się orzeczenie. Znajdź inne potrzebne orzeczenia.
Skład sądu
Teresa Randak /przewodniczący sprawozdawca/Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: , Przewodniczący, Sędzia WSA Teresa Randak, , , po rozpoznaniu w dniu 22 kwietnia 2013 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi B.P. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie zryczałtowanego podatku dochodowego od osób fizycznych postanawia odmówić skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Uzasadnienie
Decyzję wskazaną w rubrum niniejszego postanowienia doręczono skarżącemu w trybie art. 150 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r., poz. 749 ze zm.; dalej w skrócie: "Op"). Oznacza to, że na skutek nieobecności adresata, przesyłkę, która ją zawierała, awizowano dwukrotnie, po raz pierwszy w dniu 3 grudnia 2012 r. i po raz drugi w dniu 11 grudnia 2012 r. Zawiadomienia o pozostawieniu przesyłki we właściwym urzędzie pocztowym pozostawiano w oddawczej skrzynce pocztowej adresata. W konsekwencji adresat przesyłki organu nie odebrał i wróciła ona do nadawcy w dniu 18 grudnia 2012 r. z adnotacją: "zwrot nie podjęto w terminie".
W dniu 18 lutego 2013 r. (data nadania w urzędzie pocztowym), do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach za pośrednictwem organu odwoławczego, wpłynęła skarga na wskazaną na wstępie decyzję wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jej wniesienia (pismo procesowe datowane na dzień 16 lutego 2013 r.). W ramach wniosku skarżący odnotował, że ani on ani jego żona nie mogli wnieść skargi z uwagi na obłożną chorobę. W ocenie skarżącego, dopiero kiedy odebrał decyzję zaczął biec termin na niej wniesienie. Do skargi dołączono między innymi zaświadczenie lekarskie wystawione w dniu 15 stycznia 2013 r., z którego wynika, że skarżący był leczony w okresie od 14 grudnia 2012 r. do 31 grudnia 2012 r. w związku z infekcją wirusową. Na odwrocie zaświadczenia widnieje adnotacja lekarza o następującej treści: "Powikłane zapalenie oskrzeli oraz zaburzenia rytmu serca. Ww. nie korzystał ze zwolnienia lekarskiego (odmówił wydania druku)."
Odpowiadając na skargę organ odwoławczy wniósł o jej odrzucenie z uwagi na jej wniesienie po upływie terminu, ewentualnie o jej oddalenie jako bezzasadnej. Wyjaśnił, że decyzję uważa się za doręczoną w dniu 17 grudnia 2012 r. Dyrektor Izby Skarbowej w K. zwrócił nadto uwagę, że informację o terminie doręczenia decyzji (wraz z powołaniem podstawy prawnej) zawarto w piśmie organu z dnia 7 lutego 2013 r., skierowanym do skarżącego. W oparciu o akta administracyjne tej sprawy ustalono, że rzeczone pismo organu doręczono skarżącemu w dniu 12 lutego 2013 r. W aktach administracyjnych znajduje się nadto pismo skarżącego z dnia 26 stycznia 2013 r., skierowane do Dyrektora Izby Skarbowej w K., w którym oświadczył, że decyzji z dnia 30 listopada 2012 r. nie odebrał "z poczty w związku z epidemią grypy żołądkowej, na którą zachorowała cała [jego rodzina]."
Odpowiadając na wezwanie Sądu do wskazania kiedy ustała przyczyna uchybienia terminu do wniesienia skargi, B.P. odnotował (patrz pismo z dnia 9 kwietnia 2013 r. – data nadania), że o interwencji w urzędzie pocztowym dowiedział się, że "otrzymano pismo z Urzędu Skarbowego w R. Urząd Skarbowy informował, że pisma kierowane do [niego] lub [jego] żony muszą odbierać osobiście. Nie poinformowano [go], że na poczcie głównej mo[gą] wraz z żoną złożyć pełnomocnictwo dotyczące odbioru pism przez inne osoby. Ponadto choroba, na którą zachorowal[i] uniemożliwiła [im] odbiór decyzji w powyższym terminie." W dalszej kolejności skarżący odnotował, że w pismach kierowanych do urzędu skarbowego informował o jego ciężkiej sytuacji materialne. "Po otrzymaniu decyzji skargę wni[ósł] w terminie siedmiu dni co nastąpiło w połowie lutego 2013 roku."
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Wniosek o przywrócenie terminu nie jest zasadny.
W punkcie wyjścia należy stwierdzić, że warunkiem niezbędnym dla merytorycznego rozpoznania wniosku jest ustalenie, iż miało miejsce uchybienie terminu do dokonania czynności. W rozpoznawanej sprawie ustalenie to uzależnione jest między innymi od oceny prawidłowości doręczenia zaskarżonej obecnie decyzji.
W tych ramach należy odnotować, że decyzja organu odwoławczego została w tym przypadku doręczona ze skutkiem na dzień 17 grudnia 2012 r. i w tym zakresie uwagi strony skarżącej są bezzasadne. Uzasadniając tę konkluzję należy wskazać w pierwszej kolejności, że stosownie do treści art. 150 § 1 Op (w brzmieniu obowiązującym do 1 stycznia 2013 r.). "W razie niemożności doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 148 § 1 lub art. 149:
1) poczta przechowuje pismo przez okres 14 dni w swojej placówce pocztowej - w przypadku doręczania pisma przez pocztę;
2) pismo składa się na okres 14 dni w urzędzie gminy (miasta) - w przypadku doręczania pisma przez pracownika organu podatkowego lub przez inną upoważnioną osobę.
§ 1a. Adresata zawiadamia się dwukrotnie o pozostawaniu pisma w miejscu określonym w § 1. Powtórne zawiadomienie następuje w razie niepodjęcia pisma w terminie 7 dni.
§ 2. Zawiadomienie o pozostawaniu pisma w miejscu określonym w § 1 umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy nie jest to możliwe, na drzwiach mieszkania adresata, jego biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe, bądź w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata. W tym przypadku doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu, o którym mowa w § 1, a pismo pozostawia się w aktach sprawy."
Przenosząc to na grunt tej sprawy przyjęto, że pierwsze awizowanie przesyłki zawierającej zaskarżoną decyzję miało miejsce w dniu 3 grudnia 2012 r., ponowione następnie w dniu 11 grudnia 2012 r., a zatem skutek doręczenia przesyłki nastąpił w dniu 17 grudnia 2012 r. Skargę wniesiono w dniu 18 lutego 2013 r., a więc po upływie trzydziestodniowego terminu.
W sytuacji, gdy stwierdzono, że doszło do uchybienia terminu do wniesienia skargi, dopuszczalnym jest orzekanie w przedmiocie wniosku o jego przywrócenie.
Stosownie wiec do treści art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej w skrócie: "P.p.s.a"), jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Zgodnie z art. 87 § 1 P.p.s.a. pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w terminie siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 P.p.s.a.). Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (art. 87 § 4 P.p.s.a.). Natomiast w myśl art. 88 P.p.s.a. spóźniony lub z mocy ustawy niedopuszczalny wniosek o przywrócenie terminu sąd odrzuci na posiedzeniu niejawnym. Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie lub bezczynność są przedmiotem skargi (art. 87 § 3 P.p.s.a.).
Jak wynika z przytoczonych powyżej przepisów, uchybiony termin należy przywrócić, jeżeli spełnione zostaną łącznie następujące przesłanki: strona wystąpiła z wnioskiem w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, dokonała jednocześnie czynności, dla której określony był termin, we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu, a uchybienie powoduje dla strony ujemne skutki w zakresie postępowania sądowego.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii terminowości złożenia rozpatrywanego wniosku, Sąd uznał, że wniosek o przywrócenie terminu został złożony z zachowaniem ustawowego terminu. Konkluzja ta nasuwa się bez względu na to, którą z przyczyn uchybienia terminu przyjąć, niezależnie więc od tego czy będzie nią podnoszony przez skarżącego brak wiedzy o wydaniu i doręczeniu zaskarżonej decyzji, czy deklarowana choroba. W obu przypadkach można przyjąć, że przyczyna uchybienia odpadła w dniu 12 lutego 2013 r., a to na skutek zastosowanego w tej sprawie fikcyjnego skutku doręczenia decyzji. Uznano, że w tej właśnie dacie skarżący powziął kompleksową informację o wydaniu tej decyzji, terminie jej doręczenia i o możliwości złożenia skargi do Sądu. Należy zasygnalizować w tym miejscu, że Sąd powziął wątpliwości co do rzeczywistej daty, w której skarżący uzyskał wszystkie informacje niezbędne do zaskarżenia decyzji z dnia [...]. Wątpliwości te zrodziła treść pisma skarżącego z dnia 26 stycznia 2013 r., w którym podał numer zaskarżonej decyzji. Nie mniej jednak wątpliwości te rozstrzygnięto na korzyść skarżącego, a to z tego powodu, że w rozpoznanym obecnie wniosku wskazano de facto dwie przyczyny uchybienia terminu, oraz że jedynie dzień 12 lutego 2013 r. daje jednoznaczną i bezsporną wiedzę o tym, że termin został w tej sprawie uchybiony.
Trzeba też stwierdzić, że razem z wnioskiem dokonano uchybionej czynności, tj. została wniesiona skarga do Sądu. Z kolei rozpatrywane wyżej uchybienie procesowe niesie za sobą ujemne skutki w zakresie postępowania sądowego.
Przystępując do merytorycznej oceny wniosku wypada podkreślić, że we wniosku o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu – w tym przypadku do wniesienia skargi na decyzję organu administracji publicznej. Strona musi zatem uwiarygodnić swą staranność, jak również fakt, że przeszkoda, która spowodowała niedotrzymanie terminu była od niej niezależna.
Należy stwierdzić, że skarżący nie uprawdopodobnił spełnienia powyższej przesłanki przywrócenia terminu, pomimo tego, że powołał się aż na dwie, niezależne od siebie okoliczności stanu faktycznego, które – jego zdaniem - uniemożliwiły mu dochowanie terminu. W obu przypadkach Sąd stwierdził, że uchybienie terminu nie jest następstwem okoliczności od skarżącego niezależnych, lecz jest wynikiem niedostatecznej dbałości i staranności w prowadzeniu własnych spraw.
W kontekście pierwszej z okoliczności, tj. braku wiedzy o doręczeniu mu kwestionowanej decyzji, Sąd zauważa, że decyzja ta została wydana na skutek złożonego przez skarżącego odwołania, a zatem powinien on spodziewać się, że zostanie wydane i doręczone mu rozstrzygnięcie organu odwoławczego. Tym bardziej, że w dniu 8 listopada 2012 r. skarżący otrzymał postanowienie o wyznaczeniu terminu siedmiu dni do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego, i że pismem z dnia 12 listopada 2012 r., co do tego materiału się wypowiedział. Należy w tym miejscu odnotować, że co do zasady doręczenie zastępcze, z którym mieliśmy tutaj do czynienia, stwarza domniemanie prawne oparte na założeniu, iż strona mogła zapoznać się z pismem awizowanym, a jeśli tego nie uczyniła, to nastąpiło to z przyczyn leżących po jej stronie. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że skarżący nawet nie podjął próby wykazania, że doręczenie zastępcze przeprowadzone zostało w sposób nieprawidłowy, tym samym nie obalił domniemania doręczenia przesyłki, gdyż nie naprowadził na jakiekolwiek okoliczności mogące świadczyć o wadliwości doręczenia. Taki stan rzeczy musi skutkować uznaniem, że wina za brak zapoznania się z awizowaną przesyłką leży po stronie skarżącego. Przyczyny takiego stanu rzeczy, w świetle wyjaśnień skarżącego, można by dopatrywać się w wyniku drugiej z okoliczności, na którą wnioskodawca zwrócił uwagę, tj. choroby.
Należy w pierwszym rzędzie podkreślić, że wyjaśnienia skarżącego w tym zakresie cechuje nieścisłość, zarówno co do czasokresu choroby, jak i jej przebiegu, czy też objawów. Otóż w skardze sygnalizował, że była to choroba obłożna. Próby zdefiniowania takowej podjął się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 stycznia 1993 r. sygn. akt ARN 84/92 (LEX nr 3913), zgodnie z którym pojęcie "choroba obłożna" nie oznacza choroby powodującej konieczność nieustannego przebywania w łóżku, lecz taką chorobę, która powoduje istotne i trwałe zakłócenie warunków codziennej egzystencji chorego i wymaga otoczenia go stałą opieką i kontrolą lekarską.
Z zaświadczenia lekarskiego datowanego na dzień 15 stycznia 2013 r. wynika, że w przypadku skarżącego była to infekcja wirusowa górnych dróg oddechowych, oraz że skarżący nie korzystał ze zwolnienia lekarskiego, co może świadczyć, iż podczas jej przebiegu mógł się poruszać. Z kolei w piśmie z dnia 26 stycznia 2013 r. (patrz akta administracyjne sprawy) skarżący zeznał, że decyzji nie odebrał z poczty z powodu epidemii grypy żołądkowej.
Ujawnione tutaj nieścisłości dyskwalifikują wskazaną przez skarżącego przyczynę uchybienia terminu jako przyczynę, która nie została przez niego zawiniona. Co więcej, sygnalizowane przypadłości, bez względu na to, która z nich w rzeczywistości miała miejsce, nie mają z zasady przebiegu, który uniemożliwiłby zabezpieczenie m.in. bezkolizyjnego odbioru korespondencji. Starań w tym zakresie skarżący nie poczynił w stosownym czasie. Mając na uwadze ogół dokumentów zgromadzonych w aktach tej sprawy, trzeba odnotować, że okoliczność nieodbierania przez skarżącego przesyłek ma charakter powtarzający się (patrz akta administracyjne, przykładowo: t. III, k. nr 6; t. IV, k. nr 144). Świadczy to o tym, że skarżący nie dbał należycie o swoje interesy, skoro w toku postępowania administracyjnego nie dokładał staranności aby zabezpieczyć odbiór korespondencji.
Argumentacja skarżącego zmierzająca do wykazania, iż to choroba uniemożliwiła mu terminowe wniesienie skargi nie mogła doznać wzmocnienia nawet w wyniku przedłożonego zaświadczenia lekarskiego. Po pierwsze, jego treść rozmija się z innymi oświadczeniami skarżącego, o których już wyżej pisano, po wtóre, w orzecznictwie przyjmuje się, iż nawet tzw. zwolnienie lekarskie od pracy [obecnie - druk ZUS ZLA, który w tej sprawie nie został złożony - sprawozdawca] nie jest zawsze potwierdzeniem braku winy w uchybieniu terminu, bowiem nie wyklucza ono możliwości dokonywania czynności procesowej czy to osobiście, czy to poprzez np. wyręczenie się inną osobą (por. postanowienie NSA z dnia 25 sierpnia 2009 r. sygn. akt II GZ 179/09, dostępne na stronie www.nsa.gov.pl/ baza orzeczeń). W innym postanowieniu odnotowano, że przesłanką braku winy może być nagła choroba. Konieczne jednak jest w takim przypadku wykazanie przez wnioskodawcę, że była takiego rodzaju, że nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, a tym bardziej jej rodzaj, czy objawy uniemożliwiały osobiste działanie (tak np. w postanowieniu NSA z dnia 11 marca 2008 r., sygn. akt I GZ 11/08, dostępne na stronie www.nsa.gov.pl/ baza orzeczeń). Takich okoliczności w niniejszym przypadku jednakże nie wykazano. Wręcz przeciwnie, w piśmie z dnia 9 kwietnia 2013 r. skarżący odnotował, że istnieje możliwość złożenia pełnomocnictwa dotyczącego odbioru pism przez inne osoby.
Analiza całości zgromadzonych w tej sprawie dokumentów nie pozwala zaprzeczyć hipotezie, że skarżący często przebywa razem z żoną poza miejscem zamieszkania, nie zabezpieczając uprzednio możliwości bezkolizyjnego odbioru korespondencji.
Reasumując skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, co znalazło w konsekwencji wyraz w części dyspozytywnej postanowienia. Sąd działał tutaj na podstawie art. 86 § 1 P.p.s.a.
Nietezowane
Artykuły przypisane do orzeczenia
Kup dostęp i zobacz, do jakich przepisów odnosi się orzeczenie. Znajdź inne potrzebne orzeczenia.
Skład sądu
Teresa Randak /przewodniczący sprawozdawca/Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: , Przewodniczący, Sędzia WSA Teresa Randak, , , po rozpoznaniu w dniu 22 kwietnia 2013 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi B.P. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie zryczałtowanego podatku dochodowego od osób fizycznych postanawia odmówić skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Uzasadnienie
Decyzję wskazaną w rubrum niniejszego postanowienia doręczono skarżącemu w trybie art. 150 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r., poz. 749 ze zm.; dalej w skrócie: "Op"). Oznacza to, że na skutek nieobecności adresata, przesyłkę, która ją zawierała, awizowano dwukrotnie, po raz pierwszy w dniu 3 grudnia 2012 r. i po raz drugi w dniu 11 grudnia 2012 r. Zawiadomienia o pozostawieniu przesyłki we właściwym urzędzie pocztowym pozostawiano w oddawczej skrzynce pocztowej adresata. W konsekwencji adresat przesyłki organu nie odebrał i wróciła ona do nadawcy w dniu 18 grudnia 2012 r. z adnotacją: "zwrot nie podjęto w terminie".
W dniu 18 lutego 2013 r. (data nadania w urzędzie pocztowym), do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach za pośrednictwem organu odwoławczego, wpłynęła skarga na wskazaną na wstępie decyzję wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jej wniesienia (pismo procesowe datowane na dzień 16 lutego 2013 r.). W ramach wniosku skarżący odnotował, że ani on ani jego żona nie mogli wnieść skargi z uwagi na obłożną chorobę. W ocenie skarżącego, dopiero kiedy odebrał decyzję zaczął biec termin na niej wniesienie. Do skargi dołączono między innymi zaświadczenie lekarskie wystawione w dniu 15 stycznia 2013 r., z którego wynika, że skarżący był leczony w okresie od 14 grudnia 2012 r. do 31 grudnia 2012 r. w związku z infekcją wirusową. Na odwrocie zaświadczenia widnieje adnotacja lekarza o następującej treści: "Powikłane zapalenie oskrzeli oraz zaburzenia rytmu serca. Ww. nie korzystał ze zwolnienia lekarskiego (odmówił wydania druku)."
Odpowiadając na skargę organ odwoławczy wniósł o jej odrzucenie z uwagi na jej wniesienie po upływie terminu, ewentualnie o jej oddalenie jako bezzasadnej. Wyjaśnił, że decyzję uważa się za doręczoną w dniu 17 grudnia 2012 r. Dyrektor Izby Skarbowej w K. zwrócił nadto uwagę, że informację o terminie doręczenia decyzji (wraz z powołaniem podstawy prawnej) zawarto w piśmie organu z dnia 7 lutego 2013 r., skierowanym do skarżącego. W oparciu o akta administracyjne tej sprawy ustalono, że rzeczone pismo organu doręczono skarżącemu w dniu 12 lutego 2013 r. W aktach administracyjnych znajduje się nadto pismo skarżącego z dnia 26 stycznia 2013 r., skierowane do Dyrektora Izby Skarbowej w K., w którym oświadczył, że decyzji z dnia 30 listopada 2012 r. nie odebrał "z poczty w związku z epidemią grypy żołądkowej, na którą zachorowała cała [jego rodzina]."
Odpowiadając na wezwanie Sądu do wskazania kiedy ustała przyczyna uchybienia terminu do wniesienia skargi, B.P. odnotował (patrz pismo z dnia 9 kwietnia 2013 r. – data nadania), że o interwencji w urzędzie pocztowym dowiedział się, że "otrzymano pismo z Urzędu Skarbowego w R. Urząd Skarbowy informował, że pisma kierowane do [niego] lub [jego] żony muszą odbierać osobiście. Nie poinformowano [go], że na poczcie głównej mo[gą] wraz z żoną złożyć pełnomocnictwo dotyczące odbioru pism przez inne osoby. Ponadto choroba, na którą zachorowal[i] uniemożliwiła [im] odbiór decyzji w powyższym terminie." W dalszej kolejności skarżący odnotował, że w pismach kierowanych do urzędu skarbowego informował o jego ciężkiej sytuacji materialne. "Po otrzymaniu decyzji skargę wni[ósł] w terminie siedmiu dni co nastąpiło w połowie lutego 2013 roku."
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Wniosek o przywrócenie terminu nie jest zasadny.
W punkcie wyjścia należy stwierdzić, że warunkiem niezbędnym dla merytorycznego rozpoznania wniosku jest ustalenie, iż miało miejsce uchybienie terminu do dokonania czynności. W rozpoznawanej sprawie ustalenie to uzależnione jest między innymi od oceny prawidłowości doręczenia zaskarżonej obecnie decyzji.
W tych ramach należy odnotować, że decyzja organu odwoławczego została w tym przypadku doręczona ze skutkiem na dzień 17 grudnia 2012 r. i w tym zakresie uwagi strony skarżącej są bezzasadne. Uzasadniając tę konkluzję należy wskazać w pierwszej kolejności, że stosownie do treści art. 150 § 1 Op (w brzmieniu obowiązującym do 1 stycznia 2013 r.). "W razie niemożności doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 148 § 1 lub art. 149:
1) poczta przechowuje pismo przez okres 14 dni w swojej placówce pocztowej - w przypadku doręczania pisma przez pocztę;
2) pismo składa się na okres 14 dni w urzędzie gminy (miasta) - w przypadku doręczania pisma przez pracownika organu podatkowego lub przez inną upoważnioną osobę.
§ 1a. Adresata zawiadamia się dwukrotnie o pozostawaniu pisma w miejscu określonym w § 1. Powtórne zawiadomienie następuje w razie niepodjęcia pisma w terminie 7 dni.
§ 2. Zawiadomienie o pozostawaniu pisma w miejscu określonym w § 1 umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy nie jest to możliwe, na drzwiach mieszkania adresata, jego biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe, bądź w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata. W tym przypadku doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu, o którym mowa w § 1, a pismo pozostawia się w aktach sprawy."
Przenosząc to na grunt tej sprawy przyjęto, że pierwsze awizowanie przesyłki zawierającej zaskarżoną decyzję miało miejsce w dniu 3 grudnia 2012 r., ponowione następnie w dniu 11 grudnia 2012 r., a zatem skutek doręczenia przesyłki nastąpił w dniu 17 grudnia 2012 r. Skargę wniesiono w dniu 18 lutego 2013 r., a więc po upływie trzydziestodniowego terminu.
W sytuacji, gdy stwierdzono, że doszło do uchybienia terminu do wniesienia skargi, dopuszczalnym jest orzekanie w przedmiocie wniosku o jego przywrócenie.
Stosownie wiec do treści art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej w skrócie: "P.p.s.a"), jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Zgodnie z art. 87 § 1 P.p.s.a. pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w terminie siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 P.p.s.a.). Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (art. 87 § 4 P.p.s.a.). Natomiast w myśl art. 88 P.p.s.a. spóźniony lub z mocy ustawy niedopuszczalny wniosek o przywrócenie terminu sąd odrzuci na posiedzeniu niejawnym. Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie lub bezczynność są przedmiotem skargi (art. 87 § 3 P.p.s.a.).
Jak wynika z przytoczonych powyżej przepisów, uchybiony termin należy przywrócić, jeżeli spełnione zostaną łącznie następujące przesłanki: strona wystąpiła z wnioskiem w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, dokonała jednocześnie czynności, dla której określony był termin, we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu, a uchybienie powoduje dla strony ujemne skutki w zakresie postępowania sądowego.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii terminowości złożenia rozpatrywanego wniosku, Sąd uznał, że wniosek o przywrócenie terminu został złożony z zachowaniem ustawowego terminu. Konkluzja ta nasuwa się bez względu na to, którą z przyczyn uchybienia terminu przyjąć, niezależnie więc od tego czy będzie nią podnoszony przez skarżącego brak wiedzy o wydaniu i doręczeniu zaskarżonej decyzji, czy deklarowana choroba. W obu przypadkach można przyjąć, że przyczyna uchybienia odpadła w dniu 12 lutego 2013 r., a to na skutek zastosowanego w tej sprawie fikcyjnego skutku doręczenia decyzji. Uznano, że w tej właśnie dacie skarżący powziął kompleksową informację o wydaniu tej decyzji, terminie jej doręczenia i o możliwości złożenia skargi do Sądu. Należy zasygnalizować w tym miejscu, że Sąd powziął wątpliwości co do rzeczywistej daty, w której skarżący uzyskał wszystkie informacje niezbędne do zaskarżenia decyzji z dnia [...]. Wątpliwości te zrodziła treść pisma skarżącego z dnia 26 stycznia 2013 r., w którym podał numer zaskarżonej decyzji. Nie mniej jednak wątpliwości te rozstrzygnięto na korzyść skarżącego, a to z tego powodu, że w rozpoznanym obecnie wniosku wskazano de facto dwie przyczyny uchybienia terminu, oraz że jedynie dzień 12 lutego 2013 r. daje jednoznaczną i bezsporną wiedzę o tym, że termin został w tej sprawie uchybiony.
Trzeba też stwierdzić, że razem z wnioskiem dokonano uchybionej czynności, tj. została wniesiona skarga do Sądu. Z kolei rozpatrywane wyżej uchybienie procesowe niesie za sobą ujemne skutki w zakresie postępowania sądowego.
Przystępując do merytorycznej oceny wniosku wypada podkreślić, że we wniosku o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu – w tym przypadku do wniesienia skargi na decyzję organu administracji publicznej. Strona musi zatem uwiarygodnić swą staranność, jak również fakt, że przeszkoda, która spowodowała niedotrzymanie terminu była od niej niezależna.
Należy stwierdzić, że skarżący nie uprawdopodobnił spełnienia powyższej przesłanki przywrócenia terminu, pomimo tego, że powołał się aż na dwie, niezależne od siebie okoliczności stanu faktycznego, które – jego zdaniem - uniemożliwiły mu dochowanie terminu. W obu przypadkach Sąd stwierdził, że uchybienie terminu nie jest następstwem okoliczności od skarżącego niezależnych, lecz jest wynikiem niedostatecznej dbałości i staranności w prowadzeniu własnych spraw.
W kontekście pierwszej z okoliczności, tj. braku wiedzy o doręczeniu mu kwestionowanej decyzji, Sąd zauważa, że decyzja ta została wydana na skutek złożonego przez skarżącego odwołania, a zatem powinien on spodziewać się, że zostanie wydane i doręczone mu rozstrzygnięcie organu odwoławczego. Tym bardziej, że w dniu 8 listopada 2012 r. skarżący otrzymał postanowienie o wyznaczeniu terminu siedmiu dni do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego, i że pismem z dnia 12 listopada 2012 r., co do tego materiału się wypowiedział. Należy w tym miejscu odnotować, że co do zasady doręczenie zastępcze, z którym mieliśmy tutaj do czynienia, stwarza domniemanie prawne oparte na założeniu, iż strona mogła zapoznać się z pismem awizowanym, a jeśli tego nie uczyniła, to nastąpiło to z przyczyn leżących po jej stronie. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że skarżący nawet nie podjął próby wykazania, że doręczenie zastępcze przeprowadzone zostało w sposób nieprawidłowy, tym samym nie obalił domniemania doręczenia przesyłki, gdyż nie naprowadził na jakiekolwiek okoliczności mogące świadczyć o wadliwości doręczenia. Taki stan rzeczy musi skutkować uznaniem, że wina za brak zapoznania się z awizowaną przesyłką leży po stronie skarżącego. Przyczyny takiego stanu rzeczy, w świetle wyjaśnień skarżącego, można by dopatrywać się w wyniku drugiej z okoliczności, na którą wnioskodawca zwrócił uwagę, tj. choroby.
Należy w pierwszym rzędzie podkreślić, że wyjaśnienia skarżącego w tym zakresie cechuje nieścisłość, zarówno co do czasokresu choroby, jak i jej przebiegu, czy też objawów. Otóż w skardze sygnalizował, że była to choroba obłożna. Próby zdefiniowania takowej podjął się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 stycznia 1993 r. sygn. akt ARN 84/92 (LEX nr 3913), zgodnie z którym pojęcie "choroba obłożna" nie oznacza choroby powodującej konieczność nieustannego przebywania w łóżku, lecz taką chorobę, która powoduje istotne i trwałe zakłócenie warunków codziennej egzystencji chorego i wymaga otoczenia go stałą opieką i kontrolą lekarską.
Z zaświadczenia lekarskiego datowanego na dzień 15 stycznia 2013 r. wynika, że w przypadku skarżącego była to infekcja wirusowa górnych dróg oddechowych, oraz że skarżący nie korzystał ze zwolnienia lekarskiego, co może świadczyć, iż podczas jej przebiegu mógł się poruszać. Z kolei w piśmie z dnia 26 stycznia 2013 r. (patrz akta administracyjne sprawy) skarżący zeznał, że decyzji nie odebrał z poczty z powodu epidemii grypy żołądkowej.
Ujawnione tutaj nieścisłości dyskwalifikują wskazaną przez skarżącego przyczynę uchybienia terminu jako przyczynę, która nie została przez niego zawiniona. Co więcej, sygnalizowane przypadłości, bez względu na to, która z nich w rzeczywistości miała miejsce, nie mają z zasady przebiegu, który uniemożliwiłby zabezpieczenie m.in. bezkolizyjnego odbioru korespondencji. Starań w tym zakresie skarżący nie poczynił w stosownym czasie. Mając na uwadze ogół dokumentów zgromadzonych w aktach tej sprawy, trzeba odnotować, że okoliczność nieodbierania przez skarżącego przesyłek ma charakter powtarzający się (patrz akta administracyjne, przykładowo: t. III, k. nr 6; t. IV, k. nr 144). Świadczy to o tym, że skarżący nie dbał należycie o swoje interesy, skoro w toku postępowania administracyjnego nie dokładał staranności aby zabezpieczyć odbiór korespondencji.
Argumentacja skarżącego zmierzająca do wykazania, iż to choroba uniemożliwiła mu terminowe wniesienie skargi nie mogła doznać wzmocnienia nawet w wyniku przedłożonego zaświadczenia lekarskiego. Po pierwsze, jego treść rozmija się z innymi oświadczeniami skarżącego, o których już wyżej pisano, po wtóre, w orzecznictwie przyjmuje się, iż nawet tzw. zwolnienie lekarskie od pracy [obecnie - druk ZUS ZLA, który w tej sprawie nie został złożony - sprawozdawca] nie jest zawsze potwierdzeniem braku winy w uchybieniu terminu, bowiem nie wyklucza ono możliwości dokonywania czynności procesowej czy to osobiście, czy to poprzez np. wyręczenie się inną osobą (por. postanowienie NSA z dnia 25 sierpnia 2009 r. sygn. akt II GZ 179/09, dostępne na stronie www.nsa.gov.pl/ baza orzeczeń). W innym postanowieniu odnotowano, że przesłanką braku winy może być nagła choroba. Konieczne jednak jest w takim przypadku wykazanie przez wnioskodawcę, że była takiego rodzaju, że nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, a tym bardziej jej rodzaj, czy objawy uniemożliwiały osobiste działanie (tak np. w postanowieniu NSA z dnia 11 marca 2008 r., sygn. akt I GZ 11/08, dostępne na stronie www.nsa.gov.pl/ baza orzeczeń). Takich okoliczności w niniejszym przypadku jednakże nie wykazano. Wręcz przeciwnie, w piśmie z dnia 9 kwietnia 2013 r. skarżący odnotował, że istnieje możliwość złożenia pełnomocnictwa dotyczącego odbioru pism przez inne osoby.
Analiza całości zgromadzonych w tej sprawie dokumentów nie pozwala zaprzeczyć hipotezie, że skarżący często przebywa razem z żoną poza miejscem zamieszkania, nie zabezpieczając uprzednio możliwości bezkolizyjnego odbioru korespondencji.
Reasumując skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, co znalazło w konsekwencji wyraz w części dyspozytywnej postanowienia. Sąd działał tutaj na podstawie art. 86 § 1 P.p.s.a.