• VI SA/Wa 2555/12 - Wyrok ...
  01.04.2026

VI SA/Wa 2555/12

Wyrok
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
2013-02-06

Nietezowane

Artykuły przypisane do orzeczenia

Kup dostęp i zobacz, do jakich przepisów odnosi się orzeczenie. Znajdź inne potrzebne orzeczenia.

Skład sądu

Andrzej Czarnecki
Ewa Frąckiewicz /sprawozdawca/
Pamela Kuraś-Dębecka /przewodniczący/

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz (spr.) Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 lutego 2013 r. sprawy ze skargi W. W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia w części prawa ochronnego na znak towarowy [...] oddala skargę

Uzasadnienie

Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2012 r. nr [...] Urząd Patentowy RP utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia [...] stycznia 2012 r., o odmowie częściowej udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy FIORELLA zgłoszony dnia [...] kwietnia 2010 r., pod numerem [...] na rzecz Z. (zwany dalej "skarżącym").

Do wydania tej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.

Podstawą wydania decyzji o częściowej odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy FIORELLA zgłoszony dnia [...] kwietnia 2010 r. pod numerem [...] na rzecz skarżącego, przeznaczony do oznaczania następujących towarów: wyroby cukiernicze i czekoladowe, słodycze, czekolady, bombonierki, ciastka, cukierki, pastylki, wiśnie w czekoladzie, wafle i wafelki, batony, chałwa, napoje na bazie czekolady, napoje na bazie kakao, napoje na bazie kawy, galaretki owocowe, mleczna pianka, lody (kl. 30) był art. 132 ust. 2 pkt. 2 w związku z art. 145 ust. 3 ustawy Prawo własności przemysłowej z dnia 30 czerwca 2000 r. Urząd Patentowy decyzją z dnia [...] stycznia 2011 r. odmówił w części udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak, stwierdzając, że jest on podobny w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p., do wspólnotowego znaku towarowego słownego FLORELA zarejestrowanego z pierwszeństwem od dnia [...] czerwca 2007 r., pod numerem [...] na rzecz G. ([...]), Francja przeznaczonego do oznaczania: cukierki, wyłoby cukiernicze, wyroby cukiernicze niezawierające cukru, lukrecja (wyroby cukiernicze), słodycze, lizaki (wyroby cukiernicze), pasta migdałowa (wyroby cukiernicze), karmelki (cukierki), kremy (wyroby cukiernicze), galaretki owocowe (wyroby cukiernicze), pastylki (wyroby cukiernicze), drażetki (wyroby cukiernicze) (kl. 30).

Od powyższej decyzji skarżący złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w którym nie zgodził się z argumentami organu, wskazując przede wszystkim, iż ocena podobieństwa przeciwstawionych znaków musi być oceniania całościowo, uwzględniając wszystkie trzy płaszczyzny tj. wizualną, fonetyczną i znaczeniową. Wskazał, że istotne znaczenie dla całościowego odbioru obu znaków ma fakt, iż zostały one zbudowane z zupełnie odmiennych terminów mających zupełnie inne znaczenia. Początek znaku przeciwstawionego FLORELA pochodzi od terminu "flora", który jest nazwą rzymskiej bogini kwiatów, a ponadto wykazem gatunków roślin. Ponadto "flor" w języku hiszpańskim oznacza kwiat. Te okoliczności wskazują, iż przeciętny konsument będzie postrzegał całość oznaczenia przez pryzmat terminu "flora". Tymczasem oznaczenie FIORELLA jest włoskojęzycznym imieniem żeńskim. Zatem brak jest podobieństwa w warstwie koncepcyjnej pomiędzy oboma znakami. Dodał również, że w warstwie fonetycznej na znikomy stopień podobieństwa ma wpływ podwojona litera "I" w znaku zgłoszonym. W znaku FIORELLA słychać jest wyraźną końcówkę "lla", na którą pada akcent w całym oznaczeniu. Tym samym mimo pewnej zbieżności liter w obu znakach intonacja przy wymowie znaku FIORELLA jest znacznie dłuższa. Zatem podwojona litera "l" oraz zastąpienie drugiej litery "l" literą "i" powoduje, że te różnice są wystarczające do uznania braku podobieństwa oznaczeń w warstwie wizualnej. Dodał, że o podobieństwie towarów nie może decydować fakt umieszczenia ich w tej samej klasie nicejskiej. Towary w przeciwstawionych znakach w znaczącej części nie są identyczne, zatem brak jest możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd. Na poparcie swoich tez, powołał się na orzecznictwo i wniósł o udzielenie prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy.

Organ ponownie rozpoznając sprawę zaznaczył, że istotą instytucji znaku towarowego jest zdolność odróżniania towarów lub usług jednego przedsiębiorstwa od towarów lub usług tego samego rodzaju innych przedsiębiorstw w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. W wyniku uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy uprawniony otrzymuje wyłączne prawo do używania tego znaku w obrocie gospodarczym na terenie kraju w odniesieniu do określonych towarów lub usług. Nie jest dopuszczalne udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy służący do oznaczania towarów lub usług tego samego rodzaju, jeżeli jest on podobny do znaku towarowego wcześniej zarejestrowanego na rzecz innego podmiotu, jeżeli w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby on wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych nim towarów lub usług. Istnienie względnej przeszkody dla udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, o której stanowi art. 132 ust. 2 pkt. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej stwierdza się zatem łącznie w oparciu o analizę trzech następujących elementów: podobieństwa samych oznaczeń, jednorodzajowości towarów lub usług do oznaczenia, których służą te znaki oraz istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia towarów lub usług, ocenianego w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Naruszenie prawa ochronnego następuje poprzez używanie takiego samego lub podobnego znaku do oznaczania towarów/usług tego samego rodzaju, jeśli w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego znak ten mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest wypadkową podobieństwa towarów (usług) i podobieństwa oznaczeń. Podobieństwo zachodzi wówczas, gdy w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego wprowadza w błąd kupującego. Możliwość wprowadzenia w błąd należy rozumieć jako istnienie ryzyka pomyłki. O niebezpieczeństwie wprowadzenia w błąd, a więc o istnieniu ryzyka konfuzji można mówić wtedy, gdy podobieństwo znaków i towarów/usług sprzyja mylnemu wyobrażeniu odbiorców o źródle ich pochodzenia.

Analizując niniejszą sprawę organ stanął na stanowisku, że fakt jednorodzajowości i komplementarności towarów z klasy 30 jest bezsporny. W klasie 30 w przypadku przedmiotowego znaku o numerze [...] są to: "wyroby cukiernicze i czekoladowe, słodycze, czekolady, bombonierki, ciastka, cukierki, pastylki, wiśnie w czekoladzie, wafle i wafelki, batony, chałwa, napoje na bazie czekolady, napoje na bazie kakao, napoje na bazie kawy, galaretki owocowe, mleczna pianka, lody". Natomiast w przeciwstawionym znaku towarowym [...] są to: cukierki, wyroby cukiernicze, wyroby cukiernicze niezawierające cukru, lukrecja (wyroby cukiernicze), słodycze, lizaki (wyroby cukiernicze), pasta migdałowa (wyroby cukiernicze), karmelki (cukierki), kremy (wyroby cukiernicze), galaretki owocowe (wyroby cukiernicze), pastylki (wyroby cukiernicze), drażetki (wyroby cukiernicze) (kl. 30). Zatem, w ocenie organu, w obu oznaczeniach widnieją identyczne towary takie jak: "wyroby cukiernicze i czekoladowe, cukierki, drażetki, pastylki, wiśnie w czekoladzie (które są cukierkami), bombonierki (które są cukierkami), galaretki owocowe". Urząd Patentowy RP zwrócił uwagę, że w obu przeciwstawionych oznaczeniach w klasie 30 występują szeroko pojęte "wyroby cukiernicze i czekoladowe, słodycze". Wszystkie te towary należą do jednej, ogólnie pojętej kategorii słodyczy, które z reguły, niezależnie od rodzaju (np. ciastka, czekolady) wyłożone są w tych samych rzędach, a w przypadku mnogości asortymentu przynajmniej w tej samej alejce. Producenci nie ograniczają się tylko do jednego rodzaju asortymentu, lecz oferują całą gamę innych towarów. Analiza rynku jednoznacznie wskazuje, że producenci słodyczy niejednokrotnie oferują pełną gamę asortymentu zaczynając od czekolad, przez ciastka, a na lodach kończąc. Zatem w sprawie niniejszej występują towary należące do jednej branży cukierniczej, które należą do grupy tzw. produktów powszechnego użytku kierowanych do potencjalnie nieograniczonej liczby klientów wszystkich grup, bez względu na wiek, płeć czy też wykształcenie, i które dodatkowo można określić jako produkty impulsowe, czyli, takie, których zakup odbywa się pod wpływem nagłego bodźca. Mając na uwadze dotychczasowe ustalenia, organ stwierdził, że towary objęte przedmiotowym zgłoszeniem są podobne oraz, że będą adresowane do tych samych odbiorców zaspokajając te same potrzeby potencjalnych konsumentów, co te, do oznaczania, których przeznaczony został znak z wcześniejszym pierwszeństwem.

Organ odnosząc się do oceny podobieństwa oznaczeń, podkreślił, że przy istnieniu prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, znaki należy oceniać całościowo, na podstawie postrzegania przedmiotowych towarów, przez właściwy krąg odbiorców, uwzględniając wszystkie istotne okoliczności danego przypadku Ocena całościowa prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd musi w zakresie podobieństwa wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego spornych oznaczeń, opierać się na wywołanym przez nie ogólnym wrażeniu, z uwzględnieniem w szczególności ich znamion odróżniających i dominujących.

Według Urzędu Patentowego porównywane znaki są podobne w warstwie słownej, mimo innej warstwy znaczeniowej obu oznaczeń: FIORELLA i FLORELA. Znaki te składają się z tej samej liczby sylab (3) oraz ilości zbieżnych liter wykorzystanych do ich utworzenia (6: f,o,r,e,l,a), które dodatkowo umiejscowione są w tej samej kolejności i na tych samych miejscach w słowach tworzących oznaczenia ("f' -1 litera w wyrazie; "o" - 3; "r" - 4; "e" - 5; "1" - 6 i przedostatnia; "a" - ostatnia). Dodatkowo posiadają tą samą charakterystyczną cechę tj. zaczynają się tą samą literą ,,f" i kończą identycznym zbitkiem "orel(l)a". Jedyną zaś różnicą są występujące jako drugie w wyrazach litery "i" w przedmiotowym i "l" w opozycyjnym, oraz użycie podwójnego "l" w rozpatrywanym znaku. Jednakże, zdaniem Urzędu, odmienności ta wkomponowane w całość przedmiotowych znaków ulegają zatarciu i dla mniej wprawnego obserwatora są praktycznie nie do odróżnienia, w szczególności, gdy oznaczenia te mają daleko idącą zbieżność fonetyczną. Może on uznać, że każdy ze znaków jest rozwinięciem lub inną wersją wcześniejszego. Stan ten związany jest z faktem, iż odbiorca chcąc nabyć jakiś towar, w większości przypadków nie dokonuje jego dogłębnej analizy. Zarówno zgłoszony znak towarowy, jak i znak uprawnionego z rejestracji są oznaczeniami słownymi, nie posiadającymi żadnej charakterystycznej grafiki, która pozwoliłaby je wyróżniać w obrocie. Całościowe znaczenie tych wyrażeń jest wprawdzie inne, jednakże stopień znajomości języka hiszpańskiego, czy włoskiego nie jest znaczny i odbiorcy niekoniecznie wiedzą co dokładnie znak zarejestrowany oznacza, zatem fakt, że początkowy człon znaku FLORELA, czyli "Flor" w języku hiszpańskim oznacza kwiat, natomiast słowo FIORELLA jest włoskojęzycznym imieniem żeńskim nie ma pierwszorzędnego znaczenia przy porównaniu podobieństwa oznaczeń. Urząd Patentowy nie kwestionuje faktu, iż być może, znak FLORELA pochodzi od słowa "flora", który jest nazwą rzymskiej bogini kwiatów, czy wykazem gatunków roślin, jednakże zdaniem Urzędu Patentowego, nie będzie to miało znaczenia przy wyborze produktu opatrzonego takim znakiem. Organ dodatkowo zwrócił uwagę, że litery "i" i "l" posiadają także bardzo zbliżoną prezentację graficzną w postaci pionowej kreski, która w przypadku małej litery "i" opatrzona jest dodatkowo kropką, a w przypadku dużej "L" poziomą dolną kreską. Natomiast w przypadku porównania dużej litery "I" i małej "l" mamy do czynienia wyłącznie ze wspomnianą pojedynczą pionową kreską. Dlatego też w sytuacji, gdy mamy do czynienia z wyłącznie słownymi oznaczeniami, które nie posiadają żadnego zastrzeżenia graficznego, zbieżność w ich budowie powodować będzie, że przeciętny konsument może nie zauważyć żadnej różnicy i odczytywać je w zbliżony sposób w zależności od tego, z którą konkretnie literą skojarzy mu się jej sposób przedstawieniowy wykorzystany w znaku.

W ocenie organu, zbieżności jakie występują w analizowanych znakach są na tyle duże, aby sądzić, że odbiorca może uznać "nowy" znak za oznaczenie pochodzące "z tej samej rodziny" znaków podmiotu od lat istniejącego na rynku. Organ nie zgodził się ze stanowiskiem skarżącego, którego zdaniem zgłoszony znak jest na tyle wyróżniający (dominujący), aby nie powodować błędnych skojarzeń wśród nabywców towarów. Zdaniem organu, w przypadku zgłoszonego znaku oraz znaku o numerze [...] oba oznaczenia to znaki słowne, którym tylko warstwa słowna nadaje zdolność odróżniającą. Jak podkreślono w zaskarżonej decyzji, ochrona oznaczeń słownych jest najszersza, ponieważ mogą one występować w obrocie samodzielnie, jak również w połączeniu z grafiką, dodatkowym słowem, literą, bądź cyfrą. Dlatego też, mimo braku elementów odróżniających, np. warstwy słownej w postaci nazwy firmy, fantazyjnego członu czy elementów graficznych, pomimo dodania do nich innych elementów jak podwojona litera "l", czy zmiana drugiej litery w "i", podkreślają podobieństwo pomiędzy znakami. Nie można zatem dopatrzeć się w omawianych znakach elementów na tyle wyróżniających, aby można było mówić o braku konfuzji pomiędzy nimi.

Organ podkreślił, że w analizowanym przypadku ryzyko konfuzji wśród konsumentów jest znaczne, albowiem zbieżne elementy omawianych znaków są identyczne. Wzmacnia to ryzyko konfuzji przedsiębiorstw w obrocie. Kupujący na ogół nie ma możliwości porównania znaków w tym samym czasie, decydujące znaczenie ma ocena pewnego wrażenia jakie wywiera na nabywcy znak. Dlatego pojawienie się w obrocie znaku niemal identycznego, może sugerować w ocenie organu, że jest to oznaczenie pochodzące od tego samego przedsiębiorcy, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z identycznymi towarami, na które znak ma być nakładany. Zatem w warstwie słownej znaki te są podobne w stopniu stwarzającym ryzyko wystąpienia pomyłki u między nimi. Pojawienie się w obrocie znaku, w którym współistnieje słowo kojarzone z różnymi producentami tych samych towarów, może wprowadzić w błąd odbiorców do ich faktycznego pochodzenia. Tym samym znak zgłoszony w zestawieniu ze znakiem chronionym może zostać odebrany jako odmiana znaku z wcześniejszym pierwszeństwem W ten sposób nie zostaje wyeliminowana możliwości pomyłki wśród odbiorców, którzy mogą czuć się zdezorientowani z której firmy pochodzi dany towar i odebrać inaczej zapisany znak jako element serii znaków tego samego przedsiębiorstwa, czy też nową wersję dotychczasowego oznaczenia. Często stanowi to popularny chwyt marketingowy i klasyczne "odświeżenie" marki na rynku.

Organ powołując się na zasadę sformułowaną przez Trybunał Europejski w orzeczeniu z dnia 29 września 1998 r., w sprawie C-39/97 Canon Kabushiki Kaisha przeciwko Metro-Goldwyn Mayer Inc., iż w ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców mniejszy stopień podobieństwa między towarami może być zrównoważony przez większy stopień podobieństwa między znakami, jak i odwrotnie mniejszy stopień podobieństwa między znakami może być zrównoważony przez większy stopień podobieństwa między towarami, w przypadku porównywanych znaków przy identyczności/podobieństwie towarów i usług, do oznaczania których są przeznaczone, należy uznać je za na tyle podobne, iż odbiorcy wskazanych usług mogą uznać, że pochodzą one z tego samego przedsiębiorstwa. Odbiorcy mogą też odnieść nieuzasadnione wrażenie, iż wskazane znaki są swoimi wariantami, a prawo ochronne przysługuje jednemu uprawnionemu. Pozostający w świadomości odbiorcy obraz znaku, jest na tyle niedoskonały, iż przy tak podobnych oznaczeniach, uniemożliwione może być rozróżnienie znaków. Istnieje zatem ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, przez co nie spełniona jest podstawowa funkcja znaku jaką jest odróżnienie określonych towarów i usług pochodzących z jednego przedsiębiorstwa od towarów i usług identycznych lub podobnych pochodzących od innego podmiotu gospodarczego. Natomiast ryzyko wprowadzenia w błąd nie można oceniać w oderwaniu od podstawowej funkcji znaku towarowego, jaką jest wskazywanie i gwarantowanie pochodzenia towaru, prowadzącej do wytworzenia u odbiorców przekonania, że towar lub usługa pozostają cały czas pod kontrolą uprawnionego podmiotu. Znak towarowy ma umożliwić potencjalnemu odbiorcy, odróżnienie towaru lub usługi od towarów pochodzących z innego źródła. Aby znak towarowy mógł realizować swoją funkcję w systemie niezakłóconej konkurencji, musi stanowić gwarancję, że jednemu przedsiębiorstwu można przypisać odpowiedzialność za jakość towarów lub usług. Ryzyko wprowadzenia w błąd stanowi stan umysłowy odbiorcy, w którym myli on znaki albo też jest przekonany o istnieniu związków organizacyjnych, prawnych lub ekonomicznych pomiędzy podmiotami stosującymi oznaczenia. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd istnieje zatem, gdy odbiorcy mogą pomylić się co do pochodzenia przedmiotowych towarów lub usług, a z taką sytuacją mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie.

Na powyższą decyzję skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP o częściowej odmowie udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy FIORELLA zgłoszony za numerem

[...] jako naruszającej prawo i zasądzenie kosztów postępowania na rzecz skarżącego według norm prawem przepisanych. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w szczególności naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. oraz naruszenie przepisów postępowania, a zwłaszcza art. 7, 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.) w zw. z art. 252 p.w.p., poprzez brak całościowej oceny stanu faktycznego sprawy.

Uzasadniając skargę strona wskazała, że organ dokonał oceny podobieństwa towarów, biorąc pod uwagę towary, które w ogóle nie występują w wykazie towarów odpowiedniego znaku. Bowiem w zaskarżonej decyzji stwierdził on, że w obu oznaczeniach widnieją identyczne towary, takie jak: wyroby cukiernicze i czekoladowe (...), drażetki (...) wiśnie w czekoladzie, bombonierki". Dalej Urząd wskazał, że "Oprócz wskazanego wyżej podobieństwa poszczególnych towarów Urząd Patentowy RP zwraca uwagę, że w obu przeciwstawionych oznaczeniach w klasie 30 występują szeroko pojęte wyroby cukiernicze i czekoladowe (...)".Skarżący podkreślił, że organ minął się z prawdą, gdyż w wykazie towarów, dla których został zarejestrowany znak FLORELA nie występują w ogóle wyroby czekoladowe, wiśnie w czekoladzie ani bombonierki, natomiast znak FIORELLA nie został zgłoszony dla drażetek.

Poza tym, organ w zaskarżonej decyzji pominął przy ocenie przesłanki podobieństwa towarów fakt, iż wykaz towarów znaku towarowego FLORELA zawiera wyraźnie w większości wyroby cukiernicze, wymierzając ich konkretne rodzaje, podczas, gdy oznaczenie FIORELLA powinno być rozpatrywane raczej w kontekście wyrobów czekoladowych i produktów na bazie czekolady, takich jak wiśnia w czekoladzie, napoje na bazie czekolady czy batony. Mając na względzie, że zakres przedmiotowy obu towarów jest odmienny, Urząd nie powinien traktować wymierzonych w wykazie towarów jako jednorodzajowe czy identyczne.

W swojej decyzji organ pominął również ugruntowaną w orzecznictwie i doktrynie zasadą statuującą obowiązek użycia pod uwagę wszystkich relewantnych czynników odnoszących się do sprzedaży i obrotu tymi towarami, podczas dokonywania oceny ich podobieństwa.

W niniejszej sprawie niesłusznie przyjęto, że przedmiotowe towary wykładane są niezależnie od rodzaju w tych samych rzędach sklepowych. Skarżący podniósł, że bombonierki czy wiśnie w czekoladzie z całą pewnością nie są układane obok lizaków czy pastylek (wyrobów cukierniczych). Analogiczna sytuacja dotyczy lodów, które ze względu na konieczność zapewnienia im szczególnej temperatury podczas przechowywania bez wątpienia nie będą wyłożone w połączeniu z jakimkolwiek towarem, dla którego został zarejestrowany znak FLORELA.

Niezależnie od powyższego w zaskarżonej decyzji organ nie odniósł się w żaden sposób do zawartych w wykazie towarów znaku FIORELLA napojów na bazie: czekolady, kakao, których natura, rodzaj i sposób przyrządzenia znacząco różni się od wszystkich towarów, dla których został zarejestrowany znak FLORELA. Zdecydowanie produkty te rozmieszczone są również w innych częściach sklepów, co np. lukrecja czy lizaki. Organ nie wziął pod uwagę, że zaspokajają one inne potrzeby konsumentów i ze względu na to sięga po nie inna grupa osób niż po w/w towary właściwe znakowi FLORELA. Zdaniem strony organ zlekceważył również wypracowaną przez orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zasadę, że "dla celów dokonania oceny stopnia podobieństwa występującego pomiędzy danymi znakami towarowymi należy określić ich stopień podobieństwa wizualnego, brzmieniowego i koncepcyjnego a w razie potrzeby ustalić doniosłość, jaką należy przypisać ich poszczególnym elementom z uwzględnieniem kategorii danych towarów lub usług i warunków, w jakich są sprzedawane. Urząd Patentowy pominął bowiem istotne dla całego stanu faktycznego okoliczności związane zarówno z odmienną warstwą koncepcyjną oraz fonetyczną obu oznaczeń, jak i orzecznictwo wskazujące, że przy znakach średniej długości różnica dwóch liter jest wystarczająca dla uznania o braku podobieństwa między znakami.

Urząd nie wziął także, pod uwagę, że w celu dokonania prawidłowej oceny ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd poprzez współistnienie na rynku dwóch znaków towarowych, tj. przesłanki koniecznej dla zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., niezbędne jest odwołanie się do "modelu właściwego odbiorcy", przez którego należy rozumieć konsumenta należycie poinformowanego, uważnego i rozsądnego (np. wyrok TSUE z dnia 15 marca 2007 r. w sprawie C-171/06). Organ pominął, że w orzecznictwie podnosi się, że podobieństwo między oznaczeniami (ocenianymi jako całość, bez wyodrębnienia ich części składowych) powinno być na tyle wysokie, by powodowało ryzyko mylnego kojarzenia znaków jako pochodzących od tego samego przedsiębiorcy (przedsiębiorstw powiązanych).

Tymczasem stopień podobieństwa między analizowanymi oznaczeniami nie jest wystarczająco wysoki z punktu widzenia rozsądnego i uważnego konsumenta.

Reasumując skarżący wskazał, że przeprowadzenie przez organ analizy podobieństwa niewłaściwych towarów, błędne przyjęcie ich jednorodzajowości i identyczności oraz zbagatelizowanie różnic pomiędzy przeciwstawionymi znakami w sferze konceptualnej i fonetycznej wskazuje na ewidentne wadliwe ustalenia organu poczynione w tym zakresie.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku- Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy Sąd administracyjny bada akty lub czynności z zakresu administracji publicznej pod kątem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, a nie według przesłanek celowości czy słuszności. Ponadto, w świetle art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., Nr 270 – dalej "p.p.s.a.") Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Mając powyższe kryteria na uwadze Sąd uznał, że skarga W. W. nie jest zasadna, albowiem zaskarżona decyzja jak i utrzymana nią w mocy decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] stycznia 2012 r. nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Podstawą odmowy udzielenia prawa ochronnego w części na zgłoszony przez skarżącego znak towarowy FIORELLA stanowił art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Statuuje on jedną z tzw. względnych przeszkód rejestracji znaku towarowego. Zachodzi ona w przypadku identyczności lub podobieństwa do znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego (o ile zostanie zarejestrowany) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby, zgłoszonego dla towarów takich samych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.

W niniejsze sprawie zgłoszonemu przez skarżącego znakowi FIORELLA

[...] przeciwstawiony został znak z wcześniejszym pierwszeństwem FLORELA nr [...]. Organ badając, czy nie zachodzi przeszkoda do udzielenia prawa ochronnego przewidziana w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. dokonał wnikliwej analizy podobieństwa towarów i oznaczeń w obu znakach.

Ocenił także ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczanych w/w znakami towarowymi. Sąd nie zgodził się z zarzutem skargi, jakoby organ dokonał podobieństwa towarów, które w ogóle nie występuje w wykazie towarów mianowicie "wyrobów czekoladowych, drażetek, wiśni w czekoladzie i bombonierek". Sąd podzielił stanowisko Urzędu Patentowego RP, że "wyroby czekoladowe" widniejące w znaku skarżącego są pojęciem bardzo ogólnym i szerokim i zawierają w sobie szereg różnego rodzaju towarów. Mając na uwadze to, że w znaku FLORELA widnieją "słodycze, cukierki" prawidłowo organ uznał, że są to towary podobne, gdyż słodycze lub cukierki mogą być traktowane jako "wyroby czekoladowe". Tak samo "wiśnie w czekoladzie oraz bombonierki" wskazane w znaku skarżącego należą do ogólnego pojęcia "słodyczy" widniejącego w znaku uprawnionego w rejestracji. "Drażetki" widniejące w znaku uprawnionego z rejestracji mogą być rozumiane jako "pastylki" ze znaku skarżącego.

Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy RP prawidłowo uznał, że istnieje prawdopodobieństwo towarów oznaczonych przeciwstawionymi sobie znakami towarowymi. Są to bowiem, jak ujął organ szeroko pojęte "wyroby cukiernicze i czekoladowe oraz słodycze", należące do grupy produktów powszechnego użytku, które są kierowane do szerokiego grona odbiorców bez względu na wiek i płeć, które nabywa się prawie codziennie bez głębszego zastanowienia.

Powyższe okoliczności determinują podobieństwo tych towarów. W sklepach samoobsługowych znajdują się blisko siebie jako wyodrębniona grupa wyrobów cukierniczych i słodyczy. |Jedynie lody są przechowywane w lodówkach, jednakże okoliczność ta nie wyklucza możliwości pomyłki, gdyż lody jako zamrożony deser należą także do grupy słodyczy. Podobnie jest z napojami na bazie czekolady czy też kakao, które są jednorodzajowe z cukierkami, pastylkami, ciastkami, bowiem wszystkie te wyroby zawierają cukier.

Według oceny Sądu, organ porównując następnie oznaczenia obu znaków trafnie doszedł do konkluzji, iż są do siebie podobne. Wbrew twierdzeniom skarżącego Urząd Patentowy dokonał całościowej oceny tych oznaczeń, mając na uwadze wszystkie te płaszczyzny tj. znaczeniową, fonetyczną i wizualną, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Sąd podziela argumentację tam zawartą i przyjmuje je za własną.

Sąd zgadza się w całości z wnioskiem organu, że z uwagi na podobieństwo towarów i oznaczeń w znaku FIORELLA i FLORELA istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczonych przeciwstawionymi sobie znakami towarowymi. Wyroby branży cukierniczej należą do towarów powszechnego użytku i są nabywane bez głębszego zastanowienia. Powoduje to, że nawet rozważny i dobrze poinformowany konsument dokonując wyboru zakupu nie będzie analizował dokładnie szczegółów znaku towarowego, którym opatrzony jest dany towar, ale będzie kierował się ogólnym wrażeniem, skupiając się na elementach najbardziej charakterystycznych i wyróżniających.

W niniejszej sprawie słusznie Urząd Patentowy uznał, że zbieżności jakie występują w analizowanych znakach są na tyle duże, że konsument może uznać "nowy" znak jako odmianę znaku funkcjonującego na rynku od lat i pochodzącego od tego samego podmiotu lub podmiotu związanego z nim więzami organizacyjnymi.

W tym stanie rzeczy niezasadny jest zarzut skargi, zmierzający do wykazania, iż organ naruszył art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. poprzez brak całościowej oceny stanu faktycznego sprawy. Urząd Patentowy RP przeprowadził wnikliwie postępowanie dowodowe w sprawie i do ustalonego stanu faktycznego właściwie zastosował przepisy prawa materialnego. Zajęte stanowisko w sprawie Urząd obszernie uzasadnił powołując się na poglądy doktryny oraz orzecznictwo sądów.

Wobec powyższego skargę W. W. należało oddalić jako bezzasadną na mocy art. 151 p.p.s.a.

Szukaj: Filtry
Ładowanie ...