II SA/Ke 407/12
Wyrok
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach
2012-09-19Nietezowane
Artykuły przypisane do orzeczenia
Do tego artykulu posiadamy jeszcze 13 orzeczeń.
Kup dostęp i zobacz, do jakich przepisów odnosi się orzeczenie. Znajdź inne potrzebne orzeczenia.
Skład sądu
Renata Detka /przewodniczący sprawozdawca/Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Sędziowie Sędzia WSA Renata Detka (spr.), Sędzia WSA Sylwester Miziołek, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Urszula Opara, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 12 września 2012r. sprawy ze skargi J.R. i Z.R. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie uznania nieruchomości za mienie gromadzkie I. uchyla zaskarżoną decyzję II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.
Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...] znak: [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze po rozpatrzeniu odwołania A. K., T. C., Z. R., J. R., H. Z., M. T.
i J. S., utrzymało w mocy decyzję Starosty S. z dnia [...] orzekającą o uznaniu za mienie gromadzkie nieruchomości położonej na terenie gminy R., obręb S. oznaczonej jako działka ewidencyjna nr 220 o pow. 0,8 ha na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 2 kpa.
W uzasadnieniu organ wskazał, że postępowanie zostało wszczęte na wniosek Wójta Gminy R. i ustalono, że teren działki nr 220 w S. jest obecnie podzielony na kilka mniejszych części za pomocą prowizorycznego drewnianego ogrodzenia, a przez działkę przebiega linia energetyczna wysokiego napięcia. Działka wykorzystywana była jako działka szkolna przez kierowników szkoły od lat powojennych. Od roku 1946 kierownikiem szkoły został Wacław Dąbrówka, który pełnił tę funkcję do 1970 r. i przez cały okres samodzielnie korzystał z ww. działki zbierając
z niej siano dla krowy. W roku 1970 funkcję dyrektora objął M. M., który przejął do użytkowania ww. działkę ale nie korzystał z niej samodzielnie. Łąkę oddał do użytkowania W.M., a około 1975 r. połowę działki przekazał do użytkowania E.B., jednak faktycznie z całej działki korzystał W.M.. Po śmierci M. M. w 1978 r. dyrektorem szkoły został E.B. i to on przejął działkę w całości, jednak nadal użytkował ją W.M.. Stan taki trwał do 1994 r. kiedy to niektórzy mieszkańcy S. podzielili działkę między siebie, a E.B. zrzekł się jej użytkowania.
Jak podało SKO, w posiadanej przez Szkołę Podstawową w S. kronice szkolnej odnaleziona została następująca wzmianka z roku szkolnego 1925/26 dotycząca ww. działki: "kamień i cegłę na budowę szkoły w S. zwieziono
z O. w m-cu październiku tegoż roku i złożono go na łące szkolnej, leżącej około Jana Maciasa i Siudy. Po zbadaniu przez komisję uznano, iż plac na którym złożono materiał nie nadaje się pod budowę szkoły z powodu podskórnej wody".
Z zeznań świadków, będących najstarszymi mieszkańcami S.ia wynika, że działka nr 220 powstała z części dawnej działki nr 31, stanowiącej własność W. S. oraz z części nieruchomości stanowiących własność P. K. oraz "pana Karcza". Jako dowód własności działki nr 31 jeden ze świadków wymienił dokument złożony do akt sprawy podczas przeprowadzonej w dniu 2 grudnia 2009 r. rozprawy administracyjnej. Świadkowie potwierdzili fakt zamiaru budowy szkoły na terenie działki nr 220.
Jak dalej wskazało Kolegium, po usunięciu materiałów budowlanych nieruchomość użytkował Jaśkiewicz – oficer polski pełniący funkcję dyrektora szkoły przed i w czasie wojny. Po wyzwoleniu kierownikiem szkoły zostali kolejno Wacław Dąbrówka i M. M., który oddawał część tego gruntu różnym osobom w zamiar za pożytki naturalne. Następnie kierownikiem szkoły i jednocześnie użytkownikiem działki nr 220 został Edward Banaś, a działkę tę użytkowały nauczycielki kolejno J. Kwiecień oraz od 1984 r. H. Mnich. Pierwsza z nich oświadczyła, że w czasie kiedy była użytkownikiem działki nr 220, nikt nie rościł żadnych praw do tego gruntu
i wszyscy mieszkańcy S. uważali go za grunt szkoły nazywając go potocznie "szkółką". Organ zlecił tłumaczenie z języka rosyjskiego posiadanej kserokopii dokumentu podawanego przez uczestników jako dokument własności części nieruchomości w wyniku czego ustalił, że dokument został sporządzony 13 października 1909 r. i dotyczył spłaty długu m.in. W.S., ubezpieczonego hipoteką na działce nr 31 we wsi S. powiatu S..
SKO zaznaczyło, że organ I instancji nie odnalazł dokumentu własności dla objętej wnioskiem nieruchomości. Dokumentu takiego nie przedłożyli również uczestnicy roszczący sobie prawa do nieruchomości. Organ podniósł również, że nie było w sprawie kwestionowane, w tym również przez skarżących, że działka nr 220
w S. była do roku 1963 działką szkolną, a przedmiotem zarzutów uczestników są zdarzenia, które miały miejsce już po roku 1963. Nieruchomość była wykorzystywana na cele miejscowej użyteczności publicznej do wspólnego użytkowania mieszkańców wsi, a zatem posiada charakter ogólnospołeczny. W dacie wejścia w życie ustawy z dnia 29 czerwca 1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (Dz. U. z 1963 r., Nr 28, poz. 169 ze zm.), zwanej dalej ustawą, tj. w dniu 5 lipca 1963 r., nieruchomość stanowiła mienie gromadzkie w rozumieniu przepisów tej ustawy. W tej sytuacji organ I instancji orzekł, że w świetle przepisów art. 3 i 8 ustawy, nieruchomość oznaczona numerem 220 o pow. 0,8 ha stanowi mienie gromadzkie.
W odwołaniu od decyzji pierwszoinstancyjnej A. K., T. C., Z. R., J. R., H. Z., M. T. i J. S. zarzucili organowi naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 i art. 8 ust. 5 ustawy poprzez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów, naruszenie art. 1 ust. 2 ww. ustawy w zw. z § 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim i trybu jego zbywania (Dz. U. z 1962 r., Nr 64, poz. 303 ze zm.) poprzez błędną rozszerzającą wykładnię pojęcia mienia gromadzkiego z pominięciem stanu faktycznego i przeprowadzonych dowodów oraz naruszenie przepisów postępowania tj. art. 6, 8 i 9 kpa oraz art. 10 § 1 kpa w zw. z art. 81 kpa, art. 7 w zw. z art. 77 § 1 kpa, art. 28, 75 § 1, 80 i 107 § 3 kpa.
Rozstrzygając sprawę w trybie odwoławczym Kolegium zauważyło, że decyzja przewidziana w art. 8 ust. 1 ustawy ma charakter deklaratywny i poświadcza stan prawny ustalony w dniu wejścia w życie tej ustawy, który trwa nadal do czasu przewidzianej prawem ewentualnej zmiany, a termin zawarty w art. 8 ust. 5 ww. ustawy jest terminem instrukcyjnym, a nie materialnoprawnym. Za chybiony uznał organ zarzut skarżących, że wydanie kwestionowanej decyzji po upływie prawie 50 lat od wejścia
w życie ustawy stanowi rażące naruszenie prawa.
SKO uznało, że istotny dla ustalenia czy dana nieruchomość była w dniu 5 lipca 1963 r. mieniem gromadzkim był jej stan prawny w okresie poprzedzającym tę datę,
a w szczególności czy nieruchomość należała do dawnych, czyli istniejących w okresie od 1933 r. do 1954 r., gromad jako jednostek samorządu terytorialnego, mających osobowość prawną i będących podmiotami praw i obowiązków oraz czy przed dniem wejścia w życie ustawy była faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi. Powołując się na art. 1 ust. 2 ustawy organ wskazał, że z przepisu tego wynika, że definicji mienia gromadzkiego, którego dotyczy ustawa, należy poszukiwać
w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania, oraz wskazało na § 1 tego aktu.
Kolegium podniosło, że mienie gromadzkie służyło i często nadal służy potrzebom ogółu mieszkańców byłej gromady, wchodzącej w jej skład wsi lub nawet okolicy, ale użytek ten ma charakter społeczny. Nieruchomościami takimi są grunty o charakterze użyteczności publicznej jak wójtówki, kowalówki, działki szkolne, place publiczne, piaskownice, cmentarzyska, wodopoje itp.
Organ stwierdził, że nie było w sprawie kwestionowane, w tym również przez skarżących, że działka nr 220 w S.iu była do roku 1963 działką szkolną,
a w rzeczywistości przedmiotem zarzutów uczestników są zdarzenia, które miały miejsce już po 1963r. W ocenie SKO, zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala stwierdzić, iż użytkowanie spornej nieruchomości nie było wspólne, bowiem nie odbywało się w porozumieniu z innymi osobami faktycznie użytkującymi, a zasadzało się na zaspokajaniu indywidualnych potrzeb danego użytkownika.
Następnie organ uznał, że w oparciu o zebrany materiał dowodowy można ustalić, iż nieruchomość będąca przedmiotem sprawy wykorzystywana była na cele miejscowej użyteczności publicznej, a zatem w dniu wejścia w życie ustawy, tj. w dniu 5 lipca 1963r., stanowiła mienie gromadzkie w rozumieniu przepisów tej ustawy.
Kolegium zaznaczyło, że uznanie gruntu za mienie gromadzkie nie pozbawia ani nie umniejsza praw mieszkańców do władania i decydowania o sprawach związanych
z gospodarowaniem tym mieniem, a Gmina nie może uszczuplić dotychczasowych praw Sołectwa do korzystania z mienia gromadzkiego bez uzyskania zgody zebrania.
Skargę na decyzję organu II instancji złożyli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Z. i J. R. zarzucając rozstrzygnięciu:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego:
- art. 1 ust. 2 ustawy poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w kontekście błędnie ustalonego stanu faktycznego, gdyż przed wejściem w życie ustawy tj. 5 lipca 1963 r. działka nr ewid. 220 nie była faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi;
- § 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania poprzez przyjęcie wprost definicji mienia gromadzkiego nieadekwatnej do stanu faktycznego i prawnego, gdyż działka nr ewid. 220 nigdy nie stanowiła majątku dawnych gromad jako majątek gromadzki, nie służyła potrzebom ogółu mieszkańców i użytek ten nie miał charakteru społecznego;
2) błąd w ustaleniach faktycznych służących za podstawę rozstrzygnięcia;
3) naruszenie przepisów kpa w stopniu mającym wpływ na wynik rozstrzygnięcia, tj. art. 6, art. 7 w zw. z art. 77 § 1 kpa, art. 8, 10 § 1, 15, 80 i 107 § 3 kpa.
Skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Starosty S. z dnia [...] Podtrzymali przy tym zarzuty przytoczone w odwołaniu.
Istotne znaczenie dla sprawy ma, zdaniem skarżących, ustalenie kto faktycznie
i w jakiej formie użytkował działkę nr 220 do 5 lipca 1963 r., przekazaną na konkretny cel ( budowa szkoły ) przez ich właścicieli, który z przyczyn obiektywnych nie został zrealizowany, a więc odpadły przesłanki do uznania tej czynności za darowiznę. Działka ta powstała z dawnej działki nr 31 stanowiącej własność W. S. oraz części nieruchomości stanowiących własność P. K.
i Karcza. Potwierdzeniem tytułu prawnego do tych nieruchomości jest dokument dostarczony przez skarżących, a następnie przetłumaczony na zlecenie organu.
Skarżący podnieśli, że na działce nr 31 został zabezpieczony hipoteką dług zaciągnięty przez właściciela, a zabezpieczenie takie może być dokonane na własność, co potwierdza tytuł prawny do tej nieruchomości.
W ocenie skarżących ze stanu faktycznego sprawy wynika, że działka nr ewid. 220 nie była użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi S., a organ dokonał nieuprawnionej nadinterpretacji słowa "wspólnie", które oznacza "wraz z kimś drugim, razem, łącznie z kimś innym. Wspólnie pracować. Działać wspólnie z kimś. Wspólnie prowadzić gospodarstwo, gospodarować". Również wykładnia gramatyczna
i celowościowa tego słowa odpowiada przytoczonym pojęciom. Zatem literalne brzmienie art. 1 ust. 2 ustawy, posiłkując się przytoczonym pojęciem "wspólnie", oznacza, że działka nr ewid. 220 nigdy nie stanowiła mienia gromadzkiego.
Zdaniem autorów skargi postawa poprzedników prawnych skarżących, aprobująca wyłączne użytkowanie działki przez kolejnych kierowników szkoły, była zrozumiała w kontekście pozycji społecznej na wsi nauczycieli – kierowników szkoły. Nie bez znaczenia była również ich przychylność względem rodziców dzieci wyrażających zgodę na nieodpłatne korzystanie z nieruchomości.
Przyjęcie definicji mienia gromadzkiego opartego na treści § 1 rozporządzenia
z 29 listopada 1962 r. jest, jak stwierdzili skarżący, niedopuszczalnym nadużyciem organu II instancji. Wyrwana z kontekstu pozostałych przepisów definicja mienia gromadzkiego nie dotyczy spornej nieruchomości bowiem brak jest dokumentów, aby Gromadzka Rada Narodowa w S.iu, jako terenowy organ władzy państwowej, sprawowała zarząd jakimkolwiek mieniem gromadzkim w rozumieniu § 2 ust. 1 i 2 ww. rozporządzenia. Prezydium Rady, jako organ wykonawczo-zarządzający Radą
i terenowy organ administracji państwowej, nie mogło sprawować zwykłego zarządu mieniem gromadzkim, o którym mowa w § 2 ust. 3 rozporządzenia. Zarówno kierownik Jaśkiewicz, jak też kierownik Dąbrówka, korzystali bezumownie ze spornego gruntu bez żadnego tytułu prawnego. Gromadzka Rada Narodowa w S.iu nie przyjęła żadnej uchwały w sprawie oddania w dzierżawę opisanej nieruchomości, a tym bardziej nie ustanowiła opłaty za korzystanie z tego gruntu, gdyż nie było to mienie gromadzkie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna.
Zgodnie z treścią art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta co do zasady sprawowana jest pod względem zgodności
z prawem. Przepis art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., stanowi natomiast, że wojewódzki sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to między innymi, że sąd nie może
w ocenie legalności zaskarżonej decyzji ograniczać się jedynie do zarzutów sformułowanych w skardze, ale także powinien wadliwości kontrolowanego aktu podnosić z urzędu.
W niniejszej sprawie oba organy orzekały na podstawie przepisów ustawy z 29 czerwca 1963r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (Dz.U. nr 28, poz. 169 ze zm.), zwanej dalej ustawą, uznając, że objęta wnioskiem Wójta Gminy R. nieruchomość oznaczona jako działka nr 220 w S.iu stanowi mienie gromadzkie.
Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji trzeba w pierwszej kolejności podkreślić, że wprawdzie Samorządowe Kolegium Odwoławcze
prawidłowo przytoczyło przepisy prawa materialnego mające w sprawie zastosowanie, jednak niejednoznaczność i nieczytelność ustaleń poczynionych
w zaskarżonej decyzji rodzić musi uzasadnione wątpliwości co do tego, czy organ odwoławczy właściwie te przepisy rozumie i interpretuje.
Zgodnie z art. 8 ust.1 ustawy, starosta ustala, stosownie do przepisów art. 1
i 3, które nieruchomości stanowią wspólnotę gruntową bądź mienie gromadzkie, przy czym powyższe ustalenie powinno być dokonane w terminie 1 roku od dnia wejścia
w życie ustawy (art. 8 ust. 5 ustawy). Słusznie organ uznał przy tym, że termin ten nie jest terminem materialnoprawnym lecz instrukcyjnym, dlatego po jego upływie możliwe jest wydanie decyzji wskazującej, iż nieruchomość stanowi mienie gromadzkie (por. wyrok NSA z dnia 22 września 1995 r. SA/Kr 2717/94, ONSA 4/96 poz. 157). Decyzję wydaje się biorąc pod uwagę stan nieruchomości istniejący
w dacie wejścia w życie ustawy, tj. w dniu 5 lipca 1963 r., dlatego ma ona charakter deklaratoryjny, co oznacza, że rozstrzygnięcie wydane w trybie art. 8 ust.1 poświadcza jedynie stan prawny nieruchomości istniejący w dniu wejścia w życie ustawy (por. wyroki NSA z dnia 22 września 1995 r. SA/Kr 2717/94, ONSA 4/96 poz. 157 i z dnia 20 września 1995 r., sygn. akt II SA/Łd 1281/95, nie publ.).
Zgodnie z treścią art. 1 ust. 2 i 3 ustawy, za mienie gromadzkie można uznać jedynie te nieruchomości rolne, leśne i obszary wodne położone na terenach wiejskich, które stanowią mienie gromadzkie w rozumieniu przepisów o zarządzie takim mieniem, jeżeli przed dniem wejścia w życie ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych, były faktycznie użytkowane wspólnie przez mieszkańców wsi. Z przepisu tego wynika, że definicji mienia gromadzkiego, którego dotyczy ustawa, należy poszukiwać w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania.
W rozporządzeniu tym - w § 1 znajduje się legalna definicja zarówno mienia gromadzkiego, jak i dawnych gromad. Zgodnie z nią przez użyte
w rozporządzeniu określenie mienie gromadzkie - rozumieć należy mienie, które do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 25 września 1954 r. o reformie podziału administracyjnego wsi i powołaniu gromadzkich rad narodowych (Dz. U. Nr 43, poz. 191), stanowiło majątek dawnych gromad jako majątek gromadzki, dobro gromady oraz inne prawa majątkowe (pkt 1), a przez dawne gromady - rozumieć należy gromady istniejące do dnia wejścia w życie wskazanej ustawy z 25 września 1954 r. (pkt 3).
Tym samym, dla ustalenia czy dana nieruchomość była w dniu 5 lipca 1963 r. mieniem gromadzkim, istotny jest jej stan prawny w okresie poprzedzającym tę datę,
a w szczególności to, czy nieruchomość taka należała do istniejących w okresie od 1933 do 1954 r. gromad jako jednostek samorządu terytorialnego, mających osobowość prawną i będących podmiotami praw i obowiązków. Gdy uzyska się pozytywną odpowiedź na to pytanie, do zaliczenia takiej nieruchomości w poczet mienia gromadzkiego w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy, konieczne będzie jeszcze wyjaśnienie, czy przed dniem wejścia w życie ustawy była ona faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi.
Obszerne uzasadnienie zaskarżonej decyzji dopiero na ostatniej – 6 stronie zawiera własne rozważania organu odwoławczego dotyczące okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy; w pozostałym zakresie powtarza jedynie ustalenia
i czynności przeprowadzone przez organ I instancji. O ile można z nich wywnioskować, że organ odwoławczy – rozpatrujący sprawę merytorycznie po raz drugi zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania administracyjnego wyrażoną w art. 16 kpa – uznał przedmiotową działkę za mienie należące do gromady w rozumieniu rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962 r., to już wniosku takiego nie można jednoznacznie wysnuć co do oceny organu
w zakresie spełnienia drugiej przesłanki z art. 1 ust.2 ustawy.
Jak już wyżej podkreślono, zgodnie z tym przepisem, za mienie gromadzkie
w rozumieniu art. 8 ust. 1, można uznać tylko taką nieruchomość, która przed dniem 5 lipca 1963r. była faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi.
Tymczasem w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji czytamy, że "zebrany
w sprawie materiał dowodowy pozwala stwierdzić, iż użytkowanie spornej nieruchomości nie było wspólne, bowiem nie odbywało się w porozumieniu z innymi osobami faktycznie użytkującymi, a zasadzało się na zaspokajaniu indywidualnych potrzeb danego użytkownika". Takie ustalenie winno zatem skutkować odmową uwzględnienia wniosku, gdyż w świetle art. 1 ust.2 ustawy jedną z przesłanek uznania nieruchomości za mienie gromadzkie jest jej faktyczne użytkowanie wspólnie przez mieszkańców wsi przed dniem wejścia ustawy w życie. Tymczasem organ odwoławczy utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, co czyni rozstrzygnięcie organu II instancji niezrozumiałym i nieczytelnym, tym bardziej, że w kolejnym zdaniu znalazło się stwierdzenie, że "w oparciu o zebrany materiał dowodowy można ustalić, iż przedmiotowa nieruchomość wykorzystywana była na cele miejscowej użyteczności publicznej. Zatem w dacie wejścia w życie ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych tj. w dniu 5.07.1963r. nieruchomość ta stanowiła mienie gromadzkie w rozumieniu przepisów tej ustawy."
Z treści przytoczonych wyżej motywów trudno dociec, czy powołanie się przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze na fakt wykorzystywania nieruchomości na cele miejscowej użyteczności publicznej ma – w ocenie organu - świadczyć
o jej statusie prawnym jako mienia gromadzkiego w rozumieniu § 1 rozporządzenia
w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania, czy też o tym, że nieruchomość ta była użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi (w domyśle – skoro wykorzystywano ją "na cele miejscowej użyteczności publicznej"). W tym ostatnim przypadku jednak zacytowane stwierdzenie pozostaje w sprzeczności
z przytoczonym już wyżej ustaleniem, że "użytkowanie spornej nieruchomości nie było wspólne".
Tym samym uznać należało, że pisemne motywy zaskarżonej decyzji nie zawierają poddających się weryfikacji ustaleń istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, które w sposób czytelny pozwoliłyby ocenić, czy organ uznał, że wymogi uznania nieruchomości za mienie gromadzkie w świetle art. 1 ust.2 ustawy zostały spełnione – na co wskazywałaby przede wszystkim sentencja rozstrzygnięcia - czy też nie – o czym może świadczyć końcowy, zacytowany wyżej fragment uzasadnienia. To z kolei rodzi wniosek, że organ odwoławczy naruszając art. 80 kpa nienależycie ocenił, czy istotne w sprawie okoliczności zostały udowodnione oraz nie ustalił jednoznacznie stanu faktycznego w sprawie z uchybieniem art. 7, 77 § 1 i art. 107 § 3 kpa. Ponieważ naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, zaskarżoną decyzję należało uchylić, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 145 § 1 pkt 1c p.p.s.a.
Orzeczenie zawarte w pkt II oparto o art. 152 p.p.s.a.
Rozpoznając sprawę ponownie organ odwoławczy mając na uwadze przedstawione wyżej wywody poczyni ustalenia mające znaczenie dla sprawy eliminując dotychczasowe naruszenia prawa, a następnie stosownie do tych ustaleń wyda decyzję odpowiadającą prawu.
Nietezowane
Artykuły przypisane do orzeczenia
Kup dostęp i zobacz, do jakich przepisów odnosi się orzeczenie. Znajdź inne potrzebne orzeczenia.
Skład sądu
Renata Detka /przewodniczący sprawozdawca/Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Sędziowie Sędzia WSA Renata Detka (spr.), Sędzia WSA Sylwester Miziołek, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Urszula Opara, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 12 września 2012r. sprawy ze skargi J.R. i Z.R. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie uznania nieruchomości za mienie gromadzkie I. uchyla zaskarżoną decyzję II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.
Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...] znak: [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze po rozpatrzeniu odwołania A. K., T. C., Z. R., J. R., H. Z., M. T.
i J. S., utrzymało w mocy decyzję Starosty S. z dnia [...] orzekającą o uznaniu za mienie gromadzkie nieruchomości położonej na terenie gminy R., obręb S. oznaczonej jako działka ewidencyjna nr 220 o pow. 0,8 ha na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 2 kpa.
W uzasadnieniu organ wskazał, że postępowanie zostało wszczęte na wniosek Wójta Gminy R. i ustalono, że teren działki nr 220 w S. jest obecnie podzielony na kilka mniejszych części za pomocą prowizorycznego drewnianego ogrodzenia, a przez działkę przebiega linia energetyczna wysokiego napięcia. Działka wykorzystywana była jako działka szkolna przez kierowników szkoły od lat powojennych. Od roku 1946 kierownikiem szkoły został Wacław Dąbrówka, który pełnił tę funkcję do 1970 r. i przez cały okres samodzielnie korzystał z ww. działki zbierając
z niej siano dla krowy. W roku 1970 funkcję dyrektora objął M. M., który przejął do użytkowania ww. działkę ale nie korzystał z niej samodzielnie. Łąkę oddał do użytkowania W.M., a około 1975 r. połowę działki przekazał do użytkowania E.B., jednak faktycznie z całej działki korzystał W.M.. Po śmierci M. M. w 1978 r. dyrektorem szkoły został E.B. i to on przejął działkę w całości, jednak nadal użytkował ją W.M.. Stan taki trwał do 1994 r. kiedy to niektórzy mieszkańcy S. podzielili działkę między siebie, a E.B. zrzekł się jej użytkowania.
Jak podało SKO, w posiadanej przez Szkołę Podstawową w S. kronice szkolnej odnaleziona została następująca wzmianka z roku szkolnego 1925/26 dotycząca ww. działki: "kamień i cegłę na budowę szkoły w S. zwieziono
z O. w m-cu październiku tegoż roku i złożono go na łące szkolnej, leżącej około Jana Maciasa i Siudy. Po zbadaniu przez komisję uznano, iż plac na którym złożono materiał nie nadaje się pod budowę szkoły z powodu podskórnej wody".
Z zeznań świadków, będących najstarszymi mieszkańcami S.ia wynika, że działka nr 220 powstała z części dawnej działki nr 31, stanowiącej własność W. S. oraz z części nieruchomości stanowiących własność P. K. oraz "pana Karcza". Jako dowód własności działki nr 31 jeden ze świadków wymienił dokument złożony do akt sprawy podczas przeprowadzonej w dniu 2 grudnia 2009 r. rozprawy administracyjnej. Świadkowie potwierdzili fakt zamiaru budowy szkoły na terenie działki nr 220.
Jak dalej wskazało Kolegium, po usunięciu materiałów budowlanych nieruchomość użytkował Jaśkiewicz – oficer polski pełniący funkcję dyrektora szkoły przed i w czasie wojny. Po wyzwoleniu kierownikiem szkoły zostali kolejno Wacław Dąbrówka i M. M., który oddawał część tego gruntu różnym osobom w zamiar za pożytki naturalne. Następnie kierownikiem szkoły i jednocześnie użytkownikiem działki nr 220 został Edward Banaś, a działkę tę użytkowały nauczycielki kolejno J. Kwiecień oraz od 1984 r. H. Mnich. Pierwsza z nich oświadczyła, że w czasie kiedy była użytkownikiem działki nr 220, nikt nie rościł żadnych praw do tego gruntu
i wszyscy mieszkańcy S. uważali go za grunt szkoły nazywając go potocznie "szkółką". Organ zlecił tłumaczenie z języka rosyjskiego posiadanej kserokopii dokumentu podawanego przez uczestników jako dokument własności części nieruchomości w wyniku czego ustalił, że dokument został sporządzony 13 października 1909 r. i dotyczył spłaty długu m.in. W.S., ubezpieczonego hipoteką na działce nr 31 we wsi S. powiatu S..
SKO zaznaczyło, że organ I instancji nie odnalazł dokumentu własności dla objętej wnioskiem nieruchomości. Dokumentu takiego nie przedłożyli również uczestnicy roszczący sobie prawa do nieruchomości. Organ podniósł również, że nie było w sprawie kwestionowane, w tym również przez skarżących, że działka nr 220
w S. była do roku 1963 działką szkolną, a przedmiotem zarzutów uczestników są zdarzenia, które miały miejsce już po roku 1963. Nieruchomość była wykorzystywana na cele miejscowej użyteczności publicznej do wspólnego użytkowania mieszkańców wsi, a zatem posiada charakter ogólnospołeczny. W dacie wejścia w życie ustawy z dnia 29 czerwca 1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (Dz. U. z 1963 r., Nr 28, poz. 169 ze zm.), zwanej dalej ustawą, tj. w dniu 5 lipca 1963 r., nieruchomość stanowiła mienie gromadzkie w rozumieniu przepisów tej ustawy. W tej sytuacji organ I instancji orzekł, że w świetle przepisów art. 3 i 8 ustawy, nieruchomość oznaczona numerem 220 o pow. 0,8 ha stanowi mienie gromadzkie.
W odwołaniu od decyzji pierwszoinstancyjnej A. K., T. C., Z. R., J. R., H. Z., M. T. i J. S. zarzucili organowi naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 i art. 8 ust. 5 ustawy poprzez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów, naruszenie art. 1 ust. 2 ww. ustawy w zw. z § 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim i trybu jego zbywania (Dz. U. z 1962 r., Nr 64, poz. 303 ze zm.) poprzez błędną rozszerzającą wykładnię pojęcia mienia gromadzkiego z pominięciem stanu faktycznego i przeprowadzonych dowodów oraz naruszenie przepisów postępowania tj. art. 6, 8 i 9 kpa oraz art. 10 § 1 kpa w zw. z art. 81 kpa, art. 7 w zw. z art. 77 § 1 kpa, art. 28, 75 § 1, 80 i 107 § 3 kpa.
Rozstrzygając sprawę w trybie odwoławczym Kolegium zauważyło, że decyzja przewidziana w art. 8 ust. 1 ustawy ma charakter deklaratywny i poświadcza stan prawny ustalony w dniu wejścia w życie tej ustawy, który trwa nadal do czasu przewidzianej prawem ewentualnej zmiany, a termin zawarty w art. 8 ust. 5 ww. ustawy jest terminem instrukcyjnym, a nie materialnoprawnym. Za chybiony uznał organ zarzut skarżących, że wydanie kwestionowanej decyzji po upływie prawie 50 lat od wejścia
w życie ustawy stanowi rażące naruszenie prawa.
SKO uznało, że istotny dla ustalenia czy dana nieruchomość była w dniu 5 lipca 1963 r. mieniem gromadzkim był jej stan prawny w okresie poprzedzającym tę datę,
a w szczególności czy nieruchomość należała do dawnych, czyli istniejących w okresie od 1933 r. do 1954 r., gromad jako jednostek samorządu terytorialnego, mających osobowość prawną i będących podmiotami praw i obowiązków oraz czy przed dniem wejścia w życie ustawy była faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi. Powołując się na art. 1 ust. 2 ustawy organ wskazał, że z przepisu tego wynika, że definicji mienia gromadzkiego, którego dotyczy ustawa, należy poszukiwać
w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania, oraz wskazało na § 1 tego aktu.
Kolegium podniosło, że mienie gromadzkie służyło i często nadal służy potrzebom ogółu mieszkańców byłej gromady, wchodzącej w jej skład wsi lub nawet okolicy, ale użytek ten ma charakter społeczny. Nieruchomościami takimi są grunty o charakterze użyteczności publicznej jak wójtówki, kowalówki, działki szkolne, place publiczne, piaskownice, cmentarzyska, wodopoje itp.
Organ stwierdził, że nie było w sprawie kwestionowane, w tym również przez skarżących, że działka nr 220 w S.iu była do roku 1963 działką szkolną,
a w rzeczywistości przedmiotem zarzutów uczestników są zdarzenia, które miały miejsce już po 1963r. W ocenie SKO, zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala stwierdzić, iż użytkowanie spornej nieruchomości nie było wspólne, bowiem nie odbywało się w porozumieniu z innymi osobami faktycznie użytkującymi, a zasadzało się na zaspokajaniu indywidualnych potrzeb danego użytkownika.
Następnie organ uznał, że w oparciu o zebrany materiał dowodowy można ustalić, iż nieruchomość będąca przedmiotem sprawy wykorzystywana była na cele miejscowej użyteczności publicznej, a zatem w dniu wejścia w życie ustawy, tj. w dniu 5 lipca 1963r., stanowiła mienie gromadzkie w rozumieniu przepisów tej ustawy.
Kolegium zaznaczyło, że uznanie gruntu za mienie gromadzkie nie pozbawia ani nie umniejsza praw mieszkańców do władania i decydowania o sprawach związanych
z gospodarowaniem tym mieniem, a Gmina nie może uszczuplić dotychczasowych praw Sołectwa do korzystania z mienia gromadzkiego bez uzyskania zgody zebrania.
Skargę na decyzję organu II instancji złożyli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Z. i J. R. zarzucając rozstrzygnięciu:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego:
- art. 1 ust. 2 ustawy poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w kontekście błędnie ustalonego stanu faktycznego, gdyż przed wejściem w życie ustawy tj. 5 lipca 1963 r. działka nr ewid. 220 nie była faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi;
- § 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania poprzez przyjęcie wprost definicji mienia gromadzkiego nieadekwatnej do stanu faktycznego i prawnego, gdyż działka nr ewid. 220 nigdy nie stanowiła majątku dawnych gromad jako majątek gromadzki, nie służyła potrzebom ogółu mieszkańców i użytek ten nie miał charakteru społecznego;
2) błąd w ustaleniach faktycznych służących za podstawę rozstrzygnięcia;
3) naruszenie przepisów kpa w stopniu mającym wpływ na wynik rozstrzygnięcia, tj. art. 6, art. 7 w zw. z art. 77 § 1 kpa, art. 8, 10 § 1, 15, 80 i 107 § 3 kpa.
Skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Starosty S. z dnia [...] Podtrzymali przy tym zarzuty przytoczone w odwołaniu.
Istotne znaczenie dla sprawy ma, zdaniem skarżących, ustalenie kto faktycznie
i w jakiej formie użytkował działkę nr 220 do 5 lipca 1963 r., przekazaną na konkretny cel ( budowa szkoły ) przez ich właścicieli, który z przyczyn obiektywnych nie został zrealizowany, a więc odpadły przesłanki do uznania tej czynności za darowiznę. Działka ta powstała z dawnej działki nr 31 stanowiącej własność W. S. oraz części nieruchomości stanowiących własność P. K.
i Karcza. Potwierdzeniem tytułu prawnego do tych nieruchomości jest dokument dostarczony przez skarżących, a następnie przetłumaczony na zlecenie organu.
Skarżący podnieśli, że na działce nr 31 został zabezpieczony hipoteką dług zaciągnięty przez właściciela, a zabezpieczenie takie może być dokonane na własność, co potwierdza tytuł prawny do tej nieruchomości.
W ocenie skarżących ze stanu faktycznego sprawy wynika, że działka nr ewid. 220 nie była użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi S., a organ dokonał nieuprawnionej nadinterpretacji słowa "wspólnie", które oznacza "wraz z kimś drugim, razem, łącznie z kimś innym. Wspólnie pracować. Działać wspólnie z kimś. Wspólnie prowadzić gospodarstwo, gospodarować". Również wykładnia gramatyczna
i celowościowa tego słowa odpowiada przytoczonym pojęciom. Zatem literalne brzmienie art. 1 ust. 2 ustawy, posiłkując się przytoczonym pojęciem "wspólnie", oznacza, że działka nr ewid. 220 nigdy nie stanowiła mienia gromadzkiego.
Zdaniem autorów skargi postawa poprzedników prawnych skarżących, aprobująca wyłączne użytkowanie działki przez kolejnych kierowników szkoły, była zrozumiała w kontekście pozycji społecznej na wsi nauczycieli – kierowników szkoły. Nie bez znaczenia była również ich przychylność względem rodziców dzieci wyrażających zgodę na nieodpłatne korzystanie z nieruchomości.
Przyjęcie definicji mienia gromadzkiego opartego na treści § 1 rozporządzenia
z 29 listopada 1962 r. jest, jak stwierdzili skarżący, niedopuszczalnym nadużyciem organu II instancji. Wyrwana z kontekstu pozostałych przepisów definicja mienia gromadzkiego nie dotyczy spornej nieruchomości bowiem brak jest dokumentów, aby Gromadzka Rada Narodowa w S.iu, jako terenowy organ władzy państwowej, sprawowała zarząd jakimkolwiek mieniem gromadzkim w rozumieniu § 2 ust. 1 i 2 ww. rozporządzenia. Prezydium Rady, jako organ wykonawczo-zarządzający Radą
i terenowy organ administracji państwowej, nie mogło sprawować zwykłego zarządu mieniem gromadzkim, o którym mowa w § 2 ust. 3 rozporządzenia. Zarówno kierownik Jaśkiewicz, jak też kierownik Dąbrówka, korzystali bezumownie ze spornego gruntu bez żadnego tytułu prawnego. Gromadzka Rada Narodowa w S.iu nie przyjęła żadnej uchwały w sprawie oddania w dzierżawę opisanej nieruchomości, a tym bardziej nie ustanowiła opłaty za korzystanie z tego gruntu, gdyż nie było to mienie gromadzkie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna.
Zgodnie z treścią art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta co do zasady sprawowana jest pod względem zgodności
z prawem. Przepis art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., stanowi natomiast, że wojewódzki sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to między innymi, że sąd nie może
w ocenie legalności zaskarżonej decyzji ograniczać się jedynie do zarzutów sformułowanych w skardze, ale także powinien wadliwości kontrolowanego aktu podnosić z urzędu.
W niniejszej sprawie oba organy orzekały na podstawie przepisów ustawy z 29 czerwca 1963r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (Dz.U. nr 28, poz. 169 ze zm.), zwanej dalej ustawą, uznając, że objęta wnioskiem Wójta Gminy R. nieruchomość oznaczona jako działka nr 220 w S.iu stanowi mienie gromadzkie.
Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji trzeba w pierwszej kolejności podkreślić, że wprawdzie Samorządowe Kolegium Odwoławcze
prawidłowo przytoczyło przepisy prawa materialnego mające w sprawie zastosowanie, jednak niejednoznaczność i nieczytelność ustaleń poczynionych
w zaskarżonej decyzji rodzić musi uzasadnione wątpliwości co do tego, czy organ odwoławczy właściwie te przepisy rozumie i interpretuje.
Zgodnie z art. 8 ust.1 ustawy, starosta ustala, stosownie do przepisów art. 1
i 3, które nieruchomości stanowią wspólnotę gruntową bądź mienie gromadzkie, przy czym powyższe ustalenie powinno być dokonane w terminie 1 roku od dnia wejścia
w życie ustawy (art. 8 ust. 5 ustawy). Słusznie organ uznał przy tym, że termin ten nie jest terminem materialnoprawnym lecz instrukcyjnym, dlatego po jego upływie możliwe jest wydanie decyzji wskazującej, iż nieruchomość stanowi mienie gromadzkie (por. wyrok NSA z dnia 22 września 1995 r. SA/Kr 2717/94, ONSA 4/96 poz. 157). Decyzję wydaje się biorąc pod uwagę stan nieruchomości istniejący
w dacie wejścia w życie ustawy, tj. w dniu 5 lipca 1963 r., dlatego ma ona charakter deklaratoryjny, co oznacza, że rozstrzygnięcie wydane w trybie art. 8 ust.1 poświadcza jedynie stan prawny nieruchomości istniejący w dniu wejścia w życie ustawy (por. wyroki NSA z dnia 22 września 1995 r. SA/Kr 2717/94, ONSA 4/96 poz. 157 i z dnia 20 września 1995 r., sygn. akt II SA/Łd 1281/95, nie publ.).
Zgodnie z treścią art. 1 ust. 2 i 3 ustawy, za mienie gromadzkie można uznać jedynie te nieruchomości rolne, leśne i obszary wodne położone na terenach wiejskich, które stanowią mienie gromadzkie w rozumieniu przepisów o zarządzie takim mieniem, jeżeli przed dniem wejścia w życie ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych, były faktycznie użytkowane wspólnie przez mieszkańców wsi. Z przepisu tego wynika, że definicji mienia gromadzkiego, którego dotyczy ustawa, należy poszukiwać w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania.
W rozporządzeniu tym - w § 1 znajduje się legalna definicja zarówno mienia gromadzkiego, jak i dawnych gromad. Zgodnie z nią przez użyte
w rozporządzeniu określenie mienie gromadzkie - rozumieć należy mienie, które do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 25 września 1954 r. o reformie podziału administracyjnego wsi i powołaniu gromadzkich rad narodowych (Dz. U. Nr 43, poz. 191), stanowiło majątek dawnych gromad jako majątek gromadzki, dobro gromady oraz inne prawa majątkowe (pkt 1), a przez dawne gromady - rozumieć należy gromady istniejące do dnia wejścia w życie wskazanej ustawy z 25 września 1954 r. (pkt 3).
Tym samym, dla ustalenia czy dana nieruchomość była w dniu 5 lipca 1963 r. mieniem gromadzkim, istotny jest jej stan prawny w okresie poprzedzającym tę datę,
a w szczególności to, czy nieruchomość taka należała do istniejących w okresie od 1933 do 1954 r. gromad jako jednostek samorządu terytorialnego, mających osobowość prawną i będących podmiotami praw i obowiązków. Gdy uzyska się pozytywną odpowiedź na to pytanie, do zaliczenia takiej nieruchomości w poczet mienia gromadzkiego w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy, konieczne będzie jeszcze wyjaśnienie, czy przed dniem wejścia w życie ustawy była ona faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi.
Obszerne uzasadnienie zaskarżonej decyzji dopiero na ostatniej – 6 stronie zawiera własne rozważania organu odwoławczego dotyczące okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy; w pozostałym zakresie powtarza jedynie ustalenia
i czynności przeprowadzone przez organ I instancji. O ile można z nich wywnioskować, że organ odwoławczy – rozpatrujący sprawę merytorycznie po raz drugi zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania administracyjnego wyrażoną w art. 16 kpa – uznał przedmiotową działkę za mienie należące do gromady w rozumieniu rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962 r., to już wniosku takiego nie można jednoznacznie wysnuć co do oceny organu
w zakresie spełnienia drugiej przesłanki z art. 1 ust.2 ustawy.
Jak już wyżej podkreślono, zgodnie z tym przepisem, za mienie gromadzkie
w rozumieniu art. 8 ust. 1, można uznać tylko taką nieruchomość, która przed dniem 5 lipca 1963r. była faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi.
Tymczasem w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji czytamy, że "zebrany
w sprawie materiał dowodowy pozwala stwierdzić, iż użytkowanie spornej nieruchomości nie było wspólne, bowiem nie odbywało się w porozumieniu z innymi osobami faktycznie użytkującymi, a zasadzało się na zaspokajaniu indywidualnych potrzeb danego użytkownika". Takie ustalenie winno zatem skutkować odmową uwzględnienia wniosku, gdyż w świetle art. 1 ust.2 ustawy jedną z przesłanek uznania nieruchomości za mienie gromadzkie jest jej faktyczne użytkowanie wspólnie przez mieszkańców wsi przed dniem wejścia ustawy w życie. Tymczasem organ odwoławczy utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, co czyni rozstrzygnięcie organu II instancji niezrozumiałym i nieczytelnym, tym bardziej, że w kolejnym zdaniu znalazło się stwierdzenie, że "w oparciu o zebrany materiał dowodowy można ustalić, iż przedmiotowa nieruchomość wykorzystywana była na cele miejscowej użyteczności publicznej. Zatem w dacie wejścia w życie ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych tj. w dniu 5.07.1963r. nieruchomość ta stanowiła mienie gromadzkie w rozumieniu przepisów tej ustawy."
Z treści przytoczonych wyżej motywów trudno dociec, czy powołanie się przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze na fakt wykorzystywania nieruchomości na cele miejscowej użyteczności publicznej ma – w ocenie organu - świadczyć
o jej statusie prawnym jako mienia gromadzkiego w rozumieniu § 1 rozporządzenia
w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania, czy też o tym, że nieruchomość ta była użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi (w domyśle – skoro wykorzystywano ją "na cele miejscowej użyteczności publicznej"). W tym ostatnim przypadku jednak zacytowane stwierdzenie pozostaje w sprzeczności
z przytoczonym już wyżej ustaleniem, że "użytkowanie spornej nieruchomości nie było wspólne".
Tym samym uznać należało, że pisemne motywy zaskarżonej decyzji nie zawierają poddających się weryfikacji ustaleń istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, które w sposób czytelny pozwoliłyby ocenić, czy organ uznał, że wymogi uznania nieruchomości za mienie gromadzkie w świetle art. 1 ust.2 ustawy zostały spełnione – na co wskazywałaby przede wszystkim sentencja rozstrzygnięcia - czy też nie – o czym może świadczyć końcowy, zacytowany wyżej fragment uzasadnienia. To z kolei rodzi wniosek, że organ odwoławczy naruszając art. 80 kpa nienależycie ocenił, czy istotne w sprawie okoliczności zostały udowodnione oraz nie ustalił jednoznacznie stanu faktycznego w sprawie z uchybieniem art. 7, 77 § 1 i art. 107 § 3 kpa. Ponieważ naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, zaskarżoną decyzję należało uchylić, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 145 § 1 pkt 1c p.p.s.a.
Orzeczenie zawarte w pkt II oparto o art. 152 p.p.s.a.
Rozpoznając sprawę ponownie organ odwoławczy mając na uwadze przedstawione wyżej wywody poczyni ustalenia mające znaczenie dla sprawy eliminując dotychczasowe naruszenia prawa, a następnie stosownie do tych ustaleń wyda decyzję odpowiadającą prawu.
