VI SA/Wa 701/12
Wyrok
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
2012-07-17Nietezowane
Artykuły przypisane do orzeczenia
Do tego artykulu posiadamy jeszcze 13 orzeczeń.
Kup dostęp i zobacz, do jakich przepisów odnosi się orzeczenie. Znajdź inne potrzebne orzeczenia.
Skład sądu
Piotr Borowiecki /przewodniczący sprawozdawca/Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Protokolant ref. staż. Monika Piotrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 lipca 2012 r. sprawy ze skargi "M." z siedzibą w G. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2011 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy [...] nr [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz "M." z siedzibą w G. kwotę 1600 (jeden tysiąc sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2011 r., nr [...], Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej - działając na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. nr 119, poz. 1117 ze zm. - dalej także: "p.w.p."), a także art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - po rozpoznaniu wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE o numerze [...], udzielonego na rzecz "M" z siedzibą w G. (dalej także: "skarżąca spółdzielnia" lub "strona skarżąca") - unieważnił prawo ochronne na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE o numerze [...] (pkt 1 decyzji) oraz przyznał A. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w [...] (dalej także: "wnioskodawca" lub "uczestnik postępowania") od skarżącej ""M" z siedzibą w G. kwotę w wysokości 1.840 (tysiąc osiemset czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2 decyzji).
Z akt sprawy wynika, iż decyzją z dnia [...] października 2008 r. Urząd Patentowy RP, działając na podstawie art. 147 i art. 150 p.w.p., udzielił prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny MILKSEŁKO ŁACIATE nr [...] na rzecz "M" z siedzibą w G. Znak towarowy przeznaczony został do oznaczania towarów zawartych w klasie 29 Klasyfikacji Nicejskiej, a mianowicie: produktów mlecznych, masła, masła z dodatkiem oleju, masła czekoladowego, masła kakaowego, twarogów, serów, serków, śmietany i śmietanki jogurtu, mleka, napojów mlecznych, deserów mlecznych oraz serwatki.
Pismem z dnia 15 września 2010 r. spółka A. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w [...], działając na podstawie art. 164 p.w.p., wniosła o unieważnienie w całości prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE wpisany do rejestru po numerem [...] na rzecz skarżącej spółdzielni.
We wniosku spółka A. Sp. z o.o. Sp. k. wyjaśnił, że posiada prawo ochronne na słowny znak towarowy MIXEŁKO wpisane do rejestru znaków towarowych pod numerem [...] które to prawo ochronne zostało zarejestrowane w Urzędzie Patentowym RP w dniu 6 grudnia 1999 r., a więc z wcześniejszym pierwszeństwem niż sporne prawo ochronne na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE, które zarejestrowane zostało na rzecz skarżącej spółdzielni z datą pierwszeństwa 7 października 2008 r. Wnioskodawca wskazał, że udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE nastąpiło z naruszeniem przepisów art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Uzasadniając interes prawny, wnioskodawca podniósł, że jest uprawnionym do prawa ochronnego na znak towarowy MIXEŁKO nr[...], którego używa nieprzerwanie od 1999 roku do oznaczania mieszanki masła i oleju roślinnego. Zdaniem wnioskodawcy, wprowadzenie przez uprawnionego do obrotu produktu stanowiącego również mieszankę masła i oleju roślinnego oznaczonego znakiem towarowym MILKSEŁKO ŁACIATE dodatkowo o takim samym ciężarze i kształcie powoduje, iż zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które to ryzyko - zdaniem wnioskodawcy - obejmuje w szczególności skojarzenie znaku MILKSEŁKO ŁACIATE ze znakiem MIXEŁKO. W konsekwencji, zdaniem wnioskodawcy, interes prawny podmiotu żądającego unieważnienia spornego prawa ochronnego ma charakter indywidualny, konkretny, bezpośredni oraz realny. Dodatkowo wnioskodawca wskazał, że poprzez otrzymanie prawa ochronnego na znak towarowy MIXEŁKO otrzymał od Urzędu Patentowego RP gwarancję, że UP RP nie udzieli ochrony nie tylko na zgłoszony przez inny podmiot znak identyczny, ale również na znak podobny. Zdaniem wnioskodawcy udzielenie prawa ochronnego na znak MILKSEŁKO ŁACIATE czyni ochronę przyznaną wnioskodawcy na znak towarowy MIXEŁKO iluzoryczną, bowiem faktyczne podobieństwo znaku towarowego obu znaków przy jednoczesnej tożsamości produktów oznaczonych tymi znakami powoduje, że istnieje aktualne oraz realne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Nadto wnioskodawca stwierdził, że uprawniony działając w oparciu o akt prawny wydany z naruszeniem konstytucyjnej zasady swobody działalności gospodarczej, faktycznie swobodę tę wnioskodawcy ogranicza.
Wnioskodawca zarzucił, iż przy udzielaniu ochrony na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE doszło do naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., bowiem udzielono prawa ochronnego na znak towarowy, który jest podobny do wcześniej już udzielonego znaku towarowego MIXEŁKO i to w dodatku w odniesieniu do towarów podobnych, co może wprowadzić odbiorców w błąd. Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd obejmuje - zdaniem wnioskodawcy - w szczególności skojarzenie znaków: MILKESŁKO ŁACIATE oraz MIXEŁKO. Wnioskodawca wskazał, że towary, na które zostały udzielone oba znaki należą do tej samej klasy towarów w Klasyfikacji Nicejskiej (klasa 29) - co spowodowane jest ich podobieństwem rodzajowym, Wnioskodawca stwierdził także, że porównywane znaki towarowe wykorzystywane są w ten sam sposób i skierowane są do podobnej grupy odbiorców, nadto posiadają te same warunki sprzedaży i są wzajemnie konkurencyjne. Podobieństwo znaków towarowych wnioskodawca oparł przede wszystkim na zgodności fonetycznej, graficznej i znaczeniowej. Wnioskodawca zwrócił uwagę, że znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE jest znakiem słowno-graficznym, natomiast jego znak towarowy MIXEŁKO jest znakiem słownym. Wnioskodawca, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego - stwierdził, że w przypadku rozpatrywania kolizji znaków towarowych słownego i słowno-graficznego należy porównywać znak słowny z elementami słownymi znaku słowno-graficznego, a pominąć grafikę, gdyż grafika ta nie posiada ochrony. Zdaniem wnioskodawcy, szczególną ochronę odgrywa płaszczyzna słuchowa (fonetyczna) natomiast dwie płaszczyzny (graficzna i znaczeniowa) stanowią drugorzędną kwestię. Według wnioskodawcy, porównać należy jedynie płaszczyznę słowną (fonetyczną) obu znaków. W warstwie fonetycznej oba znaki są do siebie podobne, różnią się bowiem wyłącznie mało słyszalną literą "L" Oba znaki zawierają w sobie taką samą liczbę sylab. W ocenie wnioskodawcy, fonetycznego podobieństwa nie zmienia fakt, że znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE zawiera znane na rynku oznaczenie "ŁACIATE". Odnośnie podobieństwa na płaszczyźnie wizualnej, wnioskodawca podniósł, że oba znaki posiadają identyczna liczbę sylab, a nadto różnica w ilości liter jest niewielka, gdyż słowo MIXEŁKO składa się z 7 liter, natomiast MILKSEŁKO składa się z 9 liter, przy czym wskazał, że 5 wspólnych liter jest literami identycznymi, a nadto, że obydwa wyrazy zaczynają się od identycznych liter "MI" oraz kończą się identycznymi literami "EŁKO", które również brzmią identycznie. Wnioskodawca zauważył także, że działania uprawnionego ze spornego prawa ochronnego, zmierzające do zarejestrowania znaku towarowego "MILKSEŁKO ŁACIATE", podjęte zostały celowo i były wynikiem przegranego przez uprawnionego postępowania sądowego o ochronę znaku towarowego, w wyniku którego skarżącej spółdzielni nakazano m.in. zaniechania wprowadzenia do obrotu produktu mlecznego do smarowania w opakowaniu o nazwie "MILSKEŁKO ŁACIATE".
W piśmie z dnia 1 września 2011 r. skarżąca spółdzielnia mleczarska, jako uprawniony do spornego prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE nr [...], wniosła o oddalenie wniosku o unieważnienie prawa ochronnego.
Zdaniem uprawnionego, wnioskodawca błędnie dokonał oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych koncentrując się wyłącznie na jednym elemencie znaku spornego. Uprawniony stwierdził, że przywołane przez wnioskodawcę stanowisko Sądu Najwyższego nie jest zgodne z wypracowaną zasadą całościowej oceny znaku. Skarżąca spółdzielnia mleczarska wskazała, iż używa przymiotnika "łaciate" od 1995 r. do oznaczania różnych produktów mleczarskich. Zdaniem uprawnionej spółdzielni, znak towarowy ŁACIATE osiągnął od tego czasu znaczącą pozycję na rynku i był intensywnie reklamowany. Uprawniony podniósł także, że wnioskodawca nie wykazał, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd, gdyż musi ono znajdować odzwierciedlenie w ekonomicznym zachowaniu klientów. Zdaniem uprawnionego, ocena znaków musi nastąpić całościowo, czyli przedmiotem oceny powinny być dwa znaki towarowe postrzegane całościowo. Taka zasada, zdaniem skarżącej spółdzielni, jest uzasadniona percepcją przeciętnego konsumenta, który postrzega towar całościowo, a nie bada poszczególnych jego elementów. Uprawniony wskazał także, że inna zasada również utrwalona w orzecznictwie wskazuje, że w toku oceny podobieństwa znaków szczególne znaczenie mają elementy dominujące i odróżniające znaku. Zdaniem strony, ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia konsumenta w błąd powinna opierać się na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, przy szczególnym uwzględnieniu ich elementów dominujących oraz odróżniających. Uprawniony uznał, że to właśnie elementy dominujące i odróżniające danego oznaczenia są łatwiejsze do zapamiętania. Zdaniem uprawnionego, w spornym znaku towarowym MIKLSEŁKO ŁACIATE elementem dominującym jest "ŁACIATE" pisane charakterystyczną dla znaków uprawnionego czcionką. Uprawniony ponadto wskazał, że posiada również międzynarodowe i wspólnotowe rejestracje znaków z elementem "ŁACIATE". Uprawniony wskazał, że znak "ŁACIATE" był przez niego intensywnie reklamowany i promowany w mediach, wskutek czego oznaczenie "ŁACIATE" stało się marką rozpoznawalną. Ponadto uprawniony stwierdził, że oceny oznaczenia MILKSEŁKO ŁACIATE nie można ograniczyć jedynie do pierwszego elementu znaku - "MILKSEŁKO". W opinii uprawnionego, porównywane znaki towarowe nie są podobne na żadnej z trzech płaszczyzn porównawczych. Uprawniony wskazał, że nie można się zgodzić z wnioskodawcą, że szczególną wagę odgrywa płaszczyzna słuchowa. Przeciwnie, zdaniem uprawnionego to płaszczyzna wizualna jest decydująca w ocenie podobieństwa, bowiem znaki towarowe są przez przeciętnego odbiorcę odbierane przede wszystkim za pomocą wzroku. W płaszczyźnie wzrokowej, zdaniem uprawnionego, mamy do czynienia ze znakiem MIXEŁKO - 7 liter i MILKSEŁKO ŁACIATE - 16 liter (9 liter + 7 liter). Uprawniony zwrócił także uwagę na pisownię jego znaku, wskazując, iż sporny znak MILKSEŁKO ŁACIATE składa się z dwóch słów. Pierwsze: "MILKSEŁKO" (małe szare litery), umieszczone jest nad dominującym słowem "ŁACIATE" pisanym intensywnym żółtym kolorem czcionką kilka razy większą, niż słowo MILKSEŁKO. Nadto skarżąca spółdzielnia podniosła, że używa w obrocie zarejestrowanego z pierwszeństwem od dnia 25 października 1990 r. znaku towarowego MILKO ([...]) i sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE stanowi nawiązanie do grupy produktów oznaczanych tym znakiem. Uprawniony nie zgodził się także, że słowa "MILKSEŁKO" I "MIXEŁKO" są tożsame semantycznie. Wyraz MIXEŁKO, zdaniem uprawnionego, faktycznie wskazuje na mieszankę tłuszczów roślinnych i zwierzęcych, natomiast wyraz MILKSEŁKO znaczeniowo nawiązuje do mleka (ang. "milk"). Zdaniem uprawnionego, wnioskodawca nie wykazał możliwości wprowadzenia konsumentów w błąd, a także nie przeprowadził dowodu wskazującego, czy i w jakim stopniu potencjalny konsument kojarzy oba znaki.
Na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP w dniu [...] października 2011 r. obie strony, reprezentowane przez pełnomocników, podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska.
W złożonym na rozprawie piśmie z dnia [...] października 2011 r. wnioskodawca nie zgodził się ze stanowiskiem uprawnionego, iż przy udzielaniu prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE nie doszło do naruszenia przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W opinii wnioskodawcy, nie można się także zgodzić ze stanowiskiem uprawnionego jakoby w warstwie fonetycznej ww. znaki towarowe nie są do siebie podobne. Zdaniem wnioskodawcy, odwołanie się przez uprawnionego do grafiki znaku jest bezpodstawne, bowiem znak towarowy MIXEŁKO jest słownym znakiem towarowym. Wnioskodawca ponownie wskazał, że podobieństwo porównywanych znaków towarowych dotyczy w szczególności warstwy fonetycznej. W jego ocenie, daleko idące podobieństwo wyrazów MIXEŁKO oraz MILKSEŁKO dowodzi spełnienia przesłanek wskazanych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Uprawniony podkreślił na rozprawie, że przywoływany przez wnioskodawcę wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 r. (sygn. akt III CSK 300/06) dotyczy innego stanu faktycznego, bowiem w niniejszej sprawie żaden z elementów znaku spornego nie jest identyczny ze znakiem przeciwstawionym. Uprawniony dołączył do akt sprawy fotografię, przedstawiającą masła różnych producentów umieszczone na półce sklepowej na dowód tego, że produkty uprawnionego wyraźnie różnią się od innych maseł i produktów masłopodobnych.
W wyniku rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP, powołując się na przepisy art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a także art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - decyzją z dnia [...] października 2011 r., nr [...], unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE nr [...] (pkt 1 decyzji) oraz przyznał wnioskodawcy – spółce A. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w [...]od skarżącej "M" z siedzibą w G. kwotę w wysokości 1.840 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2 decyzji).
W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP stwierdził na wstępie, że wnioskodawca ma interes prawny w żądaniu unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, skoro powołuje się na istniejące podobieństwo tego znaku do zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na jego rzecz wskazanego we wniosku znaku towarowego MIXEŁKO. Zdaniem organu, nie ulega wątpliwości, że uprawniony z rejestracji znaku z wcześniejszym pierwszeństwem ma interes prawny w unieważnieniu prawa z rejestracji myląco podobnego znaku z późniejszym pierwszeństwem. Organ stwierdził, że wnioskodawca ma prawo jasnego ustalenia zakresu swoich praw przez właściwe organy państwa i w tym kontekście interes prawny w niniejszej sprawie nie może budzić wątpliwości, albowiem wynika on z treści przepisu art. 153 p.w.p., zgodnie z którym przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłączne używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.
Urząd Patentowy RP, powołując się na przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - wyjaśnił, że z treści tego przepisu wynika, iż dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: identyczność lub podobieństwo towarów, do oznaczania których znaki te są przeznaczone; identyczność lub podobieństwo znaków towarowych; podobieństwo towarów i znaków może prowadzić do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami.
Dokonując oceny podobieństwa towarów, organ stwierdził, że przeciwstawiony przez wnioskodawcę znak towarowy MIXEŁKO nr [...] został przeznaczony do oznaczania olejów jadalnych i tłuszczów, mleka, wyrobów z mleka oraz serów żółtych, białych i topionych. Z kolei sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE przeznaczony został do oznaczania produktów mlecznych, masła, masła z dodatkiem oleju, masła czekoladowego, masła kakaowego, twarogów, serów, serków, śmietany, śmietanki, jogurtu, mleka, napojów mlecznych, deserów mlecznych oraz serwatki. W konsekwencji organ uznał, że przedstawione powyżej wykazy towarów dowodzą, że porównywane znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania towarów identycznych lub niemal identycznych, a istniejące różnice wynikają jedynie ze sposobu zredagowania wykazów oraz stopnia ich uszczegółowienia. Zatem porównywane znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania mleka, wyrobów nabiałowych lub wyrobów powstałych przy zastosowaniu mleka lub tłuszczów. Wszystkie te towary mieszczą się w klasie 29 Klasyfikacji Nicejskiej.
Analizując podobieństwo porównywanych znaków towarowych, Urząd Patentowy RP stwierdził, iż zgodnie z ustaloną praktyką oraz orzecznictwem, oznaczenia powinny być oceniane jako całość, a dokonanie oceny porównawczej powinno się odbywać na różnych płaszczyznach postrzegania, mając na uwadze jednocześnie ogólne wrażenie, jakie znaki wywierają na odbiorcy. Organ wskazał, że przeciwstawiony znak towarowy MIXEŁKO jest znakiem słownym, natomiast sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE jest znakiem słowno-graficznym, którego elementy graficzne sprowadzają się do kroju, wielkości i koloru czcionki oraz rozmieszczenia wyrazów w znaku. Zdaniem organu, sposób przedstawienia spornego znaku towarowego dowodzi, że zastosowana w nim grafika odgrywa rolę drugorzędną i służy jedynie odpowiedniemu wyeksponowaniu elementów słownych. Organ uznał, że zastosowanie odmiennych czcionek odgrywa znikomą rolę w ocenie porównywanych znaków towarowych także z uwagi na fakt, że przeciętny odbiorca nie musi zetknąć się w tym samym czasie i miejscu z towarami oznaczanymi porównywanymi znakami towarowymi. Odbiorca ten zapamiętuje natomiast jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Ponadto organ przypomniał, że przeciwstawiony znak towarowy jest znakiem słownym. Organ uznał, że w przypadku, kiedy ocenie podobieństwa poddawane są znaki - wcześniejszy słowny i późniejszy sporny znak słowno-graficzny, wówczas ocena podobieństwa jest ograniczona do płaszczyzny słownej. Organ wyjaśnił, że taka metodologia jest zgodna z orzecznictwem Sądu Pierwszej Instancji zaprezentowanym w wyroku z dnia 11 stycznia 2005 r., wydanym w sprawie T-211/03 pkt 37. Organ uznał, że istotne dla oceny obu znaków są elementy słowne: MIXEŁKO (w znaku spornym) oraz dominujące w znaku przeciwstawionym wyrazy MILKSEŁKO oraz ŁACIATE. Organ zauważył, że wizualnie znaki te będą postrzegane zgodnie z zapisem, a więc z uwzględnieniem wszystkich podobieństw i różnic wynikających z zastosowania określonych liter tworzących wyrazy MIXEŁKO, MILKSEŁKO oraz ŁACIATE. Organ uznał, że istnieje wyraźne, daleko idące podobieństwo przeciwstawionego znaku towarowego MIXEŁKO do pierwszego z wyrazów tworzących znak sporny, a mianowicie wyrazu MILKSEŁKO. W ocenie Urzędu Patentowego RP, o podobieństwie tym świadczy sama struktura tych wyrazów, powtarzalność poszczególnych liter użytych w tej samej kolejności, a wreszcie ich aluzyjny charakter. Wyrazy te zawierają ten sam początek (mi-) oraz koniec (-ełko), a jedyna różnica zawarta jest w ich środkowej części, gdzie w znaku przeciwstawionym użyto litery "x", a w znaku spornym liter "iks". Fonetycznie wyrazy te będą brzmieć niemal identycznie, gdyż - zdaniem organu - będą wymawiane, jako: "miksełko" i "milksełko". Wyrazy te mają aluzyjny charakter, gdyż odwołują się w swej treści do mieszaniny z udziałem masła. Organ stwierdził, że wyraz MIXEŁKO nasuwa skojarzenia z mieszaniną (przedrostek mix) masła i innego składnika (składników), zaś wyraz MILKSEŁKO zbudowany jest na tej samej zasadzie z tą różnicą, że nasuwa skojarzenie zestawienia dwóch wyrazów: masła oraz mleka (przedrostek milk- kojarzony będzie przez większość konsumentów z angielskim "milk" - mleko). Zatem, w opinii organu, na podobieństwo wynikające z zastosowania w powyższych, fantazyjnych wyrazach tych samych liter, w tej samej kolejności, nakłada się podobieństwo koncepcyjne oparte na zestawieniu dwóch wyrazów lub ich części oraz odwołaniu się do określonych skojarzeń zasadniczo tożsamych. Organ uznał, że w niniejszej sprawie nie ma wątpliwości, że wyrazy te są podobne zarówno na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej jak i koncepcyjnej.
Organ zauważył ponadto, iż sporny znak towarowy zawiera jeszcze jeden element słowny, przy czym jednocześnie stwierdził, że element ten - wyraz ŁACIATE, w żaden sposób nie nawiązuje do znaku przeciwstawionego MIXEŁKO. W ocenie organu, dopiero całościowa ocena znaku spornego uwzględniająca rolę poszczególnych elementów i ich znaczenie w znaku, pozwala na ocenę, czy znaki te są do siebie podobne oraz czy zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zdaniem Urzędu Patentowego RP, bezoporne pozostaje, że element ŁACIATE stanowi jednocześnie samodzielny znak towarowy oraz jest elementem wielu znaków towarowych uprawnionego. Organ podkreślił również fakt, że uprawniony dołączył ponadto do akt sprawy materiał dowodowy świadczący o wypracowanej na rynku pozycji, jaką uzyskały towary oznaczane znakiem towarowym ŁACIATE lub znakami słowno-graficznymi, w których wyraz ŁACIATE jest jedynym elementem słownym. Z powyższego materiału dowodowego, zdaniem organu, wynika, że wyraz ten funkcjonuje, jako oznaczenie różnych towarów z branży mleczarskiej, co oznacza, że nie jest identyfikowany z konkretnym towarem, lecz całą serią różnych towarów uprawnionego wymienionych w klasie 29 Klasyfikacji Nicejskiej. W opinii Urzędu Patentowego RP, przeciętny odbiorca poszukując konkretnego towaru uprawnionego nie będzie zatem kierował się powyższym wyrazem, lecz będzie musiał poznać i utrwalić inny element odróżniający widniejący na towarze. W ocenie organu, wyraz ŁACIATE będzie zatem odbierany i rozpoznawalny, jako informacja, że dany towar pochodzi od uprawnionego, nie zaś, jako element umożliwiający konkretyzację określonego, poszukiwanego towaru. W tym sensie element słowny MILKSEŁKO, w opinii Urzędu Patentowego RP - może samodzielnie zdominować wyobrażenie przeciętnego odbiorcy o oznaczeniu towaru, jaki poszukuje. W konsekwencji powyższego, Urząd Patentowy RP uznał, że element ŁACIATE może przestać być istotny w całościowym wrażeniu wywieranym na odbiorcy. Niewątpliwie wprowadzenie do znaku spornego elementu słownego ŁACIATE zwiększa dystans istniejący między porównywanymi znakami towarowymi. Nie oznacza to, zdaniem organu, że znaki te nie są do siebie podobne, gdyż znak przeciwstawiony złożony z jednego wyrazu oraz pierwszy wyraz znaku spornego są uderzająco podobne. Z uwagi zaś na funkcję, jaką pełni wyraz ŁACIATE w oznaczaniu swoich towarów przez uprawnionego - w ocenie organu - uwaga odbiorcy będzie się koncentrować na tym właśnie pierwszym wyrazie. Organ podkreślił także, że stworzenie znaku towarowego poprzez połączenie znanego na rynku oznaczenia ŁACIATE z wyrazem jednoznacznie podobnym do innego znaku towarowego nie eliminuje także ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Organ uznał, iż – wbrew zarzutom skarżącej spółdzielni, ryzyko to nie musi być udokumentowane zmianą zachowania klienteli, gdyż przedmiotem oceny nie jest wprowadzenie odbiorców w błąd, lecz sama taka możliwość (samo ryzyko konfuzji). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 lutego 2007 r. (sygn. akt III CSK 300/06) w sprawie, w której stronami były te same (co w sprawie niniejszej) podmioty podniósł, że "okoliczność, że znak towarowy pozwanej jest bardziej znany i kojarzony z jej firmą nie uprawnia strony pozwanej do łączenia go z innym prawnie chronionym znakiem, nie gwarantuje bowiem, że tak zmodyfikowany znak towarowy nie wprowadza ryzyka konfuzji w obrocie i nie narusza praw powódki". Organ wyjaśnił, że niniejszy wywód odnosił się wprawdzie do innych okoliczności faktycznych, gdyż przedmiotem oceny Sądu Najwyższego był znak towarowy MIXEŁKO ŁACIATE, to jednak powyższe stwierdzenie pozostaje adekwatne również w prawnym aspekcie przedmiotowej sprawy. Zdaniem organu, ocena zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie może opierać się wyłącznie na prostym bilansie podobieństw i różnic porównywanych znaków towarowych, lecz musi uwzględniać wszystkie okoliczności sprawy. Różnica przywołanego postępowania sądowego do niniejszego postępowania spornego przed Urzędem Patentowym sprowadza się bowiem, do sposobu wkraczania w prawa wnioskodawcy. O ile w warunkach sprawy rozpatrywanej przez Sąd Najwyższy można mówić o próbie zawłaszczenia cudzego znaku towarowego poprzez połączenie go z elementem seryjnie występującym na oznaczeniach uprawnionego, o tyle organ stwierdził, że w warunkach niniejszej sprawy można mówić o próbie rozwodnienia cudzego znaku.
Organ zauważył w konsekwencji, że analizowanie przeciwstawionych w niniejszej sprawie oznaczeń według ich cech wspólnych dowodzi zatem, że cechy te mogą prowadzić do pomylenia znaków, gdyż oznaczenia postrzegane, jako całość wywołują wrażenie wspomnianego podobieństwa i kreują ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Organ uznał, że równoległe istnienie na rynku porównywanych znaków towarowych może budzić niepotrzebne wątpliwości wśród potencjalnych odbiorców oraz skutkować konfliktem interesów firm. Zdaniem organu, ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd będzie natomiast tym większe, że towary opatrywane porównywanymi znakami towarowymi są relatywnie tanie, przeznaczone dla masowego odbiorcy, który dokonuje ich zakupu niemal codziennie. Urząd patentowy RP wskazał, iż poziom uwagi nie eliminuje możliwości pomylenia znaków tak podobnych. Organ podkreślił także, że wnioskodawca słusznie w powyższym kontekście przywołał stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który w wyroku z dnia 2 lutego 2010 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1904/09) stwierdził, iż w niniejszej sprawie z uwagi na rodzaj oferowanych usług należy uznać, że są one zwykłymi usługami masowej konsumpcji. Prowadzi to do konkluzji, iż poziom uwagi konsumentów (usługobiorców) przy wyborze usługi i ocenie znaków jest z obiektywnych przyczyn niski, co ma niewątpliwie wpływ na zwiększenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Rozstrzygając kwestię zwrotu kosztów postępowania, organ powołał się na stosowne przepisy, w tym przede wszystkim na art. 98 § 1 k.p.c.
Od powyższej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2011 r. skarżąca [...] "M" z siedzibą w G., reprezentowana przez rzecznika patentowego, działając za pośrednictwem organu, wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji, strona skarżąca zarzuciła organowi:
1) naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie:
a) art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a. - poprzez zaniechanie dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego w zakresie przesłanek określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego, zwłaszcza pominięcie dowodu z fotografii przedstawiającej ekspozycję maseł i mieszanek tłuszczy na półce sklepowej pozwalającego na ocenę podobieństwa przeciwstawionych znaków oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów w aspekcie handlowym, które to naruszenie przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania w taki sposób, że poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. skutkowało unieważnieniem prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE,
b) art. 255 ust. 4 p.w.p. - poprzez przekroczenie granic wniosku i dokonanie oceny ryzyka pomyłki wśród odbiorców w kontekście rozwodnienia znaku towarowego MIXEŁKO, podczas gdy zjawisko rozwodnienia odnosi się do znaków renomowanych i nie powinno być brane pod uwagę w ramach oceny przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., które to naruszenie przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania w taki sposób, że poprzez stwierdzenie przesłanki ryzyka pomyłki skutkowało niewłaściwym zastosowaniem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.,
2) naruszenie prawa materialnego - poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. polegające na błędnym ustaleniu, że znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE jest podobny do znaku towarowego MIXEŁKO, a nadto, wbrew ustaleniom faktycznym, wyprowadzenie wniosku o możliwości zaistnienia ryzyka konfuzji w niniejszej sprawie i w konsekwencji nieprawidłowym uznaniu, że w rozpatrywanej sprawie zachodzą określone w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przesłanki, które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy w taki sposób, że skutkowało unieważnieniem prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE.
W uzasadnieniu skargi strona podniosła przede wszystkim, że Urząd Patentowy RP nieprawidłowo ustalił stan faktyczny w zakresie podobieństwa znaków towarowych. Powyższe uchybienie, zdaniem skarżącej, było wynikiem zaniechania dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i nierozpatrzenia całości materiału dowodowego. Zdaniem skarżącej spółdzielni, ocena podobieństwa znaków musi być przeprowadzona całościowo, tzn. jej przedmiotem muszą być dwa znaki postrzegane, jako całość. Według strony skarżącej, taka zasada badania uzasadniona jest percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy jako całość i nie bada jego różnych elementów (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie SABEL BV przeciwko Puma AG, Rudolf Dassler Sport, C - 251/95, pkt. 23). W opinii skarżącej spółdzielni, całościowa ocena znaków nie wyklucza wprawdzie analizy poszczególnych elementów znaku, jednak taka analiza powinna prowadzić do ustalenia tego elementu, który determinuje całościowy obraz oznaczenia. W ramach całościowej oceny znaków szczególne znaczenie będą miały tylko te elementy znaków, które są zarazem ich elementami dominującymi i odróżniającymi. Skarżąca spółdzielnia podkreśliła, że w orzecznictwie niejednokrotnie stawiano tezę, że znaki towarowe porównuje się całościowo, ze szczególnym uwzględnieniem elementów o charakterze dystynktywnym i dominującym (m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 października 2007 w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 965/07, LEX nr 395325, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 marca 2010 r. w sprawie II GSK 533/09 LEX nr 596915, wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 14 października 2003 r. w sprawie T-292/01 Phillips-Van Heusen przeciwko OHIM - Pash Textilvertrieb und Einzelhandel). Strona skarżąca stwierdziła, iż co do zasady to właśnie elementy dominujące i odróżniające danego oznaczenia są łatwiejsze do zapamiętania przez odbiorców (por. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-104/01 Oberhauser przeciwko OHIM - Petit Liberio). Zdaniem skarżącej spółdzielni, Urząd Patentowy RP, oceniając podobieństwo przeciwstawionych znaków, dokonał jedynie analizy jednego z elementów znaku strony skarżącej (MILKSEŁKO) i porównał ten element do znaku wnioskodawcy MIXEŁKO. Następnie, zdaniem skarżącej, w ramach rzekomej oceny całościowej znaków, organ ocenił wyraz ŁACIATE, ale z kolei w oderwaniu od elementu MILKSEŁKO. Skarżąca spółdzielnia zarzuciła, że Urząd Patentowy RP nie określił, który z dwóch elementów spornego znaku towarowego należącego do strony skarżącej ma charakter dominujący i odróżniający, ani też nie dokonał całościowej oceny tego znaku z uwzględnieniem tych elementów pod kątem podobieństwa do znaku przeciwstawionego. Tak przeprowadzona ocena porównywanych znaków skutkowała, zdaniem skarżącej, błędną konkluzją, że znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE jest podobny do znaku towarowego MIXEŁKO w stopniu powodującym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd i w konsekwencji unieważnieniem znaku skarżącej spółdzielni. Strona skarżąca stwierdziła, że znaki towarowe są przez przeciętnego odbiorcę odbierane przede wszystkim za pomocą wzroku, a zatem wizualny aspekt znaków ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza w przypadku znaków graficznych. Skarżąca spółdzielnia zwróciła także uwagę, że w płaszczyźnie wzrokowej należy ocenić liczbę liter, słów i strukturę znaku, tj. usytuowanie elementów względem siebie i ich wyeksponowanie. Ponadto strona skarżąca zauważyła, że przeciwstawiony przez wnioskodawcę znak towarowy MIXEŁKO jest znakiem jednowyrazowym składającym się z siedmiu liter, natomiast znak strony skarżącej składa się z dwóch słów: dziewięcioliterowego słowa MILKSEŁKO i siedmioliterowego wyrazu ŁACIATE. W słowie MILKSEŁKO powtarza się sześć liter ze słowa MIXELKO, trzy zaś litery są odmienne. Skarżąca zwróciła ponadto uwagę, że wizualnie wyraz MILKSEŁKO jest zdecydowanie dłuższy od przeciwstawionego znaku. Strona skarżąca wyjaśniła także, iż struktura kwestionowanego znaku jest tego rodzaju, że słowo ŁACIATE jest większe, pisane czcionką w intensywnym żółtym kolorze, zaś słowo MILKSEŁKO umieszczone nad wyrazem ŁACIATE jest wielokrotnie mniejsze i w kolorze jasnoszarym. Dominującym elementem znaku jest zatem słowo ŁACIATE. Zdaniem strony skarżącej, powyższa ocena prowadzi do wniosku, że porównywane znaki nie są podobne w płaszczyźnie wizualnej. Strona skarżąca podniosła, że ocena podobieństwa znaków towarowych w płaszczyźnie fonetycznej wymaga zbadania, jak oba znaki towarowe brzmią z punktu widzenia przeciętnego konsumenta. Według skarżącej spółdzielni, porównanie znaków w tej płaszczyźnie obejmuje przede wszystkim porównanie liczby zawartych w nim wyrazów, sylab, ich kolejności a także ich następstwa. Strona uznała w konsekwencji, że również w płaszczyźnie fonetycznej nie można jej oznaczeniu zarzucić podobieństwa do znaku towarowego MIXEŁKO. Zdaniem strony skarżącej, jedynie ilość sylab słowa MILKSEŁKO i wyrazu MIXEŁKO jest równa w porównywanych oznaczeniach, różna jest natomiast ilość liter, a przede wszystkim odmienny jest rytm i intonacja wypowiadania tych słów. Strona skarżąca podniosła, że wyraz MILKSEŁKO z uwagi na zbicie trzech spółgłosek wymawia się w rozbiciu na dwa wyrazy "milk" i "sełko", akcent kładąc na człon "milk". MIXEŁKO mówi się natomiast płynnie. Nawiązując z kolei do zasady całościowej oceny znaków, skarżąca spółdzielnia stwierdziła, że sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE jest znakiem całkowicie fonetycznie różnym od znaku MIXEŁKO, albowiem wyraz ŁACIATE nie ma żadnego odpowiednika w przeciwstawionym znaku, który jest znakiem jednowyrazowym. Zdaniem skarżącej spółdzielni, nie jest również prawdą, że koncepcyjnie wyrazy MIXEŁKO i MILKSEŁKO są tożsame, bowiem odwołują się w swej treści do mieszaniny z udziałem masła. Wyraz MIXEŁKO w istocie wskazuje na mix różnych tłuszczów, a w słowie MILKSEŁKO człon "milk" wyraźnie nawiązuje, co również zauważył Urząd Patentowy, do mleka. Zdaniem skarżącej spółdzielni, użycie końcówki "ełko" nie nawiązuje do znaku MIXEŁKO, a jest jedynie wynikiem użycia popularnego zdrobnienia niektórych wyrazów w języku polskim (jak np. światełko, piekiełko, mydełko, pudełko). Strona skarżąca stwierdziła, że o tym, iż koncepcyjne przeciwstawione znaki nie są podobne świadczy również fakt, że znak MILKSEŁKO ŁACIATE zarejestrowano dla całej gamy produktów mlecznych (masła z dodatkiem oleju, masła czekoladowego, masła kakaowego, twarogów, serów, serków, śmietany, śmietanki, jogurtu, mleka, napojów mlecznych, deserów mlecznych oraz serwatki). Okoliczność ta, zdaniem strony skarżącej, wybitnie świadczy o tym, że koncepcja znaku MILKSEŁKO ŁACIATE nawiązuje w ogólności do mleka i jego przetworów i nie jest zawężona do mieszanin masła. Strona zauważyła ponadto, że w piśmie z dnia 1 września 2011 r. podnosiła, że używa ona w obrocie zarejestrowanego z pierwszeństwem od dnia 25 października 1990 r. znaku towarowego MILKO ([...]) i znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE stanowi nawiązanie do grupy produktów oznaczanych tym znakiem. Strona zarzuciła, iż tej okoliczności, świadczącej o odmiennej koncepcji i odmiennym znaczeniu znaku towarowego skarżącej, Urząd Patentowy RP nie rozważył.
Ponadto strona skarżąca zarzuciła, że Urząd Patentowy RP nie określił jednoznacznie, które ze słów użytych w oznaczeniu MILKSEŁKO ŁACIATE ma pozycję dominującą i odróżniającą, a także nie docenił wagi grafiki znaku skarżącej.
Skarżąca spółdzielnia zauważyła, że organ, dokonując oceny podobieństwa elementu MILKSEŁKO do znaku MIXEŁKO, uznał oba wyrazy MILKSEŁKO I ŁACIATE za dominujące. Strona skarżąca podkreśliła, że analiza całościowa kwestionowanego znaku prowadzi do jednoznacznego wniosku, że elementem dominującym w tym znaku jest słowo ŁACIATE. Skarżąca wskazała, że wyraz ten pisany charakterystyczną czcionką w intensywnym żółtym kolorze jest dużo większy, niż wyraz MILKSEŁKO, który jest dwukrotnie mniejszy i wykonany szarym kolorem. Skarżąca spółdzielnia wyjaśniła, że to właśnie ten kolor wybrała do oznaczania mieszanek tłuszczy w odróżnieniu od koloru czerwonego przeznaczonego dla masła. Strona skarżąca stwierdziła, że na fotografii przedstawiającej ekspozycję maseł i miksów tłuszczy, którą złożyła, jako dowód na rozprawie - wyraźnie widać, że wyraz ŁACIATE jest długości odpowiadającej długości kostki masła, zaś drugi wyraz jest dużo mniejszy i niewyeksponowany. Zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP nie docenił znaczenia grafiki znaku oceniając ją, jako drugorzędną. W opinii skarżącej spółdzielni, skoro Urząd Patentowy RP uznał oba słowne elementy spornego znaku za równorzędnie dominujące, to niekonsekwentnie dokonał oceny i porównania z przeciwstawionym znakiem tylko jednego z tych elementów - wyraz MILKSEŁKO, burząc całościowy w odbiorze przeciętnego odbiorcy obraz znaku. Zdaniem skarżącej spółdzielni, uchybienie powyższe również świadczy o niedokładnym rozpoznaniu stanu faktycznego.
Skarżąca stwierdziła także, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd musi być oceniane z perspektywy handlowej. Z tego powodu, zdaniem strony, należy uwzględnić miedzy innymi taki aspekt, jak sposób prezentacji towarów na półkach sklepowych. Skarżąca spółdzielnia podniosła, że jej produkty: masło i MILKSEŁKO ŁACIATE są zawsze eksponowane obok siebie. Według strony, z fotografii znajdującej się w aktach sprawy wynika, że produkty te wyraźnie wskazują na pochodzenie towarów od skarżącej i eliminują całkowicie ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Zdaniem skarżącej spółdzielni, argument organu, że znak ŁACIATE jest również samodzielnym znakiem towarowym lub elementem wielu znaków towarowych skarżącej - jest argumentem chybionym. Po pierwsze, skarżąca podkreśliła, że nie ma zarejestrowanego na własną rzecz samodzielnego znaku słowno-graficznego ŁACIATE, jako wyrazu pisanego czcionką w kolorze żółtym. Po drugie, zdaniem strony skarżącej, przepisy nie zabraniają rejestrowania znaków podobnych do już zarejestrowanych znaków, jeżeli zgłaszającym jest uprawniony ze znaku wcześniejszego. Przeciwnie, strona wskazała, że z treści art. 134 ust. 1 p.w.p. wynika, że udzielenie przedsiębiorcy prawa ochronnego na znak towarowy dla określonych towarów nie wyklucza udzielenia mu prawa na taki sam znak również dla towarów identycznych lub podobnych, a także udzielenia mu prawa ochronnego na podobny znak towarowy dla towarów identycznych lub podobnych.
Skarżąca spółdzielnia podkreśliła ponadto, iż fakt, że wyraz ŁACIATE funkcjonuje, jako oznaczenie różnych towarów w branży mleczarskiej nie oznacza, że nie jest on identyfikowany z konkretnymi towarami, nawet, jeśli znakiem tym oznaczane są całe serie towarów. Poza tym strona wskazał, że również znak MILKSEŁKO ŁACIATE został zgłoszony dla całej serii produktów mleczarskich poczynając od masła, poprzez mleko, jogurty i desery mleczne a kończąc na serach i twarogach.
Zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP pominął istotne dla sprawy okoliczności oraz dowód pozwalający na ocenę podobieństwa przeciwstawianych znaków oraz ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd z perspektywy handlowej. W ten sposób organ naruszył art. 7 i 77 § 1 k.p.a.
Zdaniem skarżącej spółdzielni, również przyjęty przez Urząd Patentowy RP model konsumenta znacznie odbiega od wypracowanego na gruncie orzecznictwa standardu klienta rozważnego i dobrze poinformowanego. Skarżąca stwierdziła, że nie można zgodzić się na przyjęty przez organ wzorzec przeciętnego odbiorcy, który nie dostrzega istotnych wizualnych różnic w koncepcji przeciwstawionych znaków oraz różnic dotyczących ich istotnych elementów graficznych i który nie wyprowadza wniosków z tych różnic. Skarżąca spółdzielnia wyjaśniła, że przeciętnym konsumentem nie jest osoba bezkrytyczna, niezorientowana w rynku produktów lub usług, których poszukuje, niedbająca o własne interesy, a więc dokonująca zakupu bez zastanowienia i rozeznania na temat kontrahenta (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 1010/09, LEX nr 787119). W opinii skarżącej, niezrozumiałe jest stanowisko Urzędu Patentowego RP, że konsument w niniejszej sprawie mimo zauważenia istotnych różnić pomiędzy przeciwstawionymi znakami i w konsekwencji mimo właściwego przypisania towaru do producenta pozostałby w błędnym przekonaniu, że nabył towar innego przedsiębiorcy.
Zdaniem skarżącej spółdzielni, organ w niniejszej sprawie wykazał się brakiem konsekwencji. Skarżąca wskazała bowiem, iż Urząd Patentowy RP uznał, że przeciętny odbiorca wyraz ŁACIATE odbierze i rozpozna, jako informację, że dany towar pochodzi od uprawnionego ze znaku, tj. [...] M. Jednocześnie - jak wskazała skarżąca - Urząd Patentowy RP, dokonując takiej oceny przyznał, że ryzyko wprowadzenia klientów w błąd, co do pochodzenia towarów w niniejszej sprawie nie istnieje, ponieważ będą oni prawidłowo identyfikować producenta towarów oznaczonych spornym znakiem. Skarżąca podkreśliła, że pomimo tych ustaleń faktycznych Urząd Patentowy RP błędnie uznał, że zaistniała w niniejszej sprawie przesłanka ryzyka konfuzji i niewłaściwie zastosował przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., unieważniając prawo ochronne na znak skarżącej spółdzielni.
Strona skarżąca zauważyła, że gdyby uznać, że jeden z elementów późniejszego znaku przywodzi na myśl wcześniejszy znak innego przedsiębiorcy, nie jest to wystarczające do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., ponieważ samo ryzyko skojarzenia nie jest równoznaczne z ryzykiem wprowadzenia w błąd. Zdaniem skarżącej spółdzielni, z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że Urząd Patentowy RP ograniczył się do ustalenia "ryzyka skojarzenia" znaku MILKSEŁKO ŁACIATE ze znakiem MIXEŁKO, nie przełożył jednak tego ryzyka na ryzyko konkretnego zachowania klienta. Zdaniem strony skarżącej, treść art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wskazuje, że zastosowanie tego przepisu wymaga wykazania takiego podobieństwa znaków oraz podobieństwa towarów i usług, które powoduje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmujące w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniej zarejestrowanym. Zdaniem skarżącej, w niniejszej sprawie nie została spełniona hipoteza powyższego przepisu.
W opinii skarżącej spółdzielni, Urząd Patentowy RP nie dokonał oceny ryzyka wprowadzenia klientów w błąd. Organ stwierdził jedynie, że istnienie równolegle znaków towarowych MIXEŁKO i MILKSEŁKO ŁACIATE mogłoby budzić niepotrzebne wątpliwości wśród potencjalnych odbiorców oraz skutkować konfliktem interesów firm. Zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP nie wskazał skutków tych ewentualnych wątpliwości. Z powyższego wynika, że Urząd Patentowy RP ograniczył się do ustalenia "ryzyka skojarzenia", nie przełożył jednak tego ryzyka na ryzyko pomylenia znaków. Skarżąca spółdzielnia wyjaśniła, że pojęcie "ryzyka skojarzenia", nie jest alternatywą dla pojęcia "niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd", lecz jest jedną z jego postaci i służy sprecyzowaniu jego zakresu (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, w sprawie Sabel, pkt. 16). Zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP powinien wskazać, z którą postacią niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd mamy do czynienia (bezpośredniego czy pośredniego) oraz porównać to ryzyko z ekonomicznym zachowaniem potencjalnego klienta, czego organ w zaskarżonej decyzji nie uczynił. Skarżąca wyjaśniła, że nie oczekuje przedstawienia dowodu na faktyczne wystąpienie pomyłek wśród klientów, jednakże oczekuje, że organ dokona oceny ryzyka konfuzji poprzez logiczną analizę okoliczności stanu faktycznego i metodą dedukcji opartą na regule prawdopodobieństwa wykaże, że mimo skojarzenia znaku MILKSEŁKO ŁACIATE ze skarżącą spółdzielnią mleczarską, przeciętny odbiorca albo pomyli oba znaki albo powiąże oba przedsiębiorstwa.
Ustosunkowując się do przywołanego przez Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 r. (III CSK 300/06) - skarżąca spółdzielnia stwierdziła, że organ pominął fakt, iż w sprawie rozpatrywanej przez Sąd Najwyższy nie badano ryzyka konfuzji. Sąd bowiem stwierdził w przedmiotowym orzeczeniu, że użycie w znaku MIXEŁKO ŁACIATE wcześniejszego znaku MIXEŁKO jest użyciem znaku identycznego dla identycznych towarów, a zatem nie ma konieczności udowodnienia ryzyka pomyłki.
Strona skarżąca podniosła także, że ustalenia Urzędu Patentowego RP dotyczące prawdopodobieństwa wprowadzenia opinii publicznej w błąd, stoją ponadto w sprzeczności z tezą orzeczenia ETS z dnia 29 września 1998, sprawa C-39/97, Canon. Skarżąca wyjaśniła, że wytyczne zawarte w tym orzeczeniu wskazują, iż ryzyko pomyłki jest tym wyższe, im silniejsza jest zdolność odróżniająca wcześniejszego znaku, a znaki, które mają wysoki charakter wyróżniający w związku ze swoją naturą lub popularnością, cieszą się szerszą ochroną aniżeli znaki, których charakter wyróżniający jest niższy. Mając na uwadze powyższe rozważania, strona skarżąca podkreśliła fakt, że organ nie wykazał, że charakter odróżniający znaku wcześniejszego jest ponadprzeciętny, wskazał natomiast na wysoki stopień odróżnialności jednego z elementów znaku towarowego MILKSEŁKO ŁACIATE – elementu słownego ŁACIATE. Strona podkreśliła, że mimo powyższych wytycznych określonych w orzeczeniu ETS, organ uznał możliwość wystąpienia ryzyka pomyłki wśród konsumentów.
Reasumując rozważania zawarte w skardze, strona skarżąca zarzuciła organowi dokonanie wybiórczej, a nie całościowej oceny obu porównywanych znaków, co spowodowało błędne ustalenie, że znaki te są podobne w stopniu stwarzającym ryzyko konfuzji. Nadto, skarżąca uznała, że pomimo poczynienia ustaleń faktycznych polegających na przypisaniu odróżniającego charakteru elementowi słownemu ŁACIATE i w związku z tym prawidłowej identyfikacji producenta oznaczanych tym znakiem towarowym produktów, Urząd Patentowy RP nieprawidłowo uznał, że w niniejszej sprawie zachodzi określona w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przesłanka ryzyka konfuzji.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, która odbyła się w dniu 5 lipca 2012 r., skarżąca spółdzielnia, reprezentowana przez rzecznika patentowego, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i zarzuty skargi, złożyła do akt sprawy załącznik do protokołu rozprawy. Strona skarżąca podkreśliła, że nie zgadza się ze stanowiskiem organu jakoby wskazanie przez organ, jako dominującego elementu spornego znaku obu elementów słownych: MILKSEŁKO i ŁACIATE (jedyne elementy znaku), spełnia wymóg ustalenia, który z elementów spornego znaku jest dominujący i odróżniający. Zdaniem skarżącej spółdzielni, organ miał obowiązek wskazać, które z tych dwóch słów ma taki charakter (czy słowo MILKSEŁKO, czy wyraz ŁACIATE), czego organ nie uczynił. Skarżąca wskazała ponadto na wyrok Sądu Pierwszej Instancji (ósma izba) z dnia 17 lutego 2011 r. w sprawie T-385/09 ANN TAYLOR LOFT, w którym sąd stwierdził m.in., że prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd nie można oceniać w sposób abstrakcyjny, lecz w ramach analizy całościowej, uwzględniającej wszystkie istotne okoliczności sprawy. Zdaniem skarżącej spółdzielni, w przedmiotowej sprawie organ, mimo, że w jednej części uzasadnienia pisze, że oba elementy znaku towarowego MILSEŁKO ŁACIATE mają taki sam charakter odróżniający, to w innej części uzasadnienia wskazuje jednak na siłę odróżniającą słowa ŁACIATE. Z tej okoliczności, według strony, organ wywiódł jednak inne skutki, niż ETS w sprawie T-385/09 dotyczącej znaku ANN TAYLOR LOFT. Skarżąca spółdzielnia podkreśliła, że producenci produktów mleczarskich mają podobną praktykę jak producenci odzieży, nazywania produktów znakami parasolowymi (łaciate: mleko śmietanka, masło, milko: jogurty, maślanka, kefir, mazurski smak: śmietana, sery) dodając do tego znaki dodatkowe np. milksełko. W opinii strony skarżącej, Urząd Patentowy RP w zaskarżonym rozstrzygnięciu wypaczył również istotę ryzyka konfuzji, która polega na ryzyku skojarzenia znaku późniejszego ze znakiem wcześniejszym, a nie odwrotnie.
Obecny na rozprawie przed Sądem pełnomocnik uczestnika postępowania - spółki A. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w [...], podtrzymując dotychczasowe stanowisko strony - wniósł o oddalenie skargi, jako niezasadnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. Nr 270, dalej także: "p.p.s.a.").
Należy przy tym zaznaczyć, iż od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Unii Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej.
W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga [...] "M" z siedzibą w G. zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2011 r., nr [...]narusza prawo.
Zdaniem Sądu, wydając zaskarżoną decyzję, Urząd Patentowy RP dopuścił się - mającego zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE o numerze [...]
Tym samym organ administracji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, dopuścił się naruszenia przepisu art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa.
Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny spornej decyzji Urzędu Patentowego RP na podstawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.
Na wstępie rozważań dotyczących oceny legalności spornej decyzji należy wyraźnie wskazać, że podstawową funkcją znaku towarowego, która wynika już z samej jego definicji, jest funkcja odróżniająca (funkcja odróżniania towarów lub usług na rynku, funkcja gwarancji pochodzenia znaku). Znakiem towarowym, w świetle przepisu art. 120 ust. 1 ustawy – Prawo własności przemysłowej, może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa.
Konsekwencją powyższego rozwiązania jest dyspozycja przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., stanowiącego materialnoprawną podstawę unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE nr[...], zgodnie z którym nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
W świetle przytoczonego wyżej art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., niedopuszczalne jest udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji (prawa ochronnego) z wcześniejszym pierwszeństwem.
O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Przy czym, co należy wyraźnie podkreślić, ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jest kategorią błędu a nie samodzielną przeszkodą w rejestracji oderwaną od funkcji oznaczenia pochodzenia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07).
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r., w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).
Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd polega na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Zgodnie z utrwalonym poglądem doktryny przyjmuje się, iż oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Niemniej, dokonując powyższych ustaleń, organ nie może nie wziąć pod uwagę - przy ocenie obydwu oznaczeń - siły oddziaływania znaku towarowego na przeciętnego odbiorcę, mając na uwadze to, że im większa zdolność odróżniania (pierwotna lub wtórna), im bardziej znany znak towarowy, tym większy zakres ochrony i tym łatwiej przyjąć, że zachodzi podobieństwo obydwu znaków towarowych. Niewątpliwie przyjąć należy, iż przy porównywaniu przeciwstawionych znaków należy brać pod uwagę ich ogólne podobieństwo, niż przywiązywać wagę do ich drobnych, nieistotnych różnic (vide: Joanna Piotrowska, Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H Beck, Warszawa 2001, s. 128 i cyt. tam literatura).
W braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.
Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10).
W tej sytuacji, na gruncie rozpatrywanej sprawy, Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania nie tylko kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, ale również rozważyć problem podobieństwa towarów. Ponadto, organ powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym, przeprowadzając porównanie znaku spornego ze znakiem przeciwstawionym, w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikowało konieczność dokonania porównania oznaczeń.
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to, czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają (tak m.in. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-388/00, Institut für Lernsysteme vs. OHIM, Rec. Str. II 4301, pkt 51).
W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że towary, do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki towarowe - są identyczne. Niewątpliwie towary, do oznaczania których przeznaczone są oba analizowane znaki towarowe, adresowane są do tych samych nabywców i zaspokajają te same potrzeby potencjalnych konsumentów. Zgodzić się należy również z organem, że towary te są udostępniane w tym samym miejscu i są skierowane do tego samego kręgu potencjalnych odbiorców.
Z uwagi na powyższe, obowiązkiem organu było zatem przeprowadzenie w dalszej kolejności badania podobieństwa konkurujących znaków towarowych.
Pamiętać należy także, iż w świetle orzecznictwa wspólnotowego całościowa ocena podobieństwa na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej musi być oparta na całościowym oddziaływaniu tych znaków, przy uwzględnieniu, w szczególności ich odróżniających i dominujących elementów (por. m.in. wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r., w sprawie C-251/95, SABEL BV vs. Puma AG, Rudolf Dassler Sport).
Przechodząc do merytorycznej oceny prawidłowości dokonanej przez organ w niniejszej sprawie oceny podobieństwa porównywanych znaków, a w konsekwencji występowania ryzyka konfuzji, należy wyraźnie wskazać na wstępie, że pomimo uchylenia zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2011 r., nie wszystkie zarzuty strony skarżącej podniesione w skardze Sąd uznał za uzasadnione.
Otóż, w ocenie Sądu, nie sposób zgodzić się ze skarżącą spółdzielnią, iż w świetle materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, a także powołanych przez stronę poglądów nauki i judykatury, można już na obecnym etapie postawić jednoznaczną tezę, iż organ, wydając sporną decyzję, niewłaściwie przyjął, że porównywane oznaczenia są podobne. Z całą pewnością można natomiast zgodzić się ze stroną skarżącą, iż ocena organu dokonana w tym zakresie nie jest pełna, zaś analiza przedmiotowego podobieństwa nie wyczerpuje w sposób wszechstronny całości zagadnienia.
W świetle zarówno poglądów nauki, jak i judykatury, nie budzi wątpliwości Sądu, iż podobieństwo znaków oraz ryzyko ich konfuzji powinno być oceniane poprzez pryzmat całościowego porównania znaków, w tym poprzez porównywanie elementów dominujących i odróżniających. Całościowe porównanie spornych znaków umożliwia zatem prawidłową ocenę podobieństwa znaków oraz możliwości wprowadzenia w błąd klienta przez znak towarowy późniejszy co do pochodzenia towarów nim oznaczonych.
Niewątpliwie uznać trzeba, iż przedmiotem oceny, na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jest określony znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym powyższe założenie nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku.
Warto zauważyć, iż w orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się wyraźnie, że w toku oceny podobieństwa szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące. Zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest bowiem niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46).
Rozpatrując prawidłowość dokonanej przez organ oceny podobieństwa znaków towarowych, tj. spornego znaku towarowego MILKSEŁKO ŁACIATE o numerze [...]oraz przeciwstawionego, zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz uczestnika postępowania znaku towarowego MIXEŁKO nr[...], należy przyznać rację Urzędowi Patentowemu RP, że omawiane znaki towarowe są do siebie podobne, albowiem występuje w nich podobny pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym element słowny "MILKSEŁKO".
Zdaniem Sądu, z samego faktu, iż znak towarowy zarejestrowany z wcześniejszym pierwszeństwem, tj. znak nr [...] jest znakiem składającym się z jednego elementu słownego, zaś znak sporny nr [...] jest znakiem słowno-graficznym składającym się z dwóch elementów słownych (wyrazów) i grafiki, w przedmiotowej sprawie nie może przesądzić jeszcze o braku podobieństwa pomiędzy porównywanymi oznaczeniami, polegającego na możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia towarów.
Przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (dobrze poinformowanego, rozsądnie spostrzegawczego i ostrożnego), należy uwzględniać nie tylko to, że taka osoba rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków i zachowuje w pamięci jedynie ich niedoskonały obraz, co słusznie podkreśla organ w swojej decyzji, ale również, że ocena dokonywana z punktu widzenia takiego odbiorcy, powinna uwzględniać stopień uwagi, jaki poświęca się poszczególnym kategoriom towarów lub usług. W niniejszej sprawie, z uwagi na rodzaj oferowanych towarów, nie sposób przyj
Nietezowane
Artykuły przypisane do orzeczenia
Kup dostęp i zobacz, do jakich przepisów odnosi się orzeczenie. Znajdź inne potrzebne orzeczenia.
Skład sądu
Piotr Borowiecki /przewodniczący sprawozdawca/Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Protokolant ref. staż. Monika Piotrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 lipca 2012 r. sprawy ze skargi "M." z siedzibą w G. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2011 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy [...] nr [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz "M." z siedzibą w G. kwotę 1600 (jeden tysiąc sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2011 r., nr [...], Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej - działając na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. nr 119, poz. 1117 ze zm. - dalej także: "p.w.p."), a także art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - po rozpoznaniu wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE o numerze [...], udzielonego na rzecz "M" z siedzibą w G. (dalej także: "skarżąca spółdzielnia" lub "strona skarżąca") - unieważnił prawo ochronne na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE o numerze [...] (pkt 1 decyzji) oraz przyznał A. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w [...] (dalej także: "wnioskodawca" lub "uczestnik postępowania") od skarżącej ""M" z siedzibą w G. kwotę w wysokości 1.840 (tysiąc osiemset czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2 decyzji).
Z akt sprawy wynika, iż decyzją z dnia [...] października 2008 r. Urząd Patentowy RP, działając na podstawie art. 147 i art. 150 p.w.p., udzielił prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny MILKSEŁKO ŁACIATE nr [...] na rzecz "M" z siedzibą w G. Znak towarowy przeznaczony został do oznaczania towarów zawartych w klasie 29 Klasyfikacji Nicejskiej, a mianowicie: produktów mlecznych, masła, masła z dodatkiem oleju, masła czekoladowego, masła kakaowego, twarogów, serów, serków, śmietany i śmietanki jogurtu, mleka, napojów mlecznych, deserów mlecznych oraz serwatki.
Pismem z dnia 15 września 2010 r. spółka A. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w [...], działając na podstawie art. 164 p.w.p., wniosła o unieważnienie w całości prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE wpisany do rejestru po numerem [...] na rzecz skarżącej spółdzielni.
We wniosku spółka A. Sp. z o.o. Sp. k. wyjaśnił, że posiada prawo ochronne na słowny znak towarowy MIXEŁKO wpisane do rejestru znaków towarowych pod numerem [...] które to prawo ochronne zostało zarejestrowane w Urzędzie Patentowym RP w dniu 6 grudnia 1999 r., a więc z wcześniejszym pierwszeństwem niż sporne prawo ochronne na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE, które zarejestrowane zostało na rzecz skarżącej spółdzielni z datą pierwszeństwa 7 października 2008 r. Wnioskodawca wskazał, że udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE nastąpiło z naruszeniem przepisów art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Uzasadniając interes prawny, wnioskodawca podniósł, że jest uprawnionym do prawa ochronnego na znak towarowy MIXEŁKO nr[...], którego używa nieprzerwanie od 1999 roku do oznaczania mieszanki masła i oleju roślinnego. Zdaniem wnioskodawcy, wprowadzenie przez uprawnionego do obrotu produktu stanowiącego również mieszankę masła i oleju roślinnego oznaczonego znakiem towarowym MILKSEŁKO ŁACIATE dodatkowo o takim samym ciężarze i kształcie powoduje, iż zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które to ryzyko - zdaniem wnioskodawcy - obejmuje w szczególności skojarzenie znaku MILKSEŁKO ŁACIATE ze znakiem MIXEŁKO. W konsekwencji, zdaniem wnioskodawcy, interes prawny podmiotu żądającego unieważnienia spornego prawa ochronnego ma charakter indywidualny, konkretny, bezpośredni oraz realny. Dodatkowo wnioskodawca wskazał, że poprzez otrzymanie prawa ochronnego na znak towarowy MIXEŁKO otrzymał od Urzędu Patentowego RP gwarancję, że UP RP nie udzieli ochrony nie tylko na zgłoszony przez inny podmiot znak identyczny, ale również na znak podobny. Zdaniem wnioskodawcy udzielenie prawa ochronnego na znak MILKSEŁKO ŁACIATE czyni ochronę przyznaną wnioskodawcy na znak towarowy MIXEŁKO iluzoryczną, bowiem faktyczne podobieństwo znaku towarowego obu znaków przy jednoczesnej tożsamości produktów oznaczonych tymi znakami powoduje, że istnieje aktualne oraz realne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Nadto wnioskodawca stwierdził, że uprawniony działając w oparciu o akt prawny wydany z naruszeniem konstytucyjnej zasady swobody działalności gospodarczej, faktycznie swobodę tę wnioskodawcy ogranicza.
Wnioskodawca zarzucił, iż przy udzielaniu ochrony na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE doszło do naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., bowiem udzielono prawa ochronnego na znak towarowy, który jest podobny do wcześniej już udzielonego znaku towarowego MIXEŁKO i to w dodatku w odniesieniu do towarów podobnych, co może wprowadzić odbiorców w błąd. Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd obejmuje - zdaniem wnioskodawcy - w szczególności skojarzenie znaków: MILKESŁKO ŁACIATE oraz MIXEŁKO. Wnioskodawca wskazał, że towary, na które zostały udzielone oba znaki należą do tej samej klasy towarów w Klasyfikacji Nicejskiej (klasa 29) - co spowodowane jest ich podobieństwem rodzajowym, Wnioskodawca stwierdził także, że porównywane znaki towarowe wykorzystywane są w ten sam sposób i skierowane są do podobnej grupy odbiorców, nadto posiadają te same warunki sprzedaży i są wzajemnie konkurencyjne. Podobieństwo znaków towarowych wnioskodawca oparł przede wszystkim na zgodności fonetycznej, graficznej i znaczeniowej. Wnioskodawca zwrócił uwagę, że znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE jest znakiem słowno-graficznym, natomiast jego znak towarowy MIXEŁKO jest znakiem słownym. Wnioskodawca, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego - stwierdził, że w przypadku rozpatrywania kolizji znaków towarowych słownego i słowno-graficznego należy porównywać znak słowny z elementami słownymi znaku słowno-graficznego, a pominąć grafikę, gdyż grafika ta nie posiada ochrony. Zdaniem wnioskodawcy, szczególną ochronę odgrywa płaszczyzna słuchowa (fonetyczna) natomiast dwie płaszczyzny (graficzna i znaczeniowa) stanowią drugorzędną kwestię. Według wnioskodawcy, porównać należy jedynie płaszczyznę słowną (fonetyczną) obu znaków. W warstwie fonetycznej oba znaki są do siebie podobne, różnią się bowiem wyłącznie mało słyszalną literą "L" Oba znaki zawierają w sobie taką samą liczbę sylab. W ocenie wnioskodawcy, fonetycznego podobieństwa nie zmienia fakt, że znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE zawiera znane na rynku oznaczenie "ŁACIATE". Odnośnie podobieństwa na płaszczyźnie wizualnej, wnioskodawca podniósł, że oba znaki posiadają identyczna liczbę sylab, a nadto różnica w ilości liter jest niewielka, gdyż słowo MIXEŁKO składa się z 7 liter, natomiast MILKSEŁKO składa się z 9 liter, przy czym wskazał, że 5 wspólnych liter jest literami identycznymi, a nadto, że obydwa wyrazy zaczynają się od identycznych liter "MI" oraz kończą się identycznymi literami "EŁKO", które również brzmią identycznie. Wnioskodawca zauważył także, że działania uprawnionego ze spornego prawa ochronnego, zmierzające do zarejestrowania znaku towarowego "MILKSEŁKO ŁACIATE", podjęte zostały celowo i były wynikiem przegranego przez uprawnionego postępowania sądowego o ochronę znaku towarowego, w wyniku którego skarżącej spółdzielni nakazano m.in. zaniechania wprowadzenia do obrotu produktu mlecznego do smarowania w opakowaniu o nazwie "MILSKEŁKO ŁACIATE".
W piśmie z dnia 1 września 2011 r. skarżąca spółdzielnia mleczarska, jako uprawniony do spornego prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE nr [...], wniosła o oddalenie wniosku o unieważnienie prawa ochronnego.
Zdaniem uprawnionego, wnioskodawca błędnie dokonał oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych koncentrując się wyłącznie na jednym elemencie znaku spornego. Uprawniony stwierdził, że przywołane przez wnioskodawcę stanowisko Sądu Najwyższego nie jest zgodne z wypracowaną zasadą całościowej oceny znaku. Skarżąca spółdzielnia mleczarska wskazała, iż używa przymiotnika "łaciate" od 1995 r. do oznaczania różnych produktów mleczarskich. Zdaniem uprawnionej spółdzielni, znak towarowy ŁACIATE osiągnął od tego czasu znaczącą pozycję na rynku i był intensywnie reklamowany. Uprawniony podniósł także, że wnioskodawca nie wykazał, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd, gdyż musi ono znajdować odzwierciedlenie w ekonomicznym zachowaniu klientów. Zdaniem uprawnionego, ocena znaków musi nastąpić całościowo, czyli przedmiotem oceny powinny być dwa znaki towarowe postrzegane całościowo. Taka zasada, zdaniem skarżącej spółdzielni, jest uzasadniona percepcją przeciętnego konsumenta, który postrzega towar całościowo, a nie bada poszczególnych jego elementów. Uprawniony wskazał także, że inna zasada również utrwalona w orzecznictwie wskazuje, że w toku oceny podobieństwa znaków szczególne znaczenie mają elementy dominujące i odróżniające znaku. Zdaniem strony, ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia konsumenta w błąd powinna opierać się na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, przy szczególnym uwzględnieniu ich elementów dominujących oraz odróżniających. Uprawniony uznał, że to właśnie elementy dominujące i odróżniające danego oznaczenia są łatwiejsze do zapamiętania. Zdaniem uprawnionego, w spornym znaku towarowym MIKLSEŁKO ŁACIATE elementem dominującym jest "ŁACIATE" pisane charakterystyczną dla znaków uprawnionego czcionką. Uprawniony ponadto wskazał, że posiada również międzynarodowe i wspólnotowe rejestracje znaków z elementem "ŁACIATE". Uprawniony wskazał, że znak "ŁACIATE" był przez niego intensywnie reklamowany i promowany w mediach, wskutek czego oznaczenie "ŁACIATE" stało się marką rozpoznawalną. Ponadto uprawniony stwierdził, że oceny oznaczenia MILKSEŁKO ŁACIATE nie można ograniczyć jedynie do pierwszego elementu znaku - "MILKSEŁKO". W opinii uprawnionego, porównywane znaki towarowe nie są podobne na żadnej z trzech płaszczyzn porównawczych. Uprawniony wskazał, że nie można się zgodzić z wnioskodawcą, że szczególną wagę odgrywa płaszczyzna słuchowa. Przeciwnie, zdaniem uprawnionego to płaszczyzna wizualna jest decydująca w ocenie podobieństwa, bowiem znaki towarowe są przez przeciętnego odbiorcę odbierane przede wszystkim za pomocą wzroku. W płaszczyźnie wzrokowej, zdaniem uprawnionego, mamy do czynienia ze znakiem MIXEŁKO - 7 liter i MILKSEŁKO ŁACIATE - 16 liter (9 liter + 7 liter). Uprawniony zwrócił także uwagę na pisownię jego znaku, wskazując, iż sporny znak MILKSEŁKO ŁACIATE składa się z dwóch słów. Pierwsze: "MILKSEŁKO" (małe szare litery), umieszczone jest nad dominującym słowem "ŁACIATE" pisanym intensywnym żółtym kolorem czcionką kilka razy większą, niż słowo MILKSEŁKO. Nadto skarżąca spółdzielnia podniosła, że używa w obrocie zarejestrowanego z pierwszeństwem od dnia 25 października 1990 r. znaku towarowego MILKO ([...]) i sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE stanowi nawiązanie do grupy produktów oznaczanych tym znakiem. Uprawniony nie zgodził się także, że słowa "MILKSEŁKO" I "MIXEŁKO" są tożsame semantycznie. Wyraz MIXEŁKO, zdaniem uprawnionego, faktycznie wskazuje na mieszankę tłuszczów roślinnych i zwierzęcych, natomiast wyraz MILKSEŁKO znaczeniowo nawiązuje do mleka (ang. "milk"). Zdaniem uprawnionego, wnioskodawca nie wykazał możliwości wprowadzenia konsumentów w błąd, a także nie przeprowadził dowodu wskazującego, czy i w jakim stopniu potencjalny konsument kojarzy oba znaki.
Na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP w dniu [...] października 2011 r. obie strony, reprezentowane przez pełnomocników, podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska.
W złożonym na rozprawie piśmie z dnia [...] października 2011 r. wnioskodawca nie zgodził się ze stanowiskiem uprawnionego, iż przy udzielaniu prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE nie doszło do naruszenia przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W opinii wnioskodawcy, nie można się także zgodzić ze stanowiskiem uprawnionego jakoby w warstwie fonetycznej ww. znaki towarowe nie są do siebie podobne. Zdaniem wnioskodawcy, odwołanie się przez uprawnionego do grafiki znaku jest bezpodstawne, bowiem znak towarowy MIXEŁKO jest słownym znakiem towarowym. Wnioskodawca ponownie wskazał, że podobieństwo porównywanych znaków towarowych dotyczy w szczególności warstwy fonetycznej. W jego ocenie, daleko idące podobieństwo wyrazów MIXEŁKO oraz MILKSEŁKO dowodzi spełnienia przesłanek wskazanych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Uprawniony podkreślił na rozprawie, że przywoływany przez wnioskodawcę wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 r. (sygn. akt III CSK 300/06) dotyczy innego stanu faktycznego, bowiem w niniejszej sprawie żaden z elementów znaku spornego nie jest identyczny ze znakiem przeciwstawionym. Uprawniony dołączył do akt sprawy fotografię, przedstawiającą masła różnych producentów umieszczone na półce sklepowej na dowód tego, że produkty uprawnionego wyraźnie różnią się od innych maseł i produktów masłopodobnych.
W wyniku rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP, powołując się na przepisy art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a także art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - decyzją z dnia [...] października 2011 r., nr [...], unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE nr [...] (pkt 1 decyzji) oraz przyznał wnioskodawcy – spółce A. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w [...]od skarżącej "M" z siedzibą w G. kwotę w wysokości 1.840 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 2 decyzji).
W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP stwierdził na wstępie, że wnioskodawca ma interes prawny w żądaniu unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, skoro powołuje się na istniejące podobieństwo tego znaku do zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na jego rzecz wskazanego we wniosku znaku towarowego MIXEŁKO. Zdaniem organu, nie ulega wątpliwości, że uprawniony z rejestracji znaku z wcześniejszym pierwszeństwem ma interes prawny w unieważnieniu prawa z rejestracji myląco podobnego znaku z późniejszym pierwszeństwem. Organ stwierdził, że wnioskodawca ma prawo jasnego ustalenia zakresu swoich praw przez właściwe organy państwa i w tym kontekście interes prawny w niniejszej sprawie nie może budzić wątpliwości, albowiem wynika on z treści przepisu art. 153 p.w.p., zgodnie z którym przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłączne używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.
Urząd Patentowy RP, powołując się na przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - wyjaśnił, że z treści tego przepisu wynika, iż dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: identyczność lub podobieństwo towarów, do oznaczania których znaki te są przeznaczone; identyczność lub podobieństwo znaków towarowych; podobieństwo towarów i znaków może prowadzić do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami.
Dokonując oceny podobieństwa towarów, organ stwierdził, że przeciwstawiony przez wnioskodawcę znak towarowy MIXEŁKO nr [...] został przeznaczony do oznaczania olejów jadalnych i tłuszczów, mleka, wyrobów z mleka oraz serów żółtych, białych i topionych. Z kolei sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE przeznaczony został do oznaczania produktów mlecznych, masła, masła z dodatkiem oleju, masła czekoladowego, masła kakaowego, twarogów, serów, serków, śmietany, śmietanki, jogurtu, mleka, napojów mlecznych, deserów mlecznych oraz serwatki. W konsekwencji organ uznał, że przedstawione powyżej wykazy towarów dowodzą, że porównywane znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania towarów identycznych lub niemal identycznych, a istniejące różnice wynikają jedynie ze sposobu zredagowania wykazów oraz stopnia ich uszczegółowienia. Zatem porównywane znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania mleka, wyrobów nabiałowych lub wyrobów powstałych przy zastosowaniu mleka lub tłuszczów. Wszystkie te towary mieszczą się w klasie 29 Klasyfikacji Nicejskiej.
Analizując podobieństwo porównywanych znaków towarowych, Urząd Patentowy RP stwierdził, iż zgodnie z ustaloną praktyką oraz orzecznictwem, oznaczenia powinny być oceniane jako całość, a dokonanie oceny porównawczej powinno się odbywać na różnych płaszczyznach postrzegania, mając na uwadze jednocześnie ogólne wrażenie, jakie znaki wywierają na odbiorcy. Organ wskazał, że przeciwstawiony znak towarowy MIXEŁKO jest znakiem słownym, natomiast sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE jest znakiem słowno-graficznym, którego elementy graficzne sprowadzają się do kroju, wielkości i koloru czcionki oraz rozmieszczenia wyrazów w znaku. Zdaniem organu, sposób przedstawienia spornego znaku towarowego dowodzi, że zastosowana w nim grafika odgrywa rolę drugorzędną i służy jedynie odpowiedniemu wyeksponowaniu elementów słownych. Organ uznał, że zastosowanie odmiennych czcionek odgrywa znikomą rolę w ocenie porównywanych znaków towarowych także z uwagi na fakt, że przeciętny odbiorca nie musi zetknąć się w tym samym czasie i miejscu z towarami oznaczanymi porównywanymi znakami towarowymi. Odbiorca ten zapamiętuje natomiast jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Ponadto organ przypomniał, że przeciwstawiony znak towarowy jest znakiem słownym. Organ uznał, że w przypadku, kiedy ocenie podobieństwa poddawane są znaki - wcześniejszy słowny i późniejszy sporny znak słowno-graficzny, wówczas ocena podobieństwa jest ograniczona do płaszczyzny słownej. Organ wyjaśnił, że taka metodologia jest zgodna z orzecznictwem Sądu Pierwszej Instancji zaprezentowanym w wyroku z dnia 11 stycznia 2005 r., wydanym w sprawie T-211/03 pkt 37. Organ uznał, że istotne dla oceny obu znaków są elementy słowne: MIXEŁKO (w znaku spornym) oraz dominujące w znaku przeciwstawionym wyrazy MILKSEŁKO oraz ŁACIATE. Organ zauważył, że wizualnie znaki te będą postrzegane zgodnie z zapisem, a więc z uwzględnieniem wszystkich podobieństw i różnic wynikających z zastosowania określonych liter tworzących wyrazy MIXEŁKO, MILKSEŁKO oraz ŁACIATE. Organ uznał, że istnieje wyraźne, daleko idące podobieństwo przeciwstawionego znaku towarowego MIXEŁKO do pierwszego z wyrazów tworzących znak sporny, a mianowicie wyrazu MILKSEŁKO. W ocenie Urzędu Patentowego RP, o podobieństwie tym świadczy sama struktura tych wyrazów, powtarzalność poszczególnych liter użytych w tej samej kolejności, a wreszcie ich aluzyjny charakter. Wyrazy te zawierają ten sam początek (mi-) oraz koniec (-ełko), a jedyna różnica zawarta jest w ich środkowej części, gdzie w znaku przeciwstawionym użyto litery "x", a w znaku spornym liter "iks". Fonetycznie wyrazy te będą brzmieć niemal identycznie, gdyż - zdaniem organu - będą wymawiane, jako: "miksełko" i "milksełko". Wyrazy te mają aluzyjny charakter, gdyż odwołują się w swej treści do mieszaniny z udziałem masła. Organ stwierdził, że wyraz MIXEŁKO nasuwa skojarzenia z mieszaniną (przedrostek mix) masła i innego składnika (składników), zaś wyraz MILKSEŁKO zbudowany jest na tej samej zasadzie z tą różnicą, że nasuwa skojarzenie zestawienia dwóch wyrazów: masła oraz mleka (przedrostek milk- kojarzony będzie przez większość konsumentów z angielskim "milk" - mleko). Zatem, w opinii organu, na podobieństwo wynikające z zastosowania w powyższych, fantazyjnych wyrazach tych samych liter, w tej samej kolejności, nakłada się podobieństwo koncepcyjne oparte na zestawieniu dwóch wyrazów lub ich części oraz odwołaniu się do określonych skojarzeń zasadniczo tożsamych. Organ uznał, że w niniejszej sprawie nie ma wątpliwości, że wyrazy te są podobne zarówno na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej jak i koncepcyjnej.
Organ zauważył ponadto, iż sporny znak towarowy zawiera jeszcze jeden element słowny, przy czym jednocześnie stwierdził, że element ten - wyraz ŁACIATE, w żaden sposób nie nawiązuje do znaku przeciwstawionego MIXEŁKO. W ocenie organu, dopiero całościowa ocena znaku spornego uwzględniająca rolę poszczególnych elementów i ich znaczenie w znaku, pozwala na ocenę, czy znaki te są do siebie podobne oraz czy zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zdaniem Urzędu Patentowego RP, bezoporne pozostaje, że element ŁACIATE stanowi jednocześnie samodzielny znak towarowy oraz jest elementem wielu znaków towarowych uprawnionego. Organ podkreślił również fakt, że uprawniony dołączył ponadto do akt sprawy materiał dowodowy świadczący o wypracowanej na rynku pozycji, jaką uzyskały towary oznaczane znakiem towarowym ŁACIATE lub znakami słowno-graficznymi, w których wyraz ŁACIATE jest jedynym elementem słownym. Z powyższego materiału dowodowego, zdaniem organu, wynika, że wyraz ten funkcjonuje, jako oznaczenie różnych towarów z branży mleczarskiej, co oznacza, że nie jest identyfikowany z konkretnym towarem, lecz całą serią różnych towarów uprawnionego wymienionych w klasie 29 Klasyfikacji Nicejskiej. W opinii Urzędu Patentowego RP, przeciętny odbiorca poszukując konkretnego towaru uprawnionego nie będzie zatem kierował się powyższym wyrazem, lecz będzie musiał poznać i utrwalić inny element odróżniający widniejący na towarze. W ocenie organu, wyraz ŁACIATE będzie zatem odbierany i rozpoznawalny, jako informacja, że dany towar pochodzi od uprawnionego, nie zaś, jako element umożliwiający konkretyzację określonego, poszukiwanego towaru. W tym sensie element słowny MILKSEŁKO, w opinii Urzędu Patentowego RP - może samodzielnie zdominować wyobrażenie przeciętnego odbiorcy o oznaczeniu towaru, jaki poszukuje. W konsekwencji powyższego, Urząd Patentowy RP uznał, że element ŁACIATE może przestać być istotny w całościowym wrażeniu wywieranym na odbiorcy. Niewątpliwie wprowadzenie do znaku spornego elementu słownego ŁACIATE zwiększa dystans istniejący między porównywanymi znakami towarowymi. Nie oznacza to, zdaniem organu, że znaki te nie są do siebie podobne, gdyż znak przeciwstawiony złożony z jednego wyrazu oraz pierwszy wyraz znaku spornego są uderzająco podobne. Z uwagi zaś na funkcję, jaką pełni wyraz ŁACIATE w oznaczaniu swoich towarów przez uprawnionego - w ocenie organu - uwaga odbiorcy będzie się koncentrować na tym właśnie pierwszym wyrazie. Organ podkreślił także, że stworzenie znaku towarowego poprzez połączenie znanego na rynku oznaczenia ŁACIATE z wyrazem jednoznacznie podobnym do innego znaku towarowego nie eliminuje także ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Organ uznał, iż – wbrew zarzutom skarżącej spółdzielni, ryzyko to nie musi być udokumentowane zmianą zachowania klienteli, gdyż przedmiotem oceny nie jest wprowadzenie odbiorców w błąd, lecz sama taka możliwość (samo ryzyko konfuzji). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 lutego 2007 r. (sygn. akt III CSK 300/06) w sprawie, w której stronami były te same (co w sprawie niniejszej) podmioty podniósł, że "okoliczność, że znak towarowy pozwanej jest bardziej znany i kojarzony z jej firmą nie uprawnia strony pozwanej do łączenia go z innym prawnie chronionym znakiem, nie gwarantuje bowiem, że tak zmodyfikowany znak towarowy nie wprowadza ryzyka konfuzji w obrocie i nie narusza praw powódki". Organ wyjaśnił, że niniejszy wywód odnosił się wprawdzie do innych okoliczności faktycznych, gdyż przedmiotem oceny Sądu Najwyższego był znak towarowy MIXEŁKO ŁACIATE, to jednak powyższe stwierdzenie pozostaje adekwatne również w prawnym aspekcie przedmiotowej sprawy. Zdaniem organu, ocena zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie może opierać się wyłącznie na prostym bilansie podobieństw i różnic porównywanych znaków towarowych, lecz musi uwzględniać wszystkie okoliczności sprawy. Różnica przywołanego postępowania sądowego do niniejszego postępowania spornego przed Urzędem Patentowym sprowadza się bowiem, do sposobu wkraczania w prawa wnioskodawcy. O ile w warunkach sprawy rozpatrywanej przez Sąd Najwyższy można mówić o próbie zawłaszczenia cudzego znaku towarowego poprzez połączenie go z elementem seryjnie występującym na oznaczeniach uprawnionego, o tyle organ stwierdził, że w warunkach niniejszej sprawy można mówić o próbie rozwodnienia cudzego znaku.
Organ zauważył w konsekwencji, że analizowanie przeciwstawionych w niniejszej sprawie oznaczeń według ich cech wspólnych dowodzi zatem, że cechy te mogą prowadzić do pomylenia znaków, gdyż oznaczenia postrzegane, jako całość wywołują wrażenie wspomnianego podobieństwa i kreują ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Organ uznał, że równoległe istnienie na rynku porównywanych znaków towarowych może budzić niepotrzebne wątpliwości wśród potencjalnych odbiorców oraz skutkować konfliktem interesów firm. Zdaniem organu, ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd będzie natomiast tym większe, że towary opatrywane porównywanymi znakami towarowymi są relatywnie tanie, przeznaczone dla masowego odbiorcy, który dokonuje ich zakupu niemal codziennie. Urząd patentowy RP wskazał, iż poziom uwagi nie eliminuje możliwości pomylenia znaków tak podobnych. Organ podkreślił także, że wnioskodawca słusznie w powyższym kontekście przywołał stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który w wyroku z dnia 2 lutego 2010 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1904/09) stwierdził, iż w niniejszej sprawie z uwagi na rodzaj oferowanych usług należy uznać, że są one zwykłymi usługami masowej konsumpcji. Prowadzi to do konkluzji, iż poziom uwagi konsumentów (usługobiorców) przy wyborze usługi i ocenie znaków jest z obiektywnych przyczyn niski, co ma niewątpliwie wpływ na zwiększenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Rozstrzygając kwestię zwrotu kosztów postępowania, organ powołał się na stosowne przepisy, w tym przede wszystkim na art. 98 § 1 k.p.c.
Od powyższej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2011 r. skarżąca [...] "M" z siedzibą w G., reprezentowana przez rzecznika patentowego, działając za pośrednictwem organu, wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji, strona skarżąca zarzuciła organowi:
1) naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie:
a) art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a. - poprzez zaniechanie dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego w zakresie przesłanek określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego, zwłaszcza pominięcie dowodu z fotografii przedstawiającej ekspozycję maseł i mieszanek tłuszczy na półce sklepowej pozwalającego na ocenę podobieństwa przeciwstawionych znaków oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów w aspekcie handlowym, które to naruszenie przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania w taki sposób, że poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. skutkowało unieważnieniem prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE,
b) art. 255 ust. 4 p.w.p. - poprzez przekroczenie granic wniosku i dokonanie oceny ryzyka pomyłki wśród odbiorców w kontekście rozwodnienia znaku towarowego MIXEŁKO, podczas gdy zjawisko rozwodnienia odnosi się do znaków renomowanych i nie powinno być brane pod uwagę w ramach oceny przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., które to naruszenie przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania w taki sposób, że poprzez stwierdzenie przesłanki ryzyka pomyłki skutkowało niewłaściwym zastosowaniem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.,
2) naruszenie prawa materialnego - poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. polegające na błędnym ustaleniu, że znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE jest podobny do znaku towarowego MIXEŁKO, a nadto, wbrew ustaleniom faktycznym, wyprowadzenie wniosku o możliwości zaistnienia ryzyka konfuzji w niniejszej sprawie i w konsekwencji nieprawidłowym uznaniu, że w rozpatrywanej sprawie zachodzą określone w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przesłanki, które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy w taki sposób, że skutkowało unieważnieniem prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE.
W uzasadnieniu skargi strona podniosła przede wszystkim, że Urząd Patentowy RP nieprawidłowo ustalił stan faktyczny w zakresie podobieństwa znaków towarowych. Powyższe uchybienie, zdaniem skarżącej, było wynikiem zaniechania dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i nierozpatrzenia całości materiału dowodowego. Zdaniem skarżącej spółdzielni, ocena podobieństwa znaków musi być przeprowadzona całościowo, tzn. jej przedmiotem muszą być dwa znaki postrzegane, jako całość. Według strony skarżącej, taka zasada badania uzasadniona jest percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy jako całość i nie bada jego różnych elementów (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie SABEL BV przeciwko Puma AG, Rudolf Dassler Sport, C - 251/95, pkt. 23). W opinii skarżącej spółdzielni, całościowa ocena znaków nie wyklucza wprawdzie analizy poszczególnych elementów znaku, jednak taka analiza powinna prowadzić do ustalenia tego elementu, który determinuje całościowy obraz oznaczenia. W ramach całościowej oceny znaków szczególne znaczenie będą miały tylko te elementy znaków, które są zarazem ich elementami dominującymi i odróżniającymi. Skarżąca spółdzielnia podkreśliła, że w orzecznictwie niejednokrotnie stawiano tezę, że znaki towarowe porównuje się całościowo, ze szczególnym uwzględnieniem elementów o charakterze dystynktywnym i dominującym (m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 października 2007 w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 965/07, LEX nr 395325, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 marca 2010 r. w sprawie II GSK 533/09 LEX nr 596915, wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 14 października 2003 r. w sprawie T-292/01 Phillips-Van Heusen przeciwko OHIM - Pash Textilvertrieb und Einzelhandel). Strona skarżąca stwierdziła, iż co do zasady to właśnie elementy dominujące i odróżniające danego oznaczenia są łatwiejsze do zapamiętania przez odbiorców (por. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-104/01 Oberhauser przeciwko OHIM - Petit Liberio). Zdaniem skarżącej spółdzielni, Urząd Patentowy RP, oceniając podobieństwo przeciwstawionych znaków, dokonał jedynie analizy jednego z elementów znaku strony skarżącej (MILKSEŁKO) i porównał ten element do znaku wnioskodawcy MIXEŁKO. Następnie, zdaniem skarżącej, w ramach rzekomej oceny całościowej znaków, organ ocenił wyraz ŁACIATE, ale z kolei w oderwaniu od elementu MILKSEŁKO. Skarżąca spółdzielnia zarzuciła, że Urząd Patentowy RP nie określił, który z dwóch elementów spornego znaku towarowego należącego do strony skarżącej ma charakter dominujący i odróżniający, ani też nie dokonał całościowej oceny tego znaku z uwzględnieniem tych elementów pod kątem podobieństwa do znaku przeciwstawionego. Tak przeprowadzona ocena porównywanych znaków skutkowała, zdaniem skarżącej, błędną konkluzją, że znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE jest podobny do znaku towarowego MIXEŁKO w stopniu powodującym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd i w konsekwencji unieważnieniem znaku skarżącej spółdzielni. Strona skarżąca stwierdziła, że znaki towarowe są przez przeciętnego odbiorcę odbierane przede wszystkim za pomocą wzroku, a zatem wizualny aspekt znaków ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza w przypadku znaków graficznych. Skarżąca spółdzielnia zwróciła także uwagę, że w płaszczyźnie wzrokowej należy ocenić liczbę liter, słów i strukturę znaku, tj. usytuowanie elementów względem siebie i ich wyeksponowanie. Ponadto strona skarżąca zauważyła, że przeciwstawiony przez wnioskodawcę znak towarowy MIXEŁKO jest znakiem jednowyrazowym składającym się z siedmiu liter, natomiast znak strony skarżącej składa się z dwóch słów: dziewięcioliterowego słowa MILKSEŁKO i siedmioliterowego wyrazu ŁACIATE. W słowie MILKSEŁKO powtarza się sześć liter ze słowa MIXELKO, trzy zaś litery są odmienne. Skarżąca zwróciła ponadto uwagę, że wizualnie wyraz MILKSEŁKO jest zdecydowanie dłuższy od przeciwstawionego znaku. Strona skarżąca wyjaśniła także, iż struktura kwestionowanego znaku jest tego rodzaju, że słowo ŁACIATE jest większe, pisane czcionką w intensywnym żółtym kolorze, zaś słowo MILKSEŁKO umieszczone nad wyrazem ŁACIATE jest wielokrotnie mniejsze i w kolorze jasnoszarym. Dominującym elementem znaku jest zatem słowo ŁACIATE. Zdaniem strony skarżącej, powyższa ocena prowadzi do wniosku, że porównywane znaki nie są podobne w płaszczyźnie wizualnej. Strona skarżąca podniosła, że ocena podobieństwa znaków towarowych w płaszczyźnie fonetycznej wymaga zbadania, jak oba znaki towarowe brzmią z punktu widzenia przeciętnego konsumenta. Według skarżącej spółdzielni, porównanie znaków w tej płaszczyźnie obejmuje przede wszystkim porównanie liczby zawartych w nim wyrazów, sylab, ich kolejności a także ich następstwa. Strona uznała w konsekwencji, że również w płaszczyźnie fonetycznej nie można jej oznaczeniu zarzucić podobieństwa do znaku towarowego MIXEŁKO. Zdaniem strony skarżącej, jedynie ilość sylab słowa MILKSEŁKO i wyrazu MIXEŁKO jest równa w porównywanych oznaczeniach, różna jest natomiast ilość liter, a przede wszystkim odmienny jest rytm i intonacja wypowiadania tych słów. Strona skarżąca podniosła, że wyraz MILKSEŁKO z uwagi na zbicie trzech spółgłosek wymawia się w rozbiciu na dwa wyrazy "milk" i "sełko", akcent kładąc na człon "milk". MIXEŁKO mówi się natomiast płynnie. Nawiązując z kolei do zasady całościowej oceny znaków, skarżąca spółdzielnia stwierdziła, że sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE jest znakiem całkowicie fonetycznie różnym od znaku MIXEŁKO, albowiem wyraz ŁACIATE nie ma żadnego odpowiednika w przeciwstawionym znaku, który jest znakiem jednowyrazowym. Zdaniem skarżącej spółdzielni, nie jest również prawdą, że koncepcyjnie wyrazy MIXEŁKO i MILKSEŁKO są tożsame, bowiem odwołują się w swej treści do mieszaniny z udziałem masła. Wyraz MIXEŁKO w istocie wskazuje na mix różnych tłuszczów, a w słowie MILKSEŁKO człon "milk" wyraźnie nawiązuje, co również zauważył Urząd Patentowy, do mleka. Zdaniem skarżącej spółdzielni, użycie końcówki "ełko" nie nawiązuje do znaku MIXEŁKO, a jest jedynie wynikiem użycia popularnego zdrobnienia niektórych wyrazów w języku polskim (jak np. światełko, piekiełko, mydełko, pudełko). Strona skarżąca stwierdziła, że o tym, iż koncepcyjne przeciwstawione znaki nie są podobne świadczy również fakt, że znak MILKSEŁKO ŁACIATE zarejestrowano dla całej gamy produktów mlecznych (masła z dodatkiem oleju, masła czekoladowego, masła kakaowego, twarogów, serów, serków, śmietany, śmietanki, jogurtu, mleka, napojów mlecznych, deserów mlecznych oraz serwatki). Okoliczność ta, zdaniem strony skarżącej, wybitnie świadczy o tym, że koncepcja znaku MILKSEŁKO ŁACIATE nawiązuje w ogólności do mleka i jego przetworów i nie jest zawężona do mieszanin masła. Strona zauważyła ponadto, że w piśmie z dnia 1 września 2011 r. podnosiła, że używa ona w obrocie zarejestrowanego z pierwszeństwem od dnia 25 października 1990 r. znaku towarowego MILKO ([...]) i znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE stanowi nawiązanie do grupy produktów oznaczanych tym znakiem. Strona zarzuciła, iż tej okoliczności, świadczącej o odmiennej koncepcji i odmiennym znaczeniu znaku towarowego skarżącej, Urząd Patentowy RP nie rozważył.
Ponadto strona skarżąca zarzuciła, że Urząd Patentowy RP nie określił jednoznacznie, które ze słów użytych w oznaczeniu MILKSEŁKO ŁACIATE ma pozycję dominującą i odróżniającą, a także nie docenił wagi grafiki znaku skarżącej.
Skarżąca spółdzielnia zauważyła, że organ, dokonując oceny podobieństwa elementu MILKSEŁKO do znaku MIXEŁKO, uznał oba wyrazy MILKSEŁKO I ŁACIATE za dominujące. Strona skarżąca podkreśliła, że analiza całościowa kwestionowanego znaku prowadzi do jednoznacznego wniosku, że elementem dominującym w tym znaku jest słowo ŁACIATE. Skarżąca wskazała, że wyraz ten pisany charakterystyczną czcionką w intensywnym żółtym kolorze jest dużo większy, niż wyraz MILKSEŁKO, który jest dwukrotnie mniejszy i wykonany szarym kolorem. Skarżąca spółdzielnia wyjaśniła, że to właśnie ten kolor wybrała do oznaczania mieszanek tłuszczy w odróżnieniu od koloru czerwonego przeznaczonego dla masła. Strona skarżąca stwierdziła, że na fotografii przedstawiającej ekspozycję maseł i miksów tłuszczy, którą złożyła, jako dowód na rozprawie - wyraźnie widać, że wyraz ŁACIATE jest długości odpowiadającej długości kostki masła, zaś drugi wyraz jest dużo mniejszy i niewyeksponowany. Zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP nie docenił znaczenia grafiki znaku oceniając ją, jako drugorzędną. W opinii skarżącej spółdzielni, skoro Urząd Patentowy RP uznał oba słowne elementy spornego znaku za równorzędnie dominujące, to niekonsekwentnie dokonał oceny i porównania z przeciwstawionym znakiem tylko jednego z tych elementów - wyraz MILKSEŁKO, burząc całościowy w odbiorze przeciętnego odbiorcy obraz znaku. Zdaniem skarżącej spółdzielni, uchybienie powyższe również świadczy o niedokładnym rozpoznaniu stanu faktycznego.
Skarżąca stwierdziła także, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd musi być oceniane z perspektywy handlowej. Z tego powodu, zdaniem strony, należy uwzględnić miedzy innymi taki aspekt, jak sposób prezentacji towarów na półkach sklepowych. Skarżąca spółdzielnia podniosła, że jej produkty: masło i MILKSEŁKO ŁACIATE są zawsze eksponowane obok siebie. Według strony, z fotografii znajdującej się w aktach sprawy wynika, że produkty te wyraźnie wskazują na pochodzenie towarów od skarżącej i eliminują całkowicie ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Zdaniem skarżącej spółdzielni, argument organu, że znak ŁACIATE jest również samodzielnym znakiem towarowym lub elementem wielu znaków towarowych skarżącej - jest argumentem chybionym. Po pierwsze, skarżąca podkreśliła, że nie ma zarejestrowanego na własną rzecz samodzielnego znaku słowno-graficznego ŁACIATE, jako wyrazu pisanego czcionką w kolorze żółtym. Po drugie, zdaniem strony skarżącej, przepisy nie zabraniają rejestrowania znaków podobnych do już zarejestrowanych znaków, jeżeli zgłaszającym jest uprawniony ze znaku wcześniejszego. Przeciwnie, strona wskazała, że z treści art. 134 ust. 1 p.w.p. wynika, że udzielenie przedsiębiorcy prawa ochronnego na znak towarowy dla określonych towarów nie wyklucza udzielenia mu prawa na taki sam znak również dla towarów identycznych lub podobnych, a także udzielenia mu prawa ochronnego na podobny znak towarowy dla towarów identycznych lub podobnych.
Skarżąca spółdzielnia podkreśliła ponadto, iż fakt, że wyraz ŁACIATE funkcjonuje, jako oznaczenie różnych towarów w branży mleczarskiej nie oznacza, że nie jest on identyfikowany z konkretnymi towarami, nawet, jeśli znakiem tym oznaczane są całe serie towarów. Poza tym strona wskazał, że również znak MILKSEŁKO ŁACIATE został zgłoszony dla całej serii produktów mleczarskich poczynając od masła, poprzez mleko, jogurty i desery mleczne a kończąc na serach i twarogach.
Zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP pominął istotne dla sprawy okoliczności oraz dowód pozwalający na ocenę podobieństwa przeciwstawianych znaków oraz ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd z perspektywy handlowej. W ten sposób organ naruszył art. 7 i 77 § 1 k.p.a.
Zdaniem skarżącej spółdzielni, również przyjęty przez Urząd Patentowy RP model konsumenta znacznie odbiega od wypracowanego na gruncie orzecznictwa standardu klienta rozważnego i dobrze poinformowanego. Skarżąca stwierdziła, że nie można zgodzić się na przyjęty przez organ wzorzec przeciętnego odbiorcy, który nie dostrzega istotnych wizualnych różnic w koncepcji przeciwstawionych znaków oraz różnic dotyczących ich istotnych elementów graficznych i który nie wyprowadza wniosków z tych różnic. Skarżąca spółdzielnia wyjaśniła, że przeciętnym konsumentem nie jest osoba bezkrytyczna, niezorientowana w rynku produktów lub usług, których poszukuje, niedbająca o własne interesy, a więc dokonująca zakupu bez zastanowienia i rozeznania na temat kontrahenta (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 1010/09, LEX nr 787119). W opinii skarżącej, niezrozumiałe jest stanowisko Urzędu Patentowego RP, że konsument w niniejszej sprawie mimo zauważenia istotnych różnić pomiędzy przeciwstawionymi znakami i w konsekwencji mimo właściwego przypisania towaru do producenta pozostałby w błędnym przekonaniu, że nabył towar innego przedsiębiorcy.
Zdaniem skarżącej spółdzielni, organ w niniejszej sprawie wykazał się brakiem konsekwencji. Skarżąca wskazała bowiem, iż Urząd Patentowy RP uznał, że przeciętny odbiorca wyraz ŁACIATE odbierze i rozpozna, jako informację, że dany towar pochodzi od uprawnionego ze znaku, tj. [...] M. Jednocześnie - jak wskazała skarżąca - Urząd Patentowy RP, dokonując takiej oceny przyznał, że ryzyko wprowadzenia klientów w błąd, co do pochodzenia towarów w niniejszej sprawie nie istnieje, ponieważ będą oni prawidłowo identyfikować producenta towarów oznaczonych spornym znakiem. Skarżąca podkreśliła, że pomimo tych ustaleń faktycznych Urząd Patentowy RP błędnie uznał, że zaistniała w niniejszej sprawie przesłanka ryzyka konfuzji i niewłaściwie zastosował przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., unieważniając prawo ochronne na znak skarżącej spółdzielni.
Strona skarżąca zauważyła, że gdyby uznać, że jeden z elementów późniejszego znaku przywodzi na myśl wcześniejszy znak innego przedsiębiorcy, nie jest to wystarczające do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., ponieważ samo ryzyko skojarzenia nie jest równoznaczne z ryzykiem wprowadzenia w błąd. Zdaniem skarżącej spółdzielni, z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że Urząd Patentowy RP ograniczył się do ustalenia "ryzyka skojarzenia" znaku MILKSEŁKO ŁACIATE ze znakiem MIXEŁKO, nie przełożył jednak tego ryzyka na ryzyko konkretnego zachowania klienta. Zdaniem strony skarżącej, treść art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wskazuje, że zastosowanie tego przepisu wymaga wykazania takiego podobieństwa znaków oraz podobieństwa towarów i usług, które powoduje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmujące w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniej zarejestrowanym. Zdaniem skarżącej, w niniejszej sprawie nie została spełniona hipoteza powyższego przepisu.
W opinii skarżącej spółdzielni, Urząd Patentowy RP nie dokonał oceny ryzyka wprowadzenia klientów w błąd. Organ stwierdził jedynie, że istnienie równolegle znaków towarowych MIXEŁKO i MILKSEŁKO ŁACIATE mogłoby budzić niepotrzebne wątpliwości wśród potencjalnych odbiorców oraz skutkować konfliktem interesów firm. Zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP nie wskazał skutków tych ewentualnych wątpliwości. Z powyższego wynika, że Urząd Patentowy RP ograniczył się do ustalenia "ryzyka skojarzenia", nie przełożył jednak tego ryzyka na ryzyko pomylenia znaków. Skarżąca spółdzielnia wyjaśniła, że pojęcie "ryzyka skojarzenia", nie jest alternatywą dla pojęcia "niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd", lecz jest jedną z jego postaci i służy sprecyzowaniu jego zakresu (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, w sprawie Sabel, pkt. 16). Zdaniem strony skarżącej, Urząd Patentowy RP powinien wskazać, z którą postacią niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd mamy do czynienia (bezpośredniego czy pośredniego) oraz porównać to ryzyko z ekonomicznym zachowaniem potencjalnego klienta, czego organ w zaskarżonej decyzji nie uczynił. Skarżąca wyjaśniła, że nie oczekuje przedstawienia dowodu na faktyczne wystąpienie pomyłek wśród klientów, jednakże oczekuje, że organ dokona oceny ryzyka konfuzji poprzez logiczną analizę okoliczności stanu faktycznego i metodą dedukcji opartą na regule prawdopodobieństwa wykaże, że mimo skojarzenia znaku MILKSEŁKO ŁACIATE ze skarżącą spółdzielnią mleczarską, przeciętny odbiorca albo pomyli oba znaki albo powiąże oba przedsiębiorstwa.
Ustosunkowując się do przywołanego przez Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 r. (III CSK 300/06) - skarżąca spółdzielnia stwierdziła, że organ pominął fakt, iż w sprawie rozpatrywanej przez Sąd Najwyższy nie badano ryzyka konfuzji. Sąd bowiem stwierdził w przedmiotowym orzeczeniu, że użycie w znaku MIXEŁKO ŁACIATE wcześniejszego znaku MIXEŁKO jest użyciem znaku identycznego dla identycznych towarów, a zatem nie ma konieczności udowodnienia ryzyka pomyłki.
Strona skarżąca podniosła także, że ustalenia Urzędu Patentowego RP dotyczące prawdopodobieństwa wprowadzenia opinii publicznej w błąd, stoją ponadto w sprzeczności z tezą orzeczenia ETS z dnia 29 września 1998, sprawa C-39/97, Canon. Skarżąca wyjaśniła, że wytyczne zawarte w tym orzeczeniu wskazują, iż ryzyko pomyłki jest tym wyższe, im silniejsza jest zdolność odróżniająca wcześniejszego znaku, a znaki, które mają wysoki charakter wyróżniający w związku ze swoją naturą lub popularnością, cieszą się szerszą ochroną aniżeli znaki, których charakter wyróżniający jest niższy. Mając na uwadze powyższe rozważania, strona skarżąca podkreśliła fakt, że organ nie wykazał, że charakter odróżniający znaku wcześniejszego jest ponadprzeciętny, wskazał natomiast na wysoki stopień odróżnialności jednego z elementów znaku towarowego MILKSEŁKO ŁACIATE – elementu słownego ŁACIATE. Strona podkreśliła, że mimo powyższych wytycznych określonych w orzeczeniu ETS, organ uznał możliwość wystąpienia ryzyka pomyłki wśród konsumentów.
Reasumując rozważania zawarte w skardze, strona skarżąca zarzuciła organowi dokonanie wybiórczej, a nie całościowej oceny obu porównywanych znaków, co spowodowało błędne ustalenie, że znaki te są podobne w stopniu stwarzającym ryzyko konfuzji. Nadto, skarżąca uznała, że pomimo poczynienia ustaleń faktycznych polegających na przypisaniu odróżniającego charakteru elementowi słownemu ŁACIATE i w związku z tym prawidłowej identyfikacji producenta oznaczanych tym znakiem towarowym produktów, Urząd Patentowy RP nieprawidłowo uznał, że w niniejszej sprawie zachodzi określona w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przesłanka ryzyka konfuzji.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, która odbyła się w dniu 5 lipca 2012 r., skarżąca spółdzielnia, reprezentowana przez rzecznika patentowego, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i zarzuty skargi, złożyła do akt sprawy załącznik do protokołu rozprawy. Strona skarżąca podkreśliła, że nie zgadza się ze stanowiskiem organu jakoby wskazanie przez organ, jako dominującego elementu spornego znaku obu elementów słownych: MILKSEŁKO i ŁACIATE (jedyne elementy znaku), spełnia wymóg ustalenia, który z elementów spornego znaku jest dominujący i odróżniający. Zdaniem skarżącej spółdzielni, organ miał obowiązek wskazać, które z tych dwóch słów ma taki charakter (czy słowo MILKSEŁKO, czy wyraz ŁACIATE), czego organ nie uczynił. Skarżąca wskazała ponadto na wyrok Sądu Pierwszej Instancji (ósma izba) z dnia 17 lutego 2011 r. w sprawie T-385/09 ANN TAYLOR LOFT, w którym sąd stwierdził m.in., że prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd nie można oceniać w sposób abstrakcyjny, lecz w ramach analizy całościowej, uwzględniającej wszystkie istotne okoliczności sprawy. Zdaniem skarżącej spółdzielni, w przedmiotowej sprawie organ, mimo, że w jednej części uzasadnienia pisze, że oba elementy znaku towarowego MILSEŁKO ŁACIATE mają taki sam charakter odróżniający, to w innej części uzasadnienia wskazuje jednak na siłę odróżniającą słowa ŁACIATE. Z tej okoliczności, według strony, organ wywiódł jednak inne skutki, niż ETS w sprawie T-385/09 dotyczącej znaku ANN TAYLOR LOFT. Skarżąca spółdzielnia podkreśliła, że producenci produktów mleczarskich mają podobną praktykę jak producenci odzieży, nazywania produktów znakami parasolowymi (łaciate: mleko śmietanka, masło, milko: jogurty, maślanka, kefir, mazurski smak: śmietana, sery) dodając do tego znaki dodatkowe np. milksełko. W opinii strony skarżącej, Urząd Patentowy RP w zaskarżonym rozstrzygnięciu wypaczył również istotę ryzyka konfuzji, która polega na ryzyku skojarzenia znaku późniejszego ze znakiem wcześniejszym, a nie odwrotnie.
Obecny na rozprawie przed Sądem pełnomocnik uczestnika postępowania - spółki A. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w [...], podtrzymując dotychczasowe stanowisko strony - wniósł o oddalenie skargi, jako niezasadnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. Nr 270, dalej także: "p.p.s.a.").
Należy przy tym zaznaczyć, iż od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Unii Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej.
W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga [...] "M" z siedzibą w G. zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2011 r., nr [...]narusza prawo.
Zdaniem Sądu, wydając zaskarżoną decyzję, Urząd Patentowy RP dopuścił się - mającego zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE o numerze [...]
Tym samym organ administracji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, dopuścił się naruszenia przepisu art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa.
Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny spornej decyzji Urzędu Patentowego RP na podstawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.
Na wstępie rozważań dotyczących oceny legalności spornej decyzji należy wyraźnie wskazać, że podstawową funkcją znaku towarowego, która wynika już z samej jego definicji, jest funkcja odróżniająca (funkcja odróżniania towarów lub usług na rynku, funkcja gwarancji pochodzenia znaku). Znakiem towarowym, w świetle przepisu art. 120 ust. 1 ustawy – Prawo własności przemysłowej, może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa.
Konsekwencją powyższego rozwiązania jest dyspozycja przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., stanowiącego materialnoprawną podstawę unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy MILKSEŁKO ŁACIATE nr[...], zgodnie z którym nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
W świetle przytoczonego wyżej art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., niedopuszczalne jest udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji (prawa ochronnego) z wcześniejszym pierwszeństwem.
O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Przy czym, co należy wyraźnie podkreślić, ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jest kategorią błędu a nie samodzielną przeszkodą w rejestracji oderwaną od funkcji oznaczenia pochodzenia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07).
Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r., w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).
Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd polega na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Zgodnie z utrwalonym poglądem doktryny przyjmuje się, iż oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Niemniej, dokonując powyższych ustaleń, organ nie może nie wziąć pod uwagę - przy ocenie obydwu oznaczeń - siły oddziaływania znaku towarowego na przeciętnego odbiorcę, mając na uwadze to, że im większa zdolność odróżniania (pierwotna lub wtórna), im bardziej znany znak towarowy, tym większy zakres ochrony i tym łatwiej przyjąć, że zachodzi podobieństwo obydwu znaków towarowych. Niewątpliwie przyjąć należy, iż przy porównywaniu przeciwstawionych znaków należy brać pod uwagę ich ogólne podobieństwo, niż przywiązywać wagę do ich drobnych, nieistotnych różnic (vide: Joanna Piotrowska, Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H Beck, Warszawa 2001, s. 128 i cyt. tam literatura).
W braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.
Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10).
W tej sytuacji, na gruncie rozpatrywanej sprawy, Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania nie tylko kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, ale również rozważyć problem podobieństwa towarów. Ponadto, organ powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym, przeprowadzając porównanie znaku spornego ze znakiem przeciwstawionym, w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikowało konieczność dokonania porównania oznaczeń.
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przy ocenie podobieństwa towarów i usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów i usług. Czynniki te obejmują między innymi charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób użytkowania, jak również to, czy konkurują ze sobą, czy też wzajemnie się uzupełniają (tak m.in. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 23 października 2002 r. w sprawie T-388/00, Institut für Lernsysteme vs. OHIM, Rec. Str. II 4301, pkt 51).
W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że towary, do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki towarowe - są identyczne. Niewątpliwie towary, do oznaczania których przeznaczone są oba analizowane znaki towarowe, adresowane są do tych samych nabywców i zaspokajają te same potrzeby potencjalnych konsumentów. Zgodzić się należy również z organem, że towary te są udostępniane w tym samym miejscu i są skierowane do tego samego kręgu potencjalnych odbiorców.
Z uwagi na powyższe, obowiązkiem organu było zatem przeprowadzenie w dalszej kolejności badania podobieństwa konkurujących znaków towarowych.
Pamiętać należy także, iż w świetle orzecznictwa wspólnotowego całościowa ocena podobieństwa na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej musi być oparta na całościowym oddziaływaniu tych znaków, przy uwzględnieniu, w szczególności ich odróżniających i dominujących elementów (por. m.in. wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r., w sprawie C-251/95, SABEL BV vs. Puma AG, Rudolf Dassler Sport).
Przechodząc do merytorycznej oceny prawidłowości dokonanej przez organ w niniejszej sprawie oceny podobieństwa porównywanych znaków, a w konsekwencji występowania ryzyka konfuzji, należy wyraźnie wskazać na wstępie, że pomimo uchylenia zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2011 r., nie wszystkie zarzuty strony skarżącej podniesione w skardze Sąd uznał za uzasadnione.
Otóż, w ocenie Sądu, nie sposób zgodzić się ze skarżącą spółdzielnią, iż w świetle materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, a także powołanych przez stronę poglądów nauki i judykatury, można już na obecnym etapie postawić jednoznaczną tezę, iż organ, wydając sporną decyzję, niewłaściwie przyjął, że porównywane oznaczenia są podobne. Z całą pewnością można natomiast zgodzić się ze stroną skarżącą, iż ocena organu dokonana w tym zakresie nie jest pełna, zaś analiza przedmiotowego podobieństwa nie wyczerpuje w sposób wszechstronny całości zagadnienia.
W świetle zarówno poglądów nauki, jak i judykatury, nie budzi wątpliwości Sądu, iż podobieństwo znaków oraz ryzyko ich konfuzji powinno być oceniane poprzez pryzmat całościowego porównania znaków, w tym poprzez porównywanie elementów dominujących i odróżniających. Całościowe porównanie spornych znaków umożliwia zatem prawidłową ocenę podobieństwa znaków oraz możliwości wprowadzenia w błąd klienta przez znak towarowy późniejszy co do pochodzenia towarów nim oznaczonych.
Niewątpliwie uznać trzeba, iż przedmiotem oceny, na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jest określony znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym powyższe założenie nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku.
Warto zauważyć, iż w orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się wyraźnie, że w toku oceny podobieństwa szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące. Zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest bowiem niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46).
Rozpatrując prawidłowość dokonanej przez organ oceny podobieństwa znaków towarowych, tj. spornego znaku towarowego MILKSEŁKO ŁACIATE o numerze [...]oraz przeciwstawionego, zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz uczestnika postępowania znaku towarowego MIXEŁKO nr[...], należy przyznać rację Urzędowi Patentowemu RP, że omawiane znaki towarowe są do siebie podobne, albowiem występuje w nich podobny pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym element słowny "MILKSEŁKO".
Zdaniem Sądu, z samego faktu, iż znak towarowy zarejestrowany z wcześniejszym pierwszeństwem, tj. znak nr [...] jest znakiem składającym się z jednego elementu słownego, zaś znak sporny nr [...] jest znakiem słowno-graficznym składającym się z dwóch elementów słownych (wyrazów) i grafiki, w przedmiotowej sprawie nie może przesądzić jeszcze o braku podobieństwa pomiędzy porównywanymi oznaczeniami, polegającego na możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia towarów.
Przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (dobrze poinformowanego, rozsądnie spostrzegawczego i ostrożnego), należy uwzględniać nie tylko to, że taka osoba rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków i zachowuje w pamięci jedynie ich niedoskonały obraz, co słusznie podkreśla organ w swojej decyzji, ale również, że ocena dokonywana z punktu widzenia takiego odbiorcy, powinna uwzględniać stopień uwagi, jaki poświęca się poszczególnym kategoriom towarów lub usług. W niniejszej sprawie, z uwagi na rodzaj oferowanych towarów, nie sposób przyj