• II SA/Łd 587/14 - Wyrok W...
  29.05.2026

II SA/Łd 587/14

Wyrok
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi
2014-08-28

Nietezowane

Artykuły przypisane do orzeczenia

Do tego artykulu posiadamy jeszcze 13 orzeczeń.
Kup dostęp i zobacz, do jakich przepisów odnosi się orzeczenie. Znajdź inne potrzebne orzeczenia.

Skład sądu

Arkadiusz Blewązka
Barbara Rymaszewska /przewodniczący/
Jolanta Rosińska /sprawozdawca/

Sentencja

Dnia 28 sierpnia 2014 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Barbara Rymaszewska Sędziowie Sędzia WSA Arkadiusz Blewązka Sędzia WSA Jolanta Rosińska (spr.) Protokolant Specjalista Marcelina Chmielecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 sierpnia 2014 roku sprawy ze skargi J. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wycięcie drzew bez zezwolenia - oddala skargę. a.bł.

Uzasadnienie

Zaskarżoną decyzją z dnia [...] znak [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. po rozpatrzeniu odwołania J. S., uchyliło decyzję Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...] nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej za wycięcie drzew bez zezwolenia i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.

Jak wynika z akt sprawy decyzją z dnia [...] Prezydent Miasta Ł. nałożył na J. S. administracyjną karę pieniężną w wysokości 101.678,89 zł za wycięcie bez zezwolenia 9 sztuk cyprysików oraz odcięcie 3 pni z okazów wielopniowych cyprysików, rosnących na terenie nieruchomości przy ul. A w Ł. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że postępowanie zainicjowano na skutek wniosku J. K. o przeprowadzenie postępowania przeciwko firmie B w Z., działającej na zlecenie J. S. - współwłaścicielki w 1/6 nieruchomości wraz z budynkiem mieszkalnym przy ul. A w Ł., w sprawie wycięcia w dniu 13 listopada 2012 r. 12 dużych drzew tui bez zezwolenia. W związku z tym wszczęto z urzędu postępowanie administracyjne i wyznaczono termin kontroli, wzywając na oględziny wszystkich współwłaścicieli nieruchomości (A. S., J. S., M. S., J. K.) będących - zdaniem organu - stronami tego postępowania. W toku postępowania ustalono, że w dniu 15 maja 2013 r. J. K. wniósł o przeprowadzenie czynności w terenie w celu dokonania obmiaru pozostałych po wycince żywotników. Wizji dokonano w dniu 29 maja 2013 r., bez udziału J. S., a tylko przy udziale J. K. Oględziny z udziałem J. S. zostały przeprowadzone w dniu 4 czerwca 2013 r. w celu zweryfikowania danych zawartych w poprzednim protokole. Z poczynionych przez organ I instancji ustaleń wynika, że usuniętymi drzewami są cyprysiki groszkowe; z terenu nieruchomości usunięto 9 sztuk drzew oraz odcięto 3 pnie z okazów wielopniowych rozgałęziających się poniżej 130 cm o obwodach wymienionych w tabeli; usunięcie drzew nastąpiło bez zezwolenia, zleceniodawcą wycinki była J. S. i dlatego tylko jej wymierzono karę, bowiem inne osoby będące współwłaścicielami w wycince nie uczestniczyły.

W odwołaniu od tej decyzji, J. S. zakwestionowała jej zgodność z prawem, wnosząc o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie przepisów postępowania - art. 77 § 1 w związku z art. 7 K.p.a., art. 6 K.p.a., przez nieprzeprowadzenie w pełni rzetelnie postępowania i uznanie za udowodniony fakt wycięcia drzew przez J. S., naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię przepisów o ochronie przyrody i przyjęcie, że karę nakłada się nawet wówczas, gdy drzewo zagraża bezpieczeństwu ludzi i mienia oraz nieprawidłowe wyliczenie kary pieniężnej. W uzasadnieniu podkreślono, że organ I instancji przy ustalaniu odpowiedzialności J. S. oparł się wyłącznie na nieprawdziwych twierdzeniach współwłaściciela nieruchomości J. K. oraz na podstawie zdjęć przez niego przesłanych. Liczba usuniętych drzew wynosiła 8, a nie 12, przy czym 4 z nich wycięto bez wiedzy i zgody J. S., w sytuacji, gdy na nieruchomości prowadzone były roboty budowlane. Wskazała także, że J. K. z niewiadomych przyczyn nie zapobiegł wycince (skoro o niej wiedział), a wniosek o wszczęcie postępowania złożył dopiero po 2 latach. Zdaniem odwołującej niezgodne z prawem są dowody przyjęte przez organ, to jest zdjęcia przesłane mailem przez J. K. i zdjęcia z gogle maps.

Wspomnianą na wstępie decyzją z dnia [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. na podstawie art. 138 § 2 w zw. z art. 28, art. 78 § 1, art. 10 § 1 oraz art. 80 K.p.a., art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 637 ze zm.) - uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.

Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie Kolegium stwierdziło, że zasadnicza wątpliwość, jaka rysuje się w niniejszej sprawie, dotyczy strony podmiotowej prowadzonego postępowania. Organ I instancji przyjął bowiem, że stronami w tym postępowaniu są wszyscy współwłaściciele nieruchomości, z której wycięto drzewa, w tym ci, którzy nic wspólnego z wycięciem nie mieli. Spowodowało to, że jeden ze współwłaścicieli – J. K. - w zasadzie kierował całym postępowaniem jako najbardziej zainteresowany wymierzeniem kary innemu współwłaścicielowi (swojej siostrze), składał wnioski dowodowe obciążające tego współwłaściciela, robił wszystko, by ów inny właściciel poniósł karę. Co istotne, J. K. nie czynił tego w celu zwolnienia się z odpowiedzialności, bowiem od początku było jasne, że nie on jest sprawcą wycięcia drzew, nie działał więc we własnym interesie, ale przeciwko innej stronie postępowania. Stąd wniosek, że J. K. usiłował (i w pewnym sensie mu się udało) wykorzystać postępowanie administracyjne w celu załatwienia porachunków rodzinnych - gdyby rzeczywiście miał na względzie swój interes lub działał w celu ochrony swoich praw jako współwłaściciela nieruchomości, skorzystałby z drogi procesu cywilnego występując ze stosownym roszczeniem odszkodowawczym. Tego jednak nie zrobił, koncentrując się na działaniach zmierzających do obciążenia karą administracyjną swojej siostry, co nie jest jego zadaniem w tym postępowaniu, lecz zadaniem właściwego organu. Ten niedorzeczny skutek dowodzi błędu, jaki na wstępie tego postępowania popełnił organ I instancji. Otóż organ ten nie zbadał legitymacji procesowej J. K., nie poczynił jakichkolwiek ustaleń na temat tego, czy osoba ta jest stroną postępowania, a zatem, czy może składać wnioski dowodowe i środki zaskarżenia. Przyjął on zamiast tego, że osoba ta jest stroną przez sam fakt współwłasności nieruchomości. O ile z takim poglądem można by się zgodzić, gdyby chodziło o postępowanie zmierzające do wydania zezwolenia na wycięcie drzew, to w przypadku postępowania o wymierzenie kary pieniężnej za wycięcie drzew bez zezwolenia wniosek ten już wcale nie jest aż tak oczywisty. Powstaje pytanie zasadnicze - jaki jest cel postępowania o wymierzenie kary pieniężnej? Odpowiedź jest oczywista - celem jest nałożenie kary na osobę, która była legitymowana do złożenia wniosku o wydanie zezwolenia na wycięcie drzewa, ale tego nie zrobiła, tylko usunęła drzewo bez zezwolenia. Kto więc jest stroną tego postępowania? Otóż ta właśnie osoba - czyli podmiot, czyjego obowiązku prawnego (obowiązku uiszczenia kary) dotyczy postępowanie, a nie każdy podmiot, który był legitymowany do złożenia wniosku o wydanie zezwolenia. Wynika to z brzmienia art. 28 K.p.a., który to przepis zawiera 2 normy, znajdujące zastosowanie niezależnie od siebie - zastosowanie jednej z nich wyklucza zastosowanie drugiej. Pierwszy człon przepisu ("stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie") odnosi się do stron postępowania wszczętego z urzędu, drugi - do stron postępowania wszczętego na wniosek. W niniejszej sprawie mamy do czynienia z postępowanie wszczętym z urzędu, skoro więc organ otrzymał informację o wycięciu drzewa przez J. S., to powinien wobec niej prowadzić postępowanie i tylko z jej udziałem, chodzi bowiem o jej "obowiązek prawny" uiszczenia kary pieniężnej za wycięcie drzewa. Jaki "interes prawny" ma tu współwłaściciel, co do którego wiadomo, że drzew nie wyciął? O ile byłaby wątpliwość co do tego, który ze współwłaścicieli dopuścił się deliktu administracyjnego, można byłoby wszcząć postępowanie wobec wszystkich, ale po ustaleniu sprawcy konieczne byłoby umorzenie postępowania wobec tych, których sprawstwa nie stwierdzono. Pozwala na to od niedawna (nowelizacja z grudnia 2010 r., która weszła w życie 11 kwietnia 2011 r.) przepis art. 105 K.p.a., mówiąc o możliwości umorzenia postępowania w części (w stosunku do pewnych osób). Brak takiego umorzenia prowadzi do rozmaitych, nieprzewidzianych przez ustawodawcę skutków, jak wykorzystywanie postępowania w sprawie wymierzenia kary pieniężnej przez określone osoby nie w tym celu, dla którego zostało ono przewidziane. Jego celem jest rekompensata ubytku w środowisku przyrodniczym przez zastosowanie sankcji finansowej wobec określonej osoby, która nielegalnie tego ubytku dokonała. Ten cel w niniejszej sprawie zszedł na dalszy plan na skutek działań J. K.

W ponownie prowadzonym postępowaniu organ I instancji powinien rozważyć, czy osoby, które wycięcia drzew nie dokonały powinny być traktowane jako strony postępowania tylko z tego powodu, że przysługuje im tytuł prawny do nieruchomości. Należy odpowiedzieć na pytanie, czy tytuł do nieruchomości ma znaczenie w sprawie o wymierzenie kary pieniężnej za wycięcie drzewa przez określoną osobę, czy może przesądzać o istnieniu "interesu prawnego", a jeśli tak - w jaki sposób, o jaki interes "prawny" takiej osoby może tu chodzić. Trzeba rozważyć, czy wynika to z przepisu prawa materialnego, bo przecież tam tkwi źródło interesu prawnego i obowiązku prawnego. Co do obowiązku prawnego sprawcy wycięcia nie ma wątpliwości, istnieje wątpliwość co do interesu prawnego osoby, która sprawcą nie jest. Nie można tracić z pola widzenia, że postępowanie o wymierzenie kary pieniężnej za wycięcie drzewa bez zezwolenia jest prowadzone w interesie publicznym, a nie jednostkowym (dlatego jest wszczynane z urzędu). Jeśli organ dojdzie do wniosku, że osoba nie będąca sprawcą nie ma interesu prawnego w sprawie, powinien umorzyć wobec takiej osoby postępowanie (w części) na podstawie art. 105 K.p.a. Jednocześnie wszelkie dowody zgłoszone przez tę osobę nie będą mogły być podstawą ustaleń faktycznych organu I instancji, a jej wnioski należy uznać za niebyłe. Osoba taka będzie mogła występować w postępowaniu co najwyżej w charakterze świadka. Jeżeli natomiast organ uzna, że taka osoba ma jednak interes prawny, trzeba wykazać jaki, a następnie bardziej powściągliwie odnosić się do jej wniosków dowodowych i uwzględniać tylko te, które nie są sprzeczne z prawem (art. 75 K.p.a.) i które mają znaczenie dla sprawy (art. 78 § 1 K.p.a.). W tym celu organ powinien wydawać postanowienia dowodowe (niezaskarżalne), w których wypowie się, które dowody dopuszcza z urzędu i które wnioski dowodowe uwzględnia, a których nie i dlaczego. Dopiero to pozwoli na ocenę prawidłowości wyznaczenia zakresu postępowania dowodowego. Dalej Kolegium podniosło, że zarzuty przedstawione w odwołaniu będą brane pod uwagę na dalszym etapie sprawy, po wyjaśnieniu kwestii legitymacji procesowej.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi J. K. wniósł o uchylenie decyzji Kolegium, zarzucając naruszenie przepisów prawa postępowania:

1. art. 28 K.p.a. i art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. Nr 92, poz. 880 ze zm.); wskutek jego mylnej wykładni i całkowicie dowolnego przyjęcia, że skarżący nie jest stroną postępowania w przedmiocie wymierzenia kary za wycięcie drzew stanowiących jego własność/współwłasność na nieruchomości stanowiącej jego własność/współwłasność albowiem nie posiada interesu prawnego w takim postępowaniu, w sytuacji gdy pogląd ten jest oczywiście błędny, a właściciel drzew jak i właściciel nieruchomości, na której one rosły posiada oczywisty interes prawny w rozstrzygnięciu postępowania administracyjnego dotyczącego wymierzenia kary (a przestankowo ustaleniu sprawstwa nielegalnej wycinki drzew) osobie, która na jego gruncie wycięła nielegalnie należące do niego drzewa,

2. art. 75 K.p.a. wskutek jego wadliwej i sprzecznej z regułami dowodowymi wykładni i całkowicie dowolnego przyjęcia, że dowody pochodzące od osoby, której nie przysługuje status strony nie stanowią dowodu w postępowaniu administracyjnym, w sytuacji gdy procedura administracyjna - podobnie jak żadna inna procedura w polskim systemie prawa - nie akceptuje występującej w common law teorii owoców zatrutego drzewa, a art. 75 K.p.a. nakazuje jako dowód dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy - nawet zatem jakakolwiek wadliwość postępowania organu administracji w zakresie przyznania statusu strony nie miała wpływu na merytoryczną trafność decyzji administracyjnej wydanej przez ten organ.

Odpowiadając na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. wniosło o jej oddalenie i podtrzymało stanowisko zaprezentowane w motywach zaskarżonej decyzji.

Na rozprawie w dniu 28 sierpnia 2014 r. pełnomocnik skarżącego poparł skargę. Skarżący oświadczył, że organ I instancji do dnia dzisiejszego nie wydał decyzji.

Pełnomocnik uczestniczki postępowania J. S. wniósł o oddalenie skargi, wskazując, że organ I instancji do dnia dzisiejszego nie wydał decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje:

Skarga jest niezasadna, wobec czego podlegała oddaleniu.

Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) w zw. z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) – przywoływanej dalej w tekście jako "p.p.s.a.", sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej. Wspomniana kontrola sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, sąd administracyjny bada, czy zaskarżony akt administracyjny (decyzja, postanowienie) jest zgodny z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami proceduralnymi normującymi podstawowe zasady postępowania przed organami administracji publicznej.

W rozpoznawanej sprawie przedmiotem kontroli sądu jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. uchylająca decyzję Prezydenta Miasta Ł. o nałożeniu na J. S. kary pieniężnej za wycięcie drzew bez zezwolenia i przekazująca sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Wspomniana decyzja - w przekonaniu składu orzekającego w tej sprawie – nie narusza przepisów obowiązującego prawa w stopniu uzasadniającym jej wyeliminowanie z obrotu prawnego.

Podstawę materialnoprawną kontrolowanego rozstrzygnięcia stanowił przepis art. 138 § 2 K.p.a., w myśl którego organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy.

W orzecznictwie sądów administracyjnych na tle przywołanej wyżej normy prawnej ugruntował się jednolity pogląd, który zresztą tutejszy sąd w pełni podziela, iż uprawnienia kasacyjne organu odwoławczego zostały wprost powiązane z brakiem lub wadliwością prowadzonego przez organ odwoławczy postępowania wyjaśniającego. Wadliwość prowadzonego postępowania musi mieć jednak charakter kwalifikowany i odnosić się do okoliczności mających istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Możliwość wydania decyzji kasacyjnej przez organ drugiej instancji została powiązana z takim naruszeniem przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie zawisłej sprawy (vide: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 13 lutego 2014 r. sygn. akt II SA/Po 1166/13 - Lex nr 1432847). Organ odwoławczy wybierając odstępstwo od zasady wydania decyzji merytorycznej przewidzianej w art. 138 § 1 K.p.a. musi się kierować nie tylko stwierdzeniem istnienia przesłanek wskazanych w art. 138 § 2 K.p.a., ale też wyjaśnić, dlaczego na tle stanu konkretnej sprawy nie było zasadne rozstrzygniecie merytoryczne (na podstawie art. 138 § 1 K.p.a.) przy uwzględnieniu zebranego w sprawie materiału dowodowego i wynikających chociażby z art. 136 K.p.a. możliwości uzupełnienia tego materiału (vide: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 marca 2014 r. sygn. akt VIII SA/Wa 1136/13 – Lex nr 1448237). Uchylenie decyzji na podstawie art. 138 § 2 K.p.a. jest dopuszczalne z tego powodu, że organ I instancji nie ustalił poprawnie stanu faktycznego sprawy. W takiej sytuacji organ odwoławczy ma ustawowy nakaz uchylenia decyzji pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Zatem w sprawach, w których organ I instancji nie wyjaśnia stanu faktycznego sprawy, nie ma innej możliwości orzekania jak stosowanie art. 138 § 2 K.p.a., a wtedy zawsze musi nastąpić przekazanie sprawy do organu niższej instancji. W przypadku wad postępowania wyjaśniającego nie ma prawnej możliwości orzekania na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a. (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 lutego 2014 r. sygn. akt II GSK 1952/12 – Lex nr 1450732).

Analizując zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy w kontekście obowiązujących przepisów prawa i poczynionych wyżej uwag, sąd w pełni podzielił stanowisko Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. uzasadniające wydanie decyzji kasacyjnej o konieczności prawidłowego ustalenia przez organ I instancji katalogu stron prowadzonego przezeń postępowania administracyjnego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że organ I instancji wszczął z urzędu i prowadził postępowanie administracyjne w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za wycięcie drzew bez zezwolenia. Okolicznością niekwestionowaną pomiędzy stronami postępowania jest ponadto fakt, że impulsem do uruchomienia procedury administracyjnej w tym konkretnym przypadku było pismo skarżącego J. K. z dnia 25 stycznia 2013 r., które wpłynęło do organu w dniu 30 stycznia 2013 r. o przeprowadzenie postępowania administracyjnego zakończonego decyzją (...) w związku z wycinką na terenie posesji przy ul. A w Ł. 12 sztuk dużych drzew tui bez wymaganego prawem zezwolenia. Niesporne jest wreszcie, że skarżący jest współwłaścicielem w ½ części nieruchomości przy ul. A, zaś sprawcą samowolnej wycinki drzew jego siostra J. S., będąca w 1/6 części współwłaścicielką wspomnianej wyżej nieruchomości wraz z budynkiem mieszkalnym. W świetle powyższych okoliczności rację ma Kolegium twierdząc, że organ I instancji powinien w pierwszej kolejności ocenić uwzględniając oczywiście charakter prowadzonego postępowania i jego przedmiot, kto posiada interes prawnym w przedmiotowym postępowaniu w rozumieniu art. 28 K.p.a., a ściślej rzecz ujmując, czy w sytuacji, gdy znany jest organowi I instancji sprawca wycinki, stronami tego postępowania powinni być wszyscy (pozostali) współwłaściciele nieruchomości przy ul. A w Ł., w tym przede wszystkim skarżący.

Jak trafnie podkreślił organ odwoławczy celem wspomnianego wyżej postępowania administracyjnego jest nałożenie w trybie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody kary pieniężnej na osobę, która była legitymowana do złożenia wniosku o wydanie zezwolenia na wycięcie drzew, ale tego nie zrobiła, tylko usunęła drzewo bez zezwolenia. W myśl art. 28 K.p.a. stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Interes prawny, o którym mowa w art. 28 K.p.a., musi zatem posiadać swoje źródło w konkretnym przepisie prawa materialnego. Słusznie więc wywiódł organ II instancji, że stroną tego postępowania jest wyłącznie podmiot, którego obowiązku prawnego (obowiązku uiszczenia kary) dotyczy postępowanie. Na marginesie podnieść trzeba, że tożsame stanowisko w tym przedmiocie prezentuje Naczelny Sąd Administracyjny argumentując, że interes prawny w sprawach, gdzie wymierzana jest kara pieniężna ma jedynie podmiot, który popełnił czyn zagrożony karą pieniężną przez ustawę. Nie może natomiast być uznany za stronę w postępowaniu prowadzonym w sprawie wymierzenia kary pieniężnej inny podmiot - np. ten, na którego gruncie rosły drzewa lub który zawiadomił organ o wycięciu drzew i domaga się zastosowania kary wobec innego podmiotu (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 marca 2007 r. sygn. akt II OSK 428/06, postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 października 2009 r. sygn. akt II OZ 908/09, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Okoliczność, że skarżący pozostaje współwłaścicielem nieruchomości, z terenu której inny współwłaściciel (J. S.) usunął drzewa bez zezwolenia, nie legitymuje go do udziału w postępowaniu, którego przedmiotem jest wymierzenie kary pieniężnej temuż współwłaścicielowi. Interesu prawnego w rozumieniu art. 28 K.p.a. nie można, w ocenie sądu, wywodzić ani z faktu poniesienia szkody spowodowanej wycinką ani też zamiaru uwolnienia się w ten sposób przez współwłaściciela nieruchomości od ewentualnej odpowiedzialności za usunięcie drzew. Jeżeli bowiem akt stosowania danej normy prawnej nie wywiera bezpośredniego wpływu na sferę sytuacji prawnej danego podmiotu, to nie można mówić o interesie prawnym strony, a co za tym idzie o statusie strony w postępowaniu, w którym dochodzi do konkretyzacji danej normy prawnej. Podstawą zastosowania sankcji administracyjnej w postaci kary administracyjnej jest natomiast zachowanie konkretnego sprawcy określonego czynu, oceniane z punktu widzenia normy prawnej oraz zobiektywizowanych zakazów bądź nakazów zeń wynikających. Odnosi się zatem li tylko do osoby tegoż sprawcy, co czyni go jedynym legitymowanym do udziału w sprawie, której przedmiotem jest wymierzenie kary. Zgromadzona w sprawie dokumentacja dowodzi, że organ I instancji w sytuacji, gdy znany był mu już sprawca samowolnej wycinki drzew, w żadnej mierze nie zweryfikował katalogu stron tego postępowania i w rezultacie nie usunął w sposób prawem przewidziany (a więc w trybie art. 105 § K.p.a.) podmiotów, którym nie przysługuje interes prawnym w tym postępowaniu. Miało to, w przekonaniu składu orzekającego, decydujący wpływ na wynik sprawy, bowiem w rezultacie podmioty, które w istocie powinny posiadać wyłącznie status świadka postępowania administracyjnego, posiadając w sposób sprzeczny z prawem, przymiot strony postępowania administracyjnego korzystały w tym postępowaniu z uprawień zastrzeżonych wyłącznie dla stron tegoż postępowania (jak chociażby poprzez inicjowanie czynności dowodowych i branie czynnego udziału w ich przeprowadzeniu, składanie środków zaskarżenia). Taka zaś sytuacja jest nie do zaakceptowania w państwie prawa.

Reasumując sąd w pełni podzielił stanowisko organu odwoławczego o konieczności ustalenia przez organ I instancji prawidłowego katalogu stron postępowania w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia, co w rezultacie powinno skutkować usunięciem z tegoż postępowania podmiotów nieposiadających legitymacji procesowej (w tym przede wszystkim skarżącego), poprzez wydanie decyzji administracyjnej umarzającej postępowanie (w części) wobec takiej osoby w oparciu o art. 105 § 1 K.p.a. z powodu bezprzedmiotowości postępowania o charakterze podmiotowym.

Wreszcie słuszny jest – zdaniem sądu - pogląd Kolegium o potrzebie zweryfikowania przez organ I instancji posiadanych dowodów i prowadzenia postępowania dowodowego zgodnie z obowiązującą procedurą administracyjną (art. 75 K.p.a., art. 78 K.p.a.).

Należy również dodać, że wyrokiem z dnia 1 lipca 2014 r. w sprawie sygn. akt SK 6/12 Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627, 628 i 842) przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Orzeczenie przez Trybunał Konstytucyjny o niezgodności aktu z Konstytucją stanowi przesłankę wznowienia postępowania, o jakiej mowa w art. 145a § 1 K.p.a.

W konsekwencji takiego orzeczenia wyrok sądu rozpoznającego skargę, nie może opierać się na prawie, co do którego stwierdzona została niezgodność z Konstytucją. Nie do zaakceptowania byłaby bowiem sytuacja, w której na skutek wydania orzeczenia opartego o prawo niezgodne z Konstytucją, postępowanie sądowe niemal natychmiast po jego zakończeniu mogłoby zostać wznowione. Takie postępowanie nie byłoby zrozumiałe i kłóciłoby się z nakazem sprawiedliwego, rzetelnego rozpoznania sprawy i udzielenia należnej każdemu efektywnej ochrony prawnej. Z tego powodu do uwzględnienia stwierdzonej przesłanki wznowienia zobowiązany jest sąd administracyjny, zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. b p.p.s.a. (vide: wyrok WSA w Gliwicach z dnia 27.08.2009 r. sygn.. akt IV SA/Gl 363/09 – LEX nr 526400 ).

Dodatkowo należy wskazać, iż w wyroku z dnia 12.09.2013 r. w sprawie sygn. akt II FSK 1964/13 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że jeżeli w trakcie postępowania sądowo-administracyjnego zapadnie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności normy, na której oparto decyzję administracyjną, istnieje konieczność uchylenia takiej decyzji (LEX nr 1375594).

W rozpoznawanej sprawie decyzja Prezydenta Miasta Ł. nakładająca na J. S. administracyjną karę pieniężną w wysokości 101.678,89 zł za wycięcie bez zezwolenia drzew została uchylona zaskarżoną decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. Oceniając zatem prawidłowość kwestionowanej skargą decyzji, Sąd nie mógł nie uwzględnić powołanego powyżej wyroku Trybunału Konstytucyjnego, którego treść może mieć istotne znaczenie dla wysokości ewentualnej kary za wycięcie drzew bez zezwolenia.

W tym stanie rzeczy sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. podjęta na podstawie art. 138 § 2 K.p.a. jest zgodna z prawem i brak jest podstaw do usunięcia jej z obrotu prawnego, zaś podniesione w skardze zarzuty jako, że były niezasadne, nie mogły rzutować na wynik sprawy.

Z tego też powodu sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.

M.M.

Szukaj: Filtry
Ładowanie ...